Wydrukuj tę stronę
Kategoria: Informacje z Polski   Piątek, 17 maj 2019 15:30 Napisał

Restytucja mienia jest wtedy, gdy są właściciele lub ich spadkobiercy. Inaczej to próba nielegalnego wyłudzenia kasy

Restytucja mienia jest wtedy, gdy są właściciele lub ich spadkobiercy. Inaczej to próba nielegalnego wyłudzenia kasy David/Flickr/CC BY 2.0

Warto to jednoznacznie podkreślić - każdy, kto był właścicielem mienia, które zostało przejęte przez Skarb Państwa i nie otrzymał za nie odszkodowania, może złożyć pozew o zwrot tego mienia lub wypłatę należnego odszkodowania. I sąd takie odszkodowanie przyzna. To samo dotyczy spadkobierców byłych właścicieli. Gdy jednak prawowici właściciele lub ich spadkobiercy nie żyją, a roszczenia wysuwają różne organizację powiernicze odwołując się do przesłanek narodowo-rasowych, to możemy być pewni, że to ordynarna próba nielegalnego wyłudzenia kasy.

Za kilka tygodniu prezydent Duda poleci do Waszyngtonu, aby złożyć oficjalną wizytę u prezydenta Trumpa. Wspólne rozmowy mają dotyczyć kwestii bezpieczeństwa, a przede wszystkim stworzenia tzw. "Fortu Trump", czyli potocznej nazwy dla idei zwiększenia obecności amerykańskich wojsk w Polsce, które - w ramach NATO - miałyby być gwarantem polskiego bezpieczeństwa.

To, że rozmowy w/s realizacji "Fortu Trump" są w końcowej fazie, chcą obecnie wykorzystać przedstawiciele żydowskich organizacji. Twierdzą oni, że Polska powinna zwrócić prawowitym właścicielom lub ich spadkobiercom mienie (głównie nieruchomości), które w latach 1939 - 1945 zostało zrabowane przez Niemców, a po wojnie znacjonalizowane przez komunistów i finalnie trafiło w poczet Skarbu Państwa. Ponadto twierdzą oni, że Polska powinna zwrócić również tzw. mienie bezspadkowe, to jest takie, co do którego nie ma prawowitych właścicieli (lub ich spadkobierców), bowiem zostali oni wymordowani w czasie wojny lub umarli później bezpotomnie. To ostanie roszczenie znalazło resztą swój wymiar w słynnej już amerykańskiej Ustawie 447.

O ile powinniśmy się zgodzić, że w zakresie znacjonalizowanego mienia, w zakresie którego państwo polskie nigdy nie wypłaciło adekwatnego odszkodowania, należą się zwroty / odszkodowania wobec prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców (i każda uprawniona z tego grona osoba może złożyć stosowny pozew do polskiego sądu, który wyda stosowną decyzję zwrotową lub odszkodowawczą), to kompletnie niezrozumiała wydaje się być idea, że jakieś zagraniczne organizacje, powołując się na przesłankę reprezentacji narodowo-rasowej, chcą kasy za znacjonalizowane mienie, którego prawowici właściciele już nie żyją i nie pozostawili po sobie spadkobierców. Idea ta wydaje się być jeszcze bardziej niezrozumiała, gdy uświadomimy sobie, że te zagraniczne organizacje chciałyby pieniędzy za mienie bezspadkowe znacjonalizowane po wojnie, które wcześniej należało do obywateli Polski. W takich okolicznościach to - de facto - to próba nielegalnego wyłudzenia kasy.

Absurdalności tych roszczeń nie podzielają jednak przedstawiciele wspomnianych organizacji, dla których decyzja o rozlokowaniu w Polsce większej liczby wojsk USA winna być bezpośrednio powiązana z ustawowym uregulowaniem kwestii zwrotu mienia, w tym także mienia bezspadkowego. W tym kontekście niezwykle ważne wydaje się być stanowisko polskiego rządu, który na każdym kroku powinien wskazywać, że - wbrew kłamliwej propagandzie Izraela i wielu żydowskich organizacji zza oceanu - w Polsce istnieje legalna droga do odzyskania utraconego mienia i wiedzie ona przez polski sąd. Wystarczy złożyć pozew i udowodnić, że przed wojną było się właścicielem danej nieruchomości lub jest się spadkobiercą takiej osoby. Nie mam też nic przeciwko, aby polskie władze przyjęły w tej sprawie specjalną ustawę, która na zasadzie równości wobec prawa i pełnego egalitaryzmu (bez wyróżniania jakichkolwiek grup narodowościowych czy wyznaniowych) uprościłaby prawowitym właścicielom (lub ich spadkobiercom) ścieżkę do sądowego dochodzenia swych roszczeń. Taka ustawa mogłaby raz na zawsze zamknąć usta wszystkim nieprzychylnym Polsce komentatorom, lobbystom czy publicystom, którzy twierdzą, że jesteśmy "jedynym krajem w Europie bez ustawy dotyczącej restytucji mienia".

Nie ma jednak żadnych, podkreślam - żadnych - możliwości, aby restytucja dotyczyła tzw. mienia bezspadkowego i odbywała się na rzecz organizacji lub podmiotów powołujących się na przesłankę reprezentacji narodowo-rasowej. Po pierwsze - byłoby to sprzeczne z polską konstytucją (która zakazuje dyskryminacji), innymi ustawami, jak i aktami prawa międzynarodowego. A po drugie - restytucja na rzecz organizacji narodowo-rasowych nie byłaby w takich okolicznościach żadną restytucją (bo ona ma miejsce wtedy i tylko wtedy, gdy są prawowici właściciele lub ich spadkobiercy), lecz ordynarną próbą nielegalnego wyłudzenia potężnej kasy. A na to naszej zgody po prostu być nie może...

Źródło: Niewygodne.info.pl

 


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(13 głosów)



Artykuły powiązane