Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski To nie cepy premierze Morawiecki
Kategoria: Informacje z Polski   Środa, 05 grudzień 2018 09:03 Autor: Andreas

To nie cepy premierze Morawiecki

COP24 Katowice 2018 COP24 Katowice 2018 Kancelaria Premiera/Flickr/Public Domain

Kolorowe szczekaczki żyją kolejną już konferencją, która skończy się nie tyleż wzorem niedawnych porozumień paryskich, co znacznie wcześniejszej konferencji i kończących ją ustaleń wersalskich. Nie dość więc, że jej wzorem w COP24 nie biorą udziału ci, którzy powinni być tym najbardziej zainteresowani, to wszelkie ustalenia będą przez wielu ignorowane, a przez innych akceptowane wyłącznie do momentu końca ich politycznej użyteczności. Wtem skończą one tam, gdzie kończą wszystkie papierowe ustalenia i traktaty; wiadomo wszakże, że papier władcom tego świata służy wyłącznie celom praktyczno-higienicznym.

Nie śmieszy mnie wcale szczytny cel konferencji, nie neguję ekstraordynaryjności poruszanych w jej trakcie tematów, a wyłącznie zdumiony jestem faktem, jak Premier PowerPointa iście kurską szkołą próbuje wciskać światu te rojenia i omamy, jakimi żyje obecnie bodaj ćwierć społeczeństwa. Gdyby salę zapełnić delegatami z kraju, a nie całego świata, ino głośnym parsknięciem podsumowano by humbug polskiej elektromobilności. Tak jednak Premier PowerPointa zasłużył na gromkie oklaski, choć jako zawodowy bankier świetnie kryjący się ze swoimi prawdziwymi poglądami, a nawet językiem jakim zwykł się porozumiewać ze swoimi druhami, ma do oklasków równie pogardliwy stosunek co do wszystkich ludzi spoza zatoczonego w restauracji ,,u Sowy” kręgu ,,we, the people”.

Choć sama elektrownia Bełchatów emituje tyle CO2 co całe polskie rolnictwo, wedle kurskiej szkoły jesteśmy ,,jednym z liderów” w walce z globalnym ociepleniem. Stało się to już niemalże mantrą pewnych chorujących na schizofrenię środowisk, godzących puste przechwałki przed ,,strategicznymi partnerami” i lokalny negacjonizm klimatyczny. Lokalny, albowiem na tenże negacjonizm pozwalają sobie niemal wyłącznie w granicach kraju, doskonale wiedząc z jak gwałtowną reakcją środowisk naukowych spotkałyby się ich wynaturzenia gdziekolwiek indziej. Gdyby chociaż próbowali być w swej obłudzie skuteczni, z pewnością wykazaliby przynajmniej minimalne zainteresowanie tematem i uzupełniliby w nim swoją wiedzę o podstawowe fakty wykraczające poza kwestię związaną z dwutlenkiem węgla. Może wtedy też (ale tylko może) zrezygnowano by w trakcie konferencji z plastikowych naczyń? Powątpiewam jednak, znając inteligencję rządzących, poziom naszego planowania, dopracowywania szczegółów, o powszechnej niechęci do ,,zielonych farmazonów” ludzi lokujących się na prawo od Partii Razem już nie wspominawszy. Jak wszakże wiadomo Mussolinim i Ajatollahom tubylczej polityki, troska o dobro środowiska nie chodzi w parze z politycznym ekstremizmem, z religijnym fanatyzmem, więc i miejsca na nią w Sejmie czy Senacie być nie ma prawa.

Z pewnością wielu osobom biorącym udział w konferencji niemały szok musiała sprawić niesamowicie mięsna dieta zaproponowana przez organizatorów. Jest to tylko dowód na to, że nikomu nie chciało się odrabiać lekcji pdt. ,,Świat, a ekologia”, bo skoro my takimi farmazonami głów swoich zawracać nie zwykliśmy, to inni z pewnością albo też tego nie robią, albo jest to dla nas kompletnie niezrozumiałe, albo obojętne, więc właściwie na jedno wychodzi. Uznać można by to więc za wyjątkową arogancję podszytą chęcią obrazy setek tysięcy osób zaangażowanych w proces zmieniania światowych nawyków żywieniowych, ale ponownie nie podejrzewałbym rządzących o aż tak finezyjne żarty czy próby obrazy. Świadczyłoby to wszakże wyłącznie o tym, iż nasze mniemanie o powszechnej w rządzie inteligencji i obecnego tam rozeznania co do tychże tematów jest większe, niż wskazywałyby na to wszystkie znaki na niebie i ziemi.

Może jestem głuchy, lecz nie usłyszałem z ust Premiera PowerPointa bądź nic, bądź wyjątkowo mało w temacie emisji metanu, rewolucji rolniczej, przemysłowej hodowli zwierząt, GMO, rozsądnej polityki rozwijania metropolii, demografii, nie wspominając już z pewnością o tak abstrakcyjnych dla niego tematach, jakim jest chociażby wpływ edukacji kobiet i służby zdrowia na wzrost światowej populacji oraz długofalowe skutki tegoż. Węgiel, wbrew twierdzeniom naszej rodzimej Konfederacji Winkelrieda, nie jest głównym zmartwieniem świata, a co najwyżej naszego regionu. Warto by więc dopasować mowy do miejsca i publiczności, gdyby komukolwiek na tym w ogóle zależało; wszakże dobre wrażenie robi też kiełbaska z dzika.

Chciałoby się z pewnością rzec więcej, ale chyba nie ma co. Czcza gadanina przeniosła się na chwilę obecną do Katowic, a szef rządu wyraźnie ma delegatów za naiwnych bądź głupich, więc nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś w końcu zrobił literówkę i napisał o CEP24. Z całym szacunkiem do delegatów, albowiem nie chodzi w żadnym wypadku o nich, lecz o to jak oceniają ich rządzący. Nikt nie powiedział im, że prezydenci czy ministrowie to nie publiczność TVP.

Oficjalny profil publiczny Facebook: https://www.facebook.com/grunholz.robert/

Robert Grünholz

4 grudnia 2018

 


Źródło: Blog Roberta Grünholz


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 05 grudzień 2018 10:12
alexjones.pl Informacje z Polski To nie cepy premierze Morawiecki