Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Dlaczego nowy premier przerwał spotkanie w Brukseli i wrócił do kraju?
Kategoria: Informacje z Polski   Wtorek, 19 grudzień 2017 08:05 Autor: Andreas

Dlaczego nowy premier przerwał spotkanie w Brukseli i wrócił do kraju?

Dlaczego nowy premier przerwał spotkanie w Brukseli i wrócił do kraju? Kancelaria Premiera/Flickr/Public Domain

Dlaczego nowy premier – pan Mateusz Morawiecki przerwał spotkanie w Brukseli i wrócił do kraju? To pytanie zadaje sobie wielu analityków nie jednego wywiadu na świecie, a na pewno wszystkich instytucji wywiadowczych naszych sąsiadów. Szokujący jest brak profesjonalizmu pana premiera Morawieckiego, który jako powód nagłego powrotu podał konieczność zapoznania się z dokumentami szczególnej wagi. Dosłownie powiedział: „między innymi jest kilka bardzo pilnych, tajnych dokumentów które tam czekają na mnie i kilka spotkań, które będę musiał odbyć (…)” – w kontekście powrotu do Warszawy przed zakończeniem szczytu Rady Unii Europejskiej.

W praktyce chodziło o wigilię w środowisku parlamentarzystów dobrej zmiany. Jednak to są powody prozaiczne, prawdopodobnie wymyślone po tym, jak premier się wygadał o sprawach tajnych. Proszę sobie wyobrazić sytuację – nowy premier, jest na nowym stanowisku o którym marzył przez ostatnie lata jak był pod pantoflem pani Szydło… Człowiek jedzie na szczyt najważniejszej organizacji dla naszego kraju, gdzie akurat jest prowadzona dyskusja o Brexicie, od którego zależy życie prawie 2 mln Polaków. Nagle wychodzi ze spotkania, żeby jeszcze tego samego dnia przejrzeć tajne dokumenty i odbyć spotkania?

Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić? Przecież to porażka wizerunkowa w połączeniu z ujawnieniem tropu na tajemnicę. Przecież Kancelaria Prezesa Rady Ministrów jest stale obserwowana przez tych, którzy chcieliby nam zaszkodzić. Samo zwrócenie uwagi w dany dzień i o danym czasie, to naprowadzenie służb na sprawy, które z samej swojej istoty powinny być tajne. Czyli najlepiej jak się o nich w ogóle nie mówi.

Czy może chodziło o to, że Europa Środkowa ma stracić około 12 mld Euro z budżetu Unii – w praktyce na rzecz finansowania nielegalnych imigrantów? Czy po prostu chodziło o wigilię z członkami partii? Ten, kto pozna odpowiedź na to pytanie, będzie miał klucz do pana Morawieckiego.

Wedle wiadomości w mediach narodowych pan premier Morawiecki miał spotkać się z panem Mariuszem Kamińskim – Ministrem Koordynatorem ds. Służb Specjalnych i panem Piotrem Krawczykiem szefem Agencji Wywiadu. To skład osobowy w obecnej konfiguracji – do spraw najtrudniejszych. Proszę uwzględnić okoliczność, że już samo nadanie komunikatu, o tym że pan premier spotkał się z tak ważnymi ludźmi, na specjalnym spotkaniu, ważniejszym od posiedzenia Rady Unii Europejskiej – to istotny sygnał dla tych, którzy mają z tego wyciągnąć wnioski. Śmierdzi na kilometr grą wewnętrzną.

W mediach jest wiele hipotez w tej sprawie. Jednak najciekawsze są te spekulacje, które ćwierkają pomiędzy sobą ptaki w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Otóż, miałoby się okazać, że jeden z wysokich funkcjonariuszy państwowych może mieć problemy nazwijmy to innego typu. Ciężko zrozumieć język ptasich emocji jak na raz ćwierkają wszystkie, jednak sprawa dotyczy personaliów. Prawdopodobnie chodzi o pozbycie się jednej osoby, która najdelikatniej mówią, chociaż zasłużona dla obozu dobrej zmiany, to jednak jest nadzwyczajnym i totalnym obciążeniem wizerunkowym. Oczywiście to CZYSTE spekulacje, bo kto ma pewność, że dobrze rozumie ptaki w parku?

Sytuacja jest niecodzienna, to coś niesłychanego – jeżeli chodzi o rangę spraw publicznych. Tym bardziej dziwna, że to w pierwszych dniach urzędowania. Nie jest tajemnicą, że pewna osoba – z rządu, była wielkim przeciwnikiem nominacji pana Morawieckiego na fotel Prezesa Rady Ministrów. Oczywiście przez to pan premier jest po prostu zmuszony do usunięcia takiego zagrożenia, to polityka – tam nie ma litości.

Najciekawsze w tym jest jednak to, dlaczego pan premier musiał być – lub chciał być osobiście? Jeżeli chodziłoby o zwykłe dokumenty tajne, po prostu przejrzenie teczki, to wysyła się oficera – kuriera z eskortą, specjalnym transportem w randze dyplomatycznej i w kancelarii tajnej w Ambasadzie można wszystko obejrzeć. To, że chodziło o osobiste stawiennictwo, może oznaczać, że prawdopodobnie ktoś komuś nie ufa a buldogi pod dywanem właśnie przegryzają sobie tętnice. To właśnie uprawdopodobnia podejrzenie, że może chodzić o czystkę.

W ogóle jeżeli chodzi o tajności, to po tym jak popsuliśmy sobie opinię przed laty upublicznieniem pewnego raportu, raczej nikt na poważnie nie powierzyłby nam niczego. Natomiast tajności krajowe są ogólne, nie mamy broni jądrowej, nie mamy kapitału, którego alokacja wymagałaby gry, ale oczywiście można zrobić tajemnicę z ilości szaf pancernych w magazynach lub z tego co je najważniejszy kot w kraju, kot wiadomo kogo.

Tak ciekawe wydarzenie, związane z atypowym zachowaniem będzie przez bardzo długi rozważane przez różnej maści analityków.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 18 grudzień 2017 12:28
alexjones.pl Informacje z Polski Dlaczego nowy premier przerwał spotkanie w Brukseli i wrócił do kraju?