Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Leszek Żebrowski o próbie przejęcia Marszu: Gdyby byli uczciwi, to poszliby w Marszu Niepodległości jak wszyscy Polacy
Kategoria: Informacje z Polski   Piątek, 09 listopad 2018 09:01 Autor: Andreas

Leszek Żebrowski o próbie przejęcia Marszu: Gdyby byli uczciwi, to poszliby w Marszu Niepodległości jak wszyscy Polacy

Leszek Żebrowski o próbie przejęcia Marszu: Gdyby byli uczciwi, to poszliby w Marszu Niepodległości jak wszyscy Polacy Piotr Drabik/Flickr/CC BY 2.0

Kolejne mocne stanowisko wobec zamachu na społeczną inicjatywę przez państwo! Historyk Leszek Żebrowski w ostrych słowach skrytykował postawę rządu wobec Marszu Niepodległości. Wprost zarzuca im nieuczciwość.

Historyk Leszek Żebrowski w mocnych słowach krytykuje postawę rządu w kwestii obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości Polski. Jak stwierdza, „gdyby PAD, PMM etc. byli uczciwi, to poszliby na MN jak wszyscy Polacy.

– I zapewniliby MN bezpieczeństwo (bo Polakom ze strony MN nic nie grozi). Marsz ma 10 lat – gdzie oni byli w poprzednich latach? Rozliczyli bandytów z niemieckiej Antify? Podpalaczy? – zauważa Żebrowski na Twitterze.

Przypominamy, wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła zakaz organizacji Marszu Niepodległości, dzisiaj organizatorzy złożyli odwołanie od tej decyzji. Jednocześnie prezydent Andrzej Duda wraz z Premierem Mateuszem Morawieckim podjęli próbę zniszczenia inicjatywy i na jej podstawie utworzyć prezydencko-rządowy marsz, który miałby być częścią obchodów państwowych.

Jeśli sąd przychyli się do odwołania złożonego przez stowarzyszenie Marsz Niepodległości, pierwszeństwo będzie miał najpewniej oryginalny Marsz Niepodległości, co wynika z ustawy o zgromadzeniach, nowelizowanej przez obecny rząd.

Źródło: twitter.com/nczas.com

Za: Najwyższy Czas! (08/11/2018)

 


 

Ostra krytyka rządowego marszu: gdzie byliście w poprzednich latach?

Nie milkną głosy oburzenia po decyzji rządu o zorganizowaniu własnego marszu obok Marszu Niepodległości, na którego przemarsz nie wyraziła zgody Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ostro skomentował to wydarzenie m.in. Leszek Żebrowski, autor książek o podziemiu niepodległościowym. A Krzysztof Bosak jest gotowy pójść z przedstawicielami rządu pod jednym warunkiem – że będzie to Marsz Niepodległości, na który zgodę wyraził sąd.  

Żebrowski zarzucił premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i prezydentowi Andrzejowi Dudzie nieuczciwość a także brak rozliczeń tych, którzy atakowali w przeszłości Marsz Niepodległości (np. bojówki lewackiej Antify).

„Gdyby prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki etc. byli uczciwi, to poszliby w Marszu Niepodległości jak wszyscy Polacy. I zapewniliby MN bezpieczeństwo (bo Polakom ze strony MN nic nie grozi). Marsz ma 10 lat – gdzie oni byli w poprzednich latach? Rozliczyli bandytów z niemieckiej Antify? Podpalaczy?” – pytał Leszek Żebrowski na Twitterze.

Z kolei, jak ujawnili przedstawiciele organizatorów Marszu Niepodległości Krzysztof Bosak oraz Robert Winnicki z Ruchu Narodowego, narodowcy mogą mieć poważne problemy z dotarciem do Warszawy na obchody 100-lecia Niepodległości. Ich poczynaniami interesują się bowiem służby mundurowe.

„Policja i ABW wydzwaniają do organizatorów wyjazdów żądając podania szczegółowych list kto jedzie, numerów rejestracyjnych pojazdów, a także szantażują ich i straszą!” – napisał rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej, Mateusz Marzoch. Sprawę podsumował Robert Winnicki, prezes partii Ruch Narodowy, podkreślając, iż do policji wrócił „duch Sienkiewicza”.

Z kolei Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, iż politycy chcą przejąć Marsz Niepodległości. – Przypomnę, że organizatorzy (…) nigdy nie zostali zaproszeni przez prezydenta do komitetu obchodów stulecia niepodległości. Jedyne na co mogli liczyć to słowa potępienia ze strony tych urzędników wysokich. W tej chwili, jeżeli tak rzeczywiście jest, wyglądałoby to jak próba przejęcia marszu. Politycy mieli na to apetyt od dawna – tłumaczył Bosak.

Bosak jednak nie obawia się uczestnictwa we wspólnym Marszu Niepodległości z przedstawicielami rządu i prezydentem. Komentując wyrok sądu, który oddalił zakaz wydany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, przyznał, że nie wie, czy przedstawiciele władz państwa wezmą udział w Marszu. – Zaproszenie jest nadal aktualne – powiedział.

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w czwartek decyzję prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazie manifestacji dla organizatorów Marszu Niepodległości. Oznacza to, że 11 listopada, w stolicy odbędą się dwa marsze: pierwszy organizowany przez narodowców, zaś drugi – przez MON.

Źródło: „Do Rzeczy”/onet.pl

ged

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2018-11-08)

 


 

Szok! Morawiecki zaprasza na rządowy marsz nawet Schetynę i HGW, ale organizatorów Marszu Niepodległości nie!

Kornel Morawiecki, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego pogratulował swojemu synowi oraz prezydentowi próby przejęcia Marszu Niepodległości. Jednocześnie wystosował zaproszenia dla fatalnej opozycji, w tym nawet prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pominął też tych, którzy przez prawie 10 lat pracowali nad Marszem od zera.

Wreszcie Narodowy Marsz. Gratuluję Prezydentowi i Premierowi. Zapraszam H. Gronkiewicz-Waltz, G. Schetynę, P. Kukiza, W. Kosiniaka-Kamysza, W. Czarzastego – napisał na Twitterze Kornel Morawiecki.

Jedna z internautek skomentowała wpis Morawieckiego. – Szkoda że Kiszczak umarł, też by się go zaprosiło co? – ironizowała.

Wszystkich pan zaprasza, tylko nie organizatorów Marszu Niepodległości i Ruchu Narodowego? I jak tu nie wierzyć, że ugadaliście się z komuchami przy okrągłym stole i po raz kolejny sprzedano Polskę… – zauważa Jan Pawłowski

No może jeszcze Urbana i Verhostadta? – proponuje Sławomir.

O ile poglądy można mieć różne, o tyle pominięcie organizatorów oddolnego Marszu Niepodległości przy zaproszeniu jednocześnie totalsów, włącznie ze sprawczynią całego wczorajszego zamieszania, jest wyjątkowo podłym i wyrachowanym zachowaniem.

Źródło: twitter.com

Za: Najwyższy Czas! (08/11/2018)

 


 

Ale wtopa! Przyłapali prezydenta Dudę na kłamstwie. Przecież w czasie Marszu Niepodległości miał być tak bardzo zajęty

Prezydent Andrzej Duda próbuje przejąć Marsz Niepodległości. Tymczasem jeszcze niedawno jego prawnik przekonywał, że nie ma on czasu na Marsz z powodu nawału zajęć. Naglę okazało się, że tych zajęć wcale tak wiele nie było:

No faktycznie. To jakie pilne zajęcia opuści w niedzielę nasz dzielny prezydent?

Źródło: twitter

Za: Najwyższy Czas! (07/11/2018)

 


 

To PiS jest winny zamieszania wokół Marszu Niepodległości! Chcieli mieć cykliczne miesięcznice, teraz mogą mieć problem

„Przepisy o zgromadzeniach cyklicznych(art. 26b ust. 1 ustawy Prawo o zgromadzeniach) zostały wprowadzone dwa lata temu, w momencie gdy jedna grupa obywateli organizowała przemarsze upamiętniające co miesiąc katastrofę smoleńską, a inni obywatele protestowali wobec takiej formy upamiętnienia katastrofy i jej ofiar” – czytamy w oficjalnym komentarzu rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Rządowy marsz pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy zamiast Marszu Niepodległości, to temat, który rozgrzewa nie tylko publicystów ale polityków. Z godziny na godzinę pojawiają się jednak kolejne „problemy” związane z decyzją polityków partii rządzącej.

Jak twierdzi Adam Bodnar polskie prawo nie jest przygotowane na sytuację, w której mamy jednocześnie do czynienia z wydarzeniem cyklicznym, a takowym jest Marsz Niepodległości oraz wydarzeniem o charakterze państwowym.

„Powołując się właśnie na te przepisy i chęć stałego organizowania marszu 11 listopada zgłosili o to wniosek przedstawiciele Marszu Niepodległości. Wojewoda wydał im na to zgodę na trzy lata, czyli do 2020 r.” – podkreśla rzecznik praw obywatelskich.

W związku z tym, część środowiska prawniczego twierdzi, że Marsz Niepodległości nadal może się odbyć według złożonego wcześniej wniosku. Sytuacja staje się na tyle zawiła, że w takim przypadku nielegalnym stałby się marsz prezydenta Dudy.

„Rzecznik przypomina także, że choć ustawa Prawo o zgromadzeniach wyłącza spod swego działania zgromadzenia organizowane przez władze państwowe i kościoły, to nie ma przepisów, które wskazywałyby, jak postępować w wypadku kolizji zgromadzeń organizowanych przez obywateli i przez przedstawicieli państwa” – czytamy w komunikacie.

Co zatem stanie się, jeśli organizatorzy Marszu Niepodległości nie będą chcieli odpuścić i postarają się przejść zaplanowaną wcześniej trasą? Nie wiadomo, obecnie co możemy stwierdzić z całą pewnością to fakt, że „państwo teoretyczne” w tych dniach pokazuje swój prawdziwy obraz – sklejany na taśmę.

źródło: RPO.gov.pl / Wolność24.pl

Za: Najwyższy Czas! (08/11/2018)

 


 

Źródło: Bibula – pismo niezalezne


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 09 listopad 2018 09:35
alexjones.pl Informacje z Polski Leszek Żebrowski o próbie przejęcia Marszu: Gdyby byli uczciwi, to poszliby w Marszu Niepodległości jak wszyscy Polacy