Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Dlaczego kogokolwiek dziwią wyniki sondaży?
Kategoria: Informacje z Polski   Wtorek, 18 wrzesień 2018 07:05 Autor: Andreas

Dlaczego kogokolwiek dziwią wyniki sondaży?

Dlaczego kogokolwiek dziwią wyniki sondaży? Cyril Rana/Flickr/CC BY 2.0

Dlaczego kogokolwiek dziwią wyniki sondaży? Przecież ona już były zapowiadane co najmniej kilka razy. Przepowiadała je opozycja, mówili o nich rządzący, nawet oficjalny przedstawiciel jednego z kościołów wiele mówili o tym jak się będą kształtować nastroje polityczne wśród Polaków. Być może media troszkę niedojrzały do relacjonowania rzeczywistości, ponieważ przynajmniej w niektórych z nich mamy do czynienia z nachalnymi próbami tworzenie alternatywnej rzeczywistości. Relacjonowanie oczywistych faktów o woli społeczeństwa, wykracza poza możliwości percepcyjne części redakcji.

Wyniki sondaży są jednoznaczne, jest wielce prawdopodobne że rządzący wygrają wybory. Przy czym nawet jeżeli wygrają wybory samorządowe w skali kraju, to ich możliwości lokalne i regionalne mogą być różne. Nie bez powodu przedstawiciele opcji rządzącej deklarują, że mogą tworzyć koalicję z każdym. To świadczy o dojrzałości politycznej i pragmatyzmie.

Partia rządząca i jej koalicjanci, stopniowo zamieniają się w układ władzy. Wiedząc że jej utrzymanie wymaga szeregu zabiegów, właśnie je realizują. Ostatecznym zwycięstwem będzie triumf w wyborach parlamentarnych. Jak również ponowny wybór ich kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej. Uwaga może nam się nie podobać ich program i metody jakimi działają. Nie możemy jednak udawać, że głos większości społeczeństwa nie ma znaczenia. Władzę trzeba uznawać, na tym polega demokracja Jakby ktoś nie zrozumiał to chodzi w niej o to, że ten kto ma większość rządzi.

jak się obserwuje to co robią niektóre media w związku z sondażami to trzeba się zupełnie na poważnie zapytać kogo ci ludzie w tych redakcjach reprezentują? Nie można nie uznawać rzeczywistości. Nawet jeżeli zgodzimy się z tezą że dobra zmiana robi w kraju pełzającą rewolucję. To nie ulega żadnej wątpliwości, że istotą państwa jest podporządkowanie się decyzji większości. uściślając decyzji większości, która wzięła udział w głosowaniu. Takie są zasady to się uznaję za większość reprezentatywną.

Jeżeli są dziś w kraju siły polityczne, które pozwalają sobie na antycypacyjne kwestionowanie w wyniku wyborów które mają być dopiero przeprowadzone. To znaczy że mamy bardzo poważny problem z rozumieniem demokracji.

Nie ma znaczenia na ile jest, a na ile nie jest demokratyczna obecna władza. Jeżeli w ramach mechanizmu demokratycznych, oni nadal są w stanie utrzymać się u władzy to znaczy, suweren udziela im legitymacji. Możemy dyskutować o tym na ile społeczeństwo zostało zmanipulowane. Jednakże nie jest tak że to jest pierwsza władza która manipuluje tym społeczeństwem po 1989 roku. Bądźmy obiektywni, mamy do czynienia z zastąpieniem dżumy przez cholerę i nic na to nie poradzimy. Po prostu takie są uwarunkowania, taki jest wynik działania naszej sterowanej przez media demokracji.

Poprzednio rządzące elity, wpadły w pułapkę własnych błędów. Społeczeństwo zostało spauperyzowane i pozbawione nadziei na poprawę losu. Sprytniejsi mówcy, skuteczniejsi gracze przejęli władzę. Właśnie tak należy interpretować zachowanie się dużej części obecnej opozycji. Wyrażanie pretensji do ogółu że nie można go już dłużej trzymać pod kontrolą, ekstremalna polityczna naiwność.

Dobra zmiana zmierza w kierunku w większości konstytucyjnej. Opozycja nie potrafiła się nawet zjednoczyć przed wyborami samorządowymi. Tymczasem rządzący są nadzwyczaj konsekwentni i realizują swoją zamierzoną politykę. Pan prezes tak ustawił kadry, że wielu ludzi pracuje na jego sukces, całość rzeczywiście się składa.

oczywiście Należy umieć czytać tą nową rzeczywistość. Należy być wobec niej praktycznym, nie można ile odrzucać. Nie powinno się również nią zachwycać, przynajmniej dopóki nie odniesie rzeczywistego sukcesu na miarę swoich ambicji i naszych potrzeb.

Bardzo ciekawie przedstawia się narracja, wedle której zbliżające się wybory miałyby być sfałszowane. To jest rzeczywiste zagrożenie dla demokracji i dla naszego państwa. Można zrozumieć pogłębioną troskę o jakość procesu wyborczego. Można zrozumieć apele transparentność. jak najbardziej należy popierać instytucje mężów zaufania i patrzenia na to jak się liczy głosy. Władza bezwzględnie powinna to umożliwić wszystkim zainteresowanym, w tym oczywiście dziennikarzom. W tej chwili mamy mieć dwie komisje, istnieją poważne obawy że ten nowy model może się nie sprawdzić po prostu ze względu na kwestie kompetencyjne. Dwie komisję oznaczają konieczność zwiększenia ilości osób kontrolujących. Władze struktury państwowe powinny zrobić wszystko, włącznie z zaproszeniem obserwatorów międzynarodowych z organizacji do których należymy, żeby wykluczyć jakiekolwiek nawet najmniejsze cienie wątpliwości.

Nie można bowiem wykluczyć scenariusza, w którym obecne w Polsce siły medialne mogą dążyć do wykreowania alternatywnej rzeczywistości. W praktyce wstępu do jeszcze większego pogłębienia podziałów politycznych, w praktyce do wojny domowej. Trzeba bacznie patrzeć ludziom na ręce. Nie ma żartów, nie ma miejsca na błędy. Jeżeli w wyniku wyborów pojawi się uprawdopodobnienie retoryki, że władza zdobyła większość w sposób niezgodny z prawem, to będzie podważeniem naszego prawa do podmiotowości międzynarodowej. Nie możemy zrobić większego błędu, niż pozwalać wrogom na rozgrywanie nas na naszym własnym podwórku. Wiele zależy od mądrości rządzących i rozsądku opozycji.

Sondaże nie kłamią, mogą być tendencyjne, mogą być mało rzetelne, jednak jeżeli ich metodologia opracowania jest jawna, to nie ma miejsca na oszustwo. Z powyższych względów musimy uważać na bycie manipulowanymi.


Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 18 wrzesień 2018 08:21
alexjones.pl Informacje z Polski Dlaczego kogokolwiek dziwią wyniki sondaży?