Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Cenzura pełznie i do nas
Kategoria: Publicystyka   Wtorek, 05 lipiec 2016 09:06 Autor: admin

Cenzura pełznie i do nas

Cenzura pełznie i do nas foto: Wikimedia Commons/CC

Poszperałem sobie informacji o Elie Wieselu, zmarłym niedawno działaczu żydowskim i syjonistycznym.

Ogólnie nie wygląda to dobrze.

Deklarował, że był więźniem Oświęcimia, jednak wiadomo już, że zwyczajnie kłamał. Takie dorabianie sobie aureoli męczennika jest dość żałosne. Wiesel deklarował, że miał numer więźnia, który był przypisany innemu więźniowi, starszemu od niego o 15 lat, co zostało po prostu sprawdzone w archiwach Muzeum w Oświęcimiu.

Ale, jak to czasami bywa w takich przypadkach, poprawność polityczna działa. To znaczy po prostu cenzura. Pewnych rzeczy nie wolno mówić. Bohater to bohater i już. Wymyślił słowo Holocaust i był aktywnym syjonistą, więc jest bohaterem, a jeśli jest bohaterem, to znaczy, że w Oświęcimiu musiał być - to oczywiste.

Wczoraj więc raniutko zaproszono do francuskiego radia France Inter Claude'a Lanzmana, słynnego reżysera, autora ohydnego, kłamliwego paszkwilu na Polaków o nazwie "Shoah". Miał mówić o Wieselu.

Sprawa się jednak rypła, bo Lanzmann najechał na Wiesela stwierdzając, że kłamał co do Oświęcimia i że spędził w tym obozie co najwyżej 4 dni. Redakcja francuskiego radia nie zdążyła zarządzić nieprzewidzianych zakłóceń i wszystko poszło w eter, ale już na stronie z podcastami z 3 lipca została zarządzona przypadkowa pomyłka, i jak nietrudno zauważyć o godzinie 7:42 jak i o 7:50 mamy tę samą audycję, i ma to miejsce akurat w dokładnie wtedy, gdy była rozmowa z Lanzmannem, co do której zarządzono po prostu przypadkowe zniknięcie.

Piszę o tym ku przestrodze. Niestety doświadczenie pokazuje nam, że mnóstwo rzeczy złych i złowrogich nadchodzi do nas z Zachodu, również, a może i przede wszystkim z Francji.

Obawiam się, że cenzura również.

JESZCZE jej u nas nie ma w takim stopniu, w jakim już jest nad Sekwaną, ale JUŻ i u nas zaczyna się mówić o tym, że jak ktoś się sprzeciwia syjonizmowi, to powodowany jest antysemityzmem, czyli to, co we Francji głosi się od dwóch, trzech lat. Można się więc spodziewać, że i cenzura do nas przypełznie...

 

Źródło: Adam Pietrasiewicz


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(12 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Wtorek, 05 lipiec 2016 11:52