Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Dymisja premiera Morawieckiego w świetle „cichego wsparcia”?
Kategoria: Informacje z Polski   Sobota, 06 październik 2018 10:02 Autor: Andreas

Dymisja premiera Morawieckiego w świetle „cichego wsparcia”?

Dymisja premiera Morawieckiego w świetle „cichego wsparcia”? Kancelaria Premiera/Flickr/Public Domain

Dymisja pana premiera Mateusza Morawieckiego w świetle „cichego wsparcia” z taśm nagranych przez słynnych kelnerów powinna być rozważana. Nowe nagrania – stopniowo udostępniane opinii publicznej, przez różne strony czerpiące z akt sprawy dowodzą, że można mieć pewne zastrzeżenia etyczne do ówczesnego postępowania pana premiera. Jakkolwiek było ono czysto deklaratywne, bo nie wiemy jakie działania podjął w sprawach personalnych o których są nagrania, więc nie można mówić o przestępstwie i czegokolwiek przesądzać. Jednakże możemy mieć do czynienia z jakąś formą protekcji wobec człowieka, który otrzymał pracę w instytucji należącej w dużej części do Skarbu Państwa.

Na marginesie, to jakie to żenujące, a zarazem pokazujące tło naszej polityki. Oto syn znanego Posła do parlamentu Europejskiego otrzymuje prace dzięki protekcji w instytucji w części należącej do Skarbu Państwa, gdzie większość ludzi nie ma szans na pracę. Ewentualnie może sobie o niej marzyć. Syn się skarży, że praca jest ciężką, więc następuje interwencja – prawdopodobnie szanownego ojca, który na szczeblu prezesa wielkiego banku załatwia sprawę. Jest to szokujące i jeżeli jest to prawda to pan Poseł powinien złożyć mandat i odejść w hańbie z życia publicznego.

O wiele trudniejszy jest problem „cichego wsparcia”, które rzekomo miałoby być oferowane dla jednego z ówczesnych byłych ministrów (z rządu PO-PSL). „Pięć dych czy siedem, czy stówkę mu damy na jakieś badania czy coś”, nie ma czego komentować. Zwłaszcza, że z tego co wiadomo od potencjalnego beneficjenta – nie doszło do skonsumowania tej opcji. Trzeba przyznać kuszącej i niesłychanie interesującej, ponieważ za „pięć dych”, to się żyje w tym kraju cały rok i to całkiem nieźle. Trzeba pamiętać, że są ludzie, którzy żyją i za dwie już przysłowiowe dychy.

Oto mamy obraz naszych elit. Nie ma żadnego problemu, żeby dać dla prominenta politycznego, który co prawda spadł z piedestału, ale ma powiązania – kilkadziesiąt tysięcy Złotych. Co jest szczególnie istotne, trzeba się zapytać z jakich to pieniędzy miałoby być dane? Jeżeli z prywatnych pieniędzy pana Morawieckiego, to oczywiście nie ma żadnego problemu. Pan Morawiecki jak wiadomo jest osobą zamożną i może sobie zlecać komu chce, dowolne badania nawet za 100 tyś zł. Stać go na to – ma takie możliwości. Jeżeli jednak, to nie miałyby być jego prywatne pieniądze, ale pieniądze z instytucji, którą wówczas zarządzał (olbrzymi bank), to rodzi pytanie o stosunek tego pana do własności, którą zarządza. Jest to pytanie ważne, zwłaszcza w kontekście obecnej funkcji pana Morawieckiego.

Ponownie należy się zapytać o to, co robią nasze służby specjalne. Nie ulega wątpliwości, ze przecieki z taśm z restauracji „Sowa i Przyjaciele”, to wynik walki buldogów pod dywanem „dobrej zmiany”. Być może również mamy do czynienia z kimś z instytucji, kto miał dostęp do materiału źródłowego na jakimś etapie postępowania? To wszystko powinno być już wiadome i być na biurku u pana premiera. Co samo w sobie jest dodatkową trudnością, ponieważ sprawa go dotyczy. Właśnie z tego powodu powinno się rozważyć dymisję, chociaż nie ma do tego merytorycznej przesłanki w rozumieniu prawnym.

Chwilę przed swoją dymisją pana premier powinien odwołać szefów służb specjalnych, odpowiedzialnych za pilnowanie spraw państwowych. Ponieważ ta całą sytuacja nie powinna mieć miejsca, nie powinna się zdarzyć – nigdy, a zwłaszcza drugi raz.

Jeżeli jesteśmy tak porażająco słabi, że w momencie wyborów po raz kolejny odgrzewamy stare kotlety, żeby się nawzajem pognębić, to znaczy że państwo nie wstało z kolan. Tak naprawdę leży na twarzy, żeby nie powiedzieć że krzyżem i przed kim…

Nie chcemy żyć w kraju, w którym politycy strzelają do siebie nagraniami i różne stacje telewizyjne, czy różne portale – prezentują odrębne fragmenty dokumentacji dowodowej! Nie o to bowiem chodzi w państwie. Bez względu na to, kto nim rządzi – chociaż widać, że PO-PiS jako duopol trzymający władzę się wyczerpał. Ponieważ czy to się dobrej zmianie podoba czy nie, ale niestety bagno ich ochlapało. Dodajmy bagno, w które sami kiedyś wrzucili ładunki wybuchowe. Cześć eksplodowała od razu, a część z opóźnionym zapłonem i dostali zgodnie z zasadą – kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Jak na tą chwilę – o ile nie będzie kolejnych taśm na pana Morawieckiego, z których wynikałoby ryzyko karne, to dobra zmiana sprawę przemilczy. To najlepsza strategia w okresie wyborczym. Dymisja pana premiera w tej chwili nie nastąpi, jednak po wyborach jest możliwa. Powód nie jest potrzebny, pan Morawiecki doskonale powinien pamiętać, w jaki sposób zdymisjonowano jego byłą szefową…

To wszystko nie powinno mieć miejsca. To test służb specjalnych, które nie zdają egzaminu. Jeżeli grają przeciwko sobie, to koniec państwa polskiego może być bliższy, niż nam się wszystkim wydaje.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 06 październik 2018 11:42
alexjones.pl Informacje z Polski Dymisja premiera Morawieckiego w świetle „cichego wsparcia”?