Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Degradacja w toku, nie przeszkadzać
Kategoria: Informacje z Polski   Wtorek, 06 marzec 2018 08:25 Autor: Andreas

Degradacja w toku, nie przeszkadzać

Degradacja w toku, nie przeszkadzać Signe BrockmanFlickrCC BY-SA 2.0

Sejmowa Komisja Obrony rozpatrzyła w pierwszym czytaniu projekt tzw. ustawy degradacyjnej. Bardzo możliwe, że rządowy projekt zostanie przegłosowany ekspresowo. Ma szansę „załapać się" jeszcze na wtorkowy blok popołudniowych głosowań.

W ostatni czwartek 1 marca rząd przyjął projekt tzw. ustawy degradacyjnej. Zakłada on „możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu". W skrócie: obecna władza szuka „sposobu" na członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a zwłaszcza na kluczowych wojskowych z okresu PRL: Czesława Kiszczaka i Wojciecha Jaruzelskiego. Antoni Macierewicz już dawno sygnalizował chęć odebrania im stopni generalskich. Teraz pojawiła się na to realna szansa.

Ustawę podczas pierwszego czytania zaprezentował minister obrony Mariusz Błaszczak. Mimo zażartych dyskusji na sali, prace nad ustawą będą kontynuowane. Posłom partii rządzącej ewidentnie zależy na czasie. Drugie czytanie ma odbyć się już we wtorek 6 marca o 14.00 — i bardzo możliwe, że załapie się jeszcze na popołudniowy blok głosowań, który startuje tego samego dnia o 16.30.

Politycy opozycji podnosili, że generałowie Kiszczak oraz Jaruzelski już nie żyją, nie mogą więc się bronić przed odebraniem im honorów, a „degradacja" jest to forma kary, o której powinien decydować sąd wojskowy, nie zaś polityczne dekrety. Od decyzji, którą w tym wypadku podejmować miałby szef MON w porozumieniu z prezydentem, będzie można odwoływać się do sądu administracyjnego (w przypadku nieżyjących już oficerów będzie mogła zrobić to rodzina). Wątpliwe, że zrobi to Monika Jaruzelska, która powiedziała, że jej ojciec „nie dbał o stopnie i apanaże". Zrozumiałe będzie dla niej jednak, jeśli inne rodziny zdecydują się walczyć o dobre imię bliskich. Ponieważ „ta ustawa to policzek dla wszystkich, którzy służyli przed rokiem ‘89". Córka generała wyznała, że ma świadomość, iż „zdegradowanie Jaruzelskiego będzie medialnie atrakcyjne i zadziała na elektorat, który ma psychologiczną potrzebę pewnej zemsty i linczu".

Ankieta

Kiszczak i Jaruzelski bez stopnia generała. Czy zgadzasz się z projektem polskiego rządu?

  • Tak, dobra i sprawiedliwa decyzja

    12.4% (301)

  • Nie, to wstyd tak postępować ze zmarłymi

    13.9% (338)

  • To przeszłość i nasza historia, mimo wszystko powinniśmy ją szanować

    19.8% (480)

  • Obaj służyli państwu polskiemu. Ten stopień się im należy

    53.9% (1306)

Oburzenie posłów opozycji podczas posiedzenia budził również fakt, że stopień generalski z mocy ustawy miałby stracić również Mirosław Hermaszewski, pierwszy Polak w kosmosie.

Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz wydawał się również i w tej kwestii nieubłagany: — Na tę dyskusję, która przetacza się w ostatnich tygodniach, odpowiedź jest jednoznaczna: generał Hermaszewski, jeszcze jako podpułkownik, był członkiem WRON. Jeżeli ta ustawa mówi o wszystkich członkach Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, to mówi również o generale Hermaszewskim — powiedział Polskiej Agencji Prasowej.

Władza nie ma wątpliwości co do słuszności swoich działań i prze ku przeforsowaniu projektu. Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta, stwierdził, że generałowie Kiszczak i Jaruzelski „nigdy nie odpowiedzieli prawnie za to, co zrobili. III RP w żaden sposób, ani prawny ani polityczny, sobie z tym nie poradziła", dlatego należy zrobić to teraz.

Natomiast Robert Kropiwnicki z PO stwierdził, że „ustawa jest fatalnie napisana":

— Przede wszystkim odpowiedzialność nie może być zbiorowa. Odpowiedzialność musi być indywidualna. To podstawowa zasada państwa prawa — mówił poseł PO w programie „Woronicza 17 w TVP Info. — Degradowanie wszystkich członków WRON jest kompletnie bez sensu. Oni powinni mieć indywidualne procesy. To jest zły projekt. Fatalnie napisany. Rząd próbuje zasłonić faktyczne wydatki MON-u i udział Panów Kamińskiego i Wąsika w aferze reprywatyzacyjnej. To rodzaj wrzutki historycznej.

Wkrótce nowe wieści z frontu „degradacyjnego".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.



Źródło: Sputnik Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 06 marzec 2018 11:48
alexjones.pl Informacje z Polski Degradacja w toku, nie przeszkadzać