Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Praw ekonomii nie da się oszukać ale można je naciągać (cz.2)
Kategoria: Informacje z Polski   Niedziela, 16 wrzesień 2018 09:05 Autor: Andreas

Praw ekonomii nie da się oszukać ale można je naciągać (cz.2)

Praw ekonomii nie da się oszukać ale można je naciągać (cz.2) liz west/Flickr/CC BY 2.0

Biorąc pod uwagę możliwe trendy, należy podjąć próbę antycypowania ich negatywnych skutków. Przede wszystkim jednak musimy być przygotowani do zajęcia odpowiedniej pozycji w możliwym konflikcie. Na pewno lepiej być częścią dużej tratwy jaką jest Unia Europejska, niż samotną małą szalupą. Problemem tratwy jest jednak wytrzymałość jej wiązań. Może ona wytrzymać jako całość tylko tyle ile te powiązania, a właściwie najsłabsze z nich. No i lepiej być w jej środku, niż z brzegu.

Ekonomia od momentu odrzucenie parytetu złota opiera się na iluzjach. Najważniejszą jest iluzja przyszłych zysków. W warunkach inflacji, która jest fundamentem post-parytetowej ekonomii pieniądza kreowanego jako mnożnik depozytów, realne zyski odnotowuje tylko ten kto ma kapitał. Posiadanie własnej waluty stwarza nam szansę szybkiego dostosowywania całej gospodarki do szoków nadchodzących z zewnątrz. Potrzebujemy mieć rezerwy aktywów, pozwalające nam na chociaż dwa lata wywiązywania się ze zobowiązań, bez zaciągania nowych. Chodzi o to żebyśmy mogli spłacać odsetki i część kapitałową zobowiązań, bez konieczności rolowania tych zobowiązań nowymi.

Jeżeli bowiem udałoby się nam przejść przez kryzys z zachowaniem zdolności do spłacania zobowiązań, to właśnie w ten sposób określilibyśmy swoją suwerenność. Możemy być bardziej, niż pewni że ten kryzys nadejdzie.

To na pewno nie będzie łatwe, jednak jest możliwe. Wymaga poważnych decyzji politycznych opartych na konsensusie. Jakby ktoś nie zrozumiał, to żeby jutro nie paść na kolana już dzisiaj trzeba stworzyć sobie możliwość oparcia się.

Obecnie funkcjonujemy w realiach ekonomiki zarządzania długiem, który w dużej mierze idzie na bieżącą konsumpcję. To naciąganie praw ekonomii. Bez odpowiedniego przeciwdziałania to się bardzo źle skończy, bo nie ma darmowych obiadów. Zwłaszcza w upadającym kapitalizmie. Być może mamy do czynienia w grze o sumie zerowej, do kolejnego globalnego resetu. Trzeba umieć się do tego odpowiednio nastawić. Uwaga to nie będzie łatwe. Będą koszty społeczne a to się przełoży na politykę. Dlatego tak niesłychanie ważny jest konsensus. Każdy myśli, że ma rację, więc jeżeli się porozumiemy w sprawie zasadniczej, to rację będziemy mieć oboje. Chodzi o to, żeby widzieć szklankę do połowy pełną… Inaczej to w ogóle nie ma sensu, ponieważ rozegrają nas jak bierki…

Niesłychanie trudno jest sobie wyobrazić, że jutro władza powie ludziom – przepraszamy, przeznaczamy 500+ na spłatę zadłużenia, tzn., nie zadłużamy się na rozdawnictwo socjalne. Na czym jeszcze można oszczędzić? Jeżeli popatrzymy na budżet, to jest poważny problem, bo albo mamy niesłychanie potrzebne wydatki inwestycyjne, albo i tak małe wydatki socjalne. Jeżeli przykładowo weźmiemy pod uwagę wydatki na opiekę zdrowotną, to musimy mieć świadomość, że one muszą wzrosnąć.

Na pewno nie można oszczędzać na bezpieczeństwie, zarówno tym wewnętrznym jak i zewnętrznym. Trzeba na te dziedziny przeznaczać więcej pieniędzy, bo ilość zagrożeń się zwiększa i dalej wzrasta. Dlatego wszelkie pomysły w tym kierunku należy natychmiast ucinać.

W związku z powyższym, ponieważ bardzo ciężko jest ciąć, trzeba się zastanowić nad nowymi dochodami dla budżetu. Tutaj istnieją pewne rezerwy. Przykładowo III próg podatkowy. Jak również likwidacja de facto podatku liniowego dla przedsiębiorców. Możliwe jest zlikwidowanie pewnych ulg i odliczeń dla firm, chociaż tutaj raczej trzeba być ostrożnym, ze względu na wejście na pole regulacji unijnych. Lepiej już jest pomyśleć o nowych podatkach jak np. od cukru itd.

Bezwzględnie jednak najważniejszym obszarem poszukiwania nowych środków powinno być opodatkowanie kapitału, a nie konsumpcji. Konsumpcja za pośrednictwem podatków pośrednich, ryczałtowych i dochodowych jest już opodatkowana tak ekstremalnie, że jakiekolwiek zapędy na dalsze zwiększanie np. VAT to zbrodnia na ludziach. Być może są jeszcze rezerwy jeżeli chodzi o akcyzę, ale to z kolei napędzi przemyt i nielegalną produkcję wyrobów akcyzowych. Państwo musi w tym zakresie prowadzić mądrą politykę, a nie politykę rabunkową.

Przydałaby się nam poduszka na którą moglibyśmy upaść. W realiach naszej skali, to powinno być co najmniej 7 mld USD i kilka mld Euro oraz „coś” w Jenach, w których także jesteśmy zadłużeni. Poza tym, chociaż to jest wyjątkowo trudne przy tych kursach, to jednak trzeba pomyśleć o budowaniu rezerw w kruszcach. Mówimy o rezerwie długoterminowej. Taki kraj jak nasz powinno być stać, na odłożenie chociaż 1-2 ton złota rocznie. To nie jest wiele, ale po 30 latach…



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 16 wrzesień 2018 10:25
alexjones.pl Informacje z Polski Praw ekonomii nie da się oszukać ale można je naciągać (cz.2)