Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Nie będzie w Łodzi Placu Kaczyńskiego. Upamiętnienia zwycięstwa w 1945 r. też nie
Kategoria: Informacje z Polski   Czwartek, 04 styczeń 2018 14:58 Autor: Andreas

Nie będzie w Łodzi Placu Kaczyńskiego. Upamiętnienia zwycięstwa w 1945 r. też nie

Nie będzie w Łodzi Placu Kaczyńskiego. Upamiętnienia zwycięstwa w 1945 r. też nie !unite/Flickr/CC BY 2.0

Lista dekomunizacyjnych absurdów właśnie powiększyła się o kolejną pozycję, tym razem związaną z „obroną” kasowanych przez szalejącą prawicę nazw. Cudzysłów nieprzypadkowy.

13 grudnia wojewoda łódzki Zbigniew Rau wydał zarządzenie zastępcze, w którym zmieniał nazwy 26 ulic w Łodzi i jednego placu. Chociaż tego samego dnia analogiczne decyzje zapadły w kilku województwach, to decyzje podjęte w Łodzi wywołały szczególnie mocny rezonans. Rau wybrał na nowych patronów m.in. przedwojennego narodowego radykała Kazimierza Kowalskiego (z tego akurat wojewoda się ostatecznie wycofał) i amerykańskiego aktora Johna Wayne’a, który podobno „uosabia charakter miasta”. Dokonał także „dekomunizacji” Placu Zwycięstwa, uznając, że upamiętnienie Lecha Kaczyńskiego jest ważniejsze, niż pamięć o końcu hitlerowskiej okupacji. Takich ruchów nie domaga się nawet IPN.

Łódzcy samorządowcy, radni PO i SLD, zabrali się za odkręcanie tej decyzji w sposób, który wprawia w zdumienie. Co prawda zdecydowali, że zaskarżą decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, powołali się na ustawę dekomunizacyjną, wykazując, że nie przewiduje ona kasowania pamięci o zwycięstwie nad nazizmem. Tyle, że oprócz tego planują jeszcze jedną uchwałę przywracającą nazwę Plac Zwycięstwa z nowym uzasadnieniem. Odnoszącym się do… wojny polsko-bolszewickiej.

– To uchwała ponad podziałami, która odnosi się do jednego z najwspanialszych zwycięstw w historii Polski, które miało wpływ na historię całej Europy. Jak dobrze wiemy, podobnych zwycięstw wiele nie było – skomentował przewodniczący rady miejskiej Tomasz Kacprzak. Uzasadnienia uchwały nie warto cytować, bo jego zasadnicza część, definiująca wojnę, której koniec będzie upamiętniał plac, powstała techniką kopiuj-wklej wybranych zdań z artykułu w Wikipedii.

Wypowiedź Mateusza Walaska, który w Łodzi kieruje klubem radnych PiS, znikąd skopiowana nie jest, ale już do logiki i retoryki PiS podobna jest bliźniaczo. – Chcemy upamiętnić zwycięstwo nad bolszewizmem w 1920 roku. Zresztą wszystko dobrze się składa: na osi trasy WZ z jednej strony będzie Plac Zwycięstwa, a z drugiej kościół pw. Matki Boskiej Zwycięskiej, który powstał jako votum za zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej – powiedział samorządowiec.

Skoro jest odpowiednia na nasze czasy antykomunistyczna nazwa i kościół, to faktycznie, nie mamy więcej pytań. Tak się powinno sprzeciwiać kształtowaniu pamięci zbiorowej przez PiS!



Źródło: Portal STRAJK


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Czwartek, 04 styczeń 2018 15:00
alexjones.pl Informacje z Polski Nie będzie w Łodzi Placu Kaczyńskiego. Upamiętnienia zwycięstwa w 1945 r. też nie