Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Publicystyka Słodzenie życia Zuckerbergiem
Kategoria: Publicystyka   Niedziela, 13 listopad 2016 10:55 Napisał

Słodzenie życia Zuckerbergiem

Na początek wyjaśnijmy sobie, że nie jestem fanem Facebooka, a wprost przeciwnie. Przeciwnikiem tak całkiem nie, bo nie lubię pluć pod wiatr gdyż to nie ma sensu. Po prostu po pierwszym wobec mnie faulu Facebooka konto zamknąłem. O co poszło nie ma znaczenia, bo miłośników serwisu nie przekonam, a tacy jak ja, już swoje zrobili.

Chcę wspomnieć o dwóch przypadłościach, jakie korzystających z medium dotknęły.

Jedni oskarżają pana Zuckerberga o nadgorliwość, ci drudzy o jej brak.

Ci pierwsi to nasi Narodowcy, którzy po pierwszą śmieszność korzystają z portalu sprzecznego z ich ideologią i jeszcze krzyczą, że tam ich dyskryminują zamiast zarządzić że wszyscy członkowie ruchu powinni Facebook natychmiast opuścić.

Narodowcy to ruch ludzi młodych i jak mówią zdolnych. Nie wierzę w to, że nie ma wśród nich takich, którzy by nie potrafili skonstruować zgrabnego portalu, jeśli brzydzą się tym: http://ruchnarodowy.net/. Przecież wbudowanie komunikatora takiego który pozwoliłby członkom ruchu komunikować się między sobą nawet średnio zdolnemu programiście nie sprawiłoby problemu.

Czemu Narodowcy zamiast zwalczać przeciwnika wzmacniają go swoją obecnością i ze swojej przypadłości robią cnotę?

Ale jest też druga strona. Ci co oskarżają Zuckerberga o zaniedbanie nadgorliwości, co jakoby miało przyczynić się do porażki wyborczej neokomuchów w USA.

Zuckerberg: Fake news on Facebook affected election? That's 'crazy'

Po tym jak we wtorek Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA , niektórzy komentatorzy stwierdzili, że fałszywe wiadomości krążące na Facebooku pomogły miliarderowi osiągnąć sukces.

Miała to być, na przykład, historia z samobójstwem agenta FBI związanego z aferą mailową Hillary, o czym informował nieistniejący ponoć portal nieistniejącej Denver Guardian. Agent ten maił być znaleziony martwy po samobójstwie, które miał popełnić po zamordowaniu żony. Inną inkryminującą fałszywką miała być wieść o "zatwierdzeniu Trumpa" przez Papieża.

Nawet prezydent Barack Obama krytykował imiennie Facebooka dzień przed wtorkowymi wyborami. "Tak długo, jak coś jest na Facebooku, i ludzie mogą to zobaczyć, jak długo jest w socjal mediach, ludzie zaczynają w to wierzyć", powiedział Obama na wiecu Michigan. "I to tworzy tę chmurę pyłu nonsensu".

Jak widać Obama trzyma głowę w chmurze nonsensu skoro takie bzdury głosi.

Mark Zuckerberg nie kupuje retoryki o tym, że fałszywe historie odgrywały rolę w wynikach wyborów.

"Osobiście uważam, że myślenie iż fałszywe wiadomości na Facebooku - które stanowią bardzo mały fragment treści - pozwalają sądzić, że to wpłynęło w jakikolwiek sposób na wybory to jest dość szalony pomysł" - powiedział CEO Facebooka na konferencji w czwartek.

Jego zdaniem niektórzy ludzie, którzy po przegranych wyborach są w szoku, zamiast pomyśleć wciąż nie rozumieją jak do tego doszło. "To głęboki brak empatii, aby pomyśleć, że ktoś zdecydował jak głosować pod wpływem przeczytanej fałszywej wiadomości" - powiedział Zuckerberg.

Trump odniósł błyskotliwe zwycięstwa, które oślepiło wielu ludzi - w tym sondażystów i ekspertów - którzy uważali, że jedynie Clinton, kandydatka Demokratów, może być kolejnym prezydentem.

Niezależnie od tego, że algorytm Facebooka uczy się ze swojej pamięci, Facebook nadal ma niesamowitą możliwość kontroli potencjalnego kształtowania czyjegoś światopoglądu. Nawet wczoraj w dniu Marszu niepodległości polecane informacje na temat marszu jakoś się zapodziewały, spadając natychmiast do piwnicy.

Zuckerberg zaprzecza, że Facebook blokuje "niepoprawne informacje", twierdząc, że Facebook w rzeczywistości dostarcza więcej punktów widzenia, ponieważ każdy ma przynajmniej niewielką liczbę znajomych, którzy posiadają przeciwstawne opinie.

To prawda, z tym że promuje się te punkty widzenia, które mają korygować przez nas uznawane. Eliminuje się uznawane przez "algorytm" za niepoprawne.

Wróćmy jednak na chwilę do fałszywek jakie krążą w mediach. Ja tej wiadomości o samobójstwie nie kupiłem, ale nawet choć sprawdzałem "u źródła", jedynym acz wystarczającym podejrzeniem było to, że wieść ujawnia jakiś niszowy portal, a nie potwierdza żadna istotna agencja.

Dzisiaj sprawdziłem raz jeszcze. Strona Denver Guardian w necie istnieje, ale faktycznie w 95% nie działa i posłużyła głównie do autoryzacji medialnej politycznej prowokacji. Opisuje to dokładnie autentyczne medium The Denver Post podając "czerwone flagi" jakie powinny budzić naiwnych.

Ale na portalu Salon24, promowano fałszywą wiadomość szkalującą Polskiego Prezydenta Dudę.

Facecik chełpiący się tytułem doktora z dziedziny polityki, okazał się zwykłym politrukiem, pisząc:

Duda chce ograniczyć wolność zgromadzeń.

Po pierwsze to nie jakaś "Duda" (pa*ancie) ale pan Prezydent Andrzej Duda.

Po drugie jakim prawem Redakcja portalu promuje czyjeś mrzonki jako fakt, nie sprawdzając że panu Prezydentowi taka myśl nawet przez głowę nie przeszła. To pięknie że admin rywalizuje ze "Stokrotką" o palmę pierwszeństwa w wyścigu kto zgrabniej i skuteczniej wciśnie swoją propagandę w usta adwersarza.

Wspomniany doktor chyba  kształcił się na dziele, które jak twierdzi "tłumaczył", a które nosiło tytuł: "Oszuści czy ignoranci? O nadużywaniu nauki do celów politycznych". W każdym razie okazał się (być może był) wzorcem promowanego dzieła. Zupełnym ignorantem raczej nie jest, ale oszustem wydaje się być kultowym. No i potwierdza że nie stroni od nadużywania nauki do celów politycznych.

Uratować go w prawdzie usiłowało kilkunastu komentatorów, których życzliwe obserwacje i opinie rzeczony politolog pod osłoną nocy usunął (ponad czterdzieści wpisów), a autorów pewnie tak jak mnie zbanował, budując sobie "aureolę". Jeśli chodzi o mnie to niepotrzebnie się fatygował gdyż na "zamędzone" blogi wchodzę co najwyżej dwa razy - pierwszy i ostatni.

Tak więc zwracam się z apelem do Szanownych Czytelników "zachowujcie przytomność umysłu, bo nie znacie dnia ani godziny, ani tego kto zechce wami manipulować"... Politrucy i indoktrynatorzy nie śpią.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 13 listopad 2016 02:19