Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski No to mamy system dwupartyjny
Kategoria: Informacje z Polski   Środa, 29 maj 2019 09:01 Autor: Andreas

No to mamy system dwupartyjny

No to mamy system dwupartyjny Cyril Rana/Flickr/CC BY 2.0

Liczyłem, że jednak "Konfederacja" zdobędzie dwucyfrowy wynik. Niestety nie wziąłem pod uwagę tak wysokiej frekwencji, a to ewidentnie obniżyło wynik konfederatów. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że w jesiennych wyborach będą się liczyć tylko dwie partie, to jest zwycięski PiS i koalicja wokół Platformy Obywatelskiej, choć już słychać, że ta się kruszy.

Już pisałem i powtarzam teraz, że to zła sytuacja dla Polski. Przy dwupartyjności każde wybory zamieniają się w plebiscyt za i przeciw. To upraszcza rywalizację polityczną, a może nawet nie tyle nie upraszcza, co czyni ją bardziej prostacką, brutalną i bezwzględną. Ważniejsze jest nie to, co się obieca wyborcom, ale do jakiego stopnia zohydzi się drugą stronę. O ile merytoryczne dyskusje programowe stały się dość marginalne w polskich debatach wyborczych, to przy tej dwupartyjności w ogóle stracą jakikolwiek sens.

Przy takim wzroście emocji i agresji mniejsze formacje próbujące niezależnie coś zdobyć, zostaną starte na proch, jako zdrajcy, agenci czy co tam jeszcze, burzący jedność jednej lub drugiej strony. Jako endeka ogromnie mnie to smuci, ponieważ uważam, że w tym układzie znika miejsce choćby tylko na rozważania polskiego interesu narodowego, a to w obecnym położeniu Polski powinna być kwestia traktowana ze szczególną uwagą i troską. Po kilkunastu latach rządów formacji, które po tych wyborach zajęły w zasadzie całą przestrzeń polskiego życia politycznego, można powiedzieć, że ta walka na noże między nimi będzie się skupiać przede wszystkim albo nawet wyłącznie na dość prymitywnie rozumianym przejęciu i utrzymaniu władzy. Specyfika tego będzie między innymi polegała na tym, że pierwszeństwo będą miały posunięcia odwołujące się do najprymitywniejszych instynktów.

Dotychczasowa strategia stosowana zwłaszcza przez PiS, czyli przekup lub zastrasz, pokazała, że pokłady tych instynktów u polskich wyborców starczą na dziesięciolecia rządów. Specjalnie używam określenia instynkt, bo to coś pierwotnego, nieuświadomionego, sprzecznego z racjonalnym namysłem. W tych wyborach przekonałem się jak łatwo ludzie, którzy do niedawna w swoich wyborach politycznych posługiwali się tym racjonalnym namysłem, w sytuacji dwupartyjnego plebiscytu, uważając że nie mają wyboru, osuwają się do użycia prymitywnych instynktów.

Ktoś zapewne powie, że nic nowego nie piszę, że to jest już praktyka kampanii wyborczych w Polsce. W jakimś stopniu można się z tym zgodzić, ale tylko w dość ograniczonym wymiarze. Dobrze to ilustruje anegdota z czasów stanu wojennego, gdy w propagandzie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej używano sloganu "partia ta sama, ale nie taka sama". Ktoś spytał jednego partyjnego dygnitarza; to w takim razie towarzyszu sekretarzu, co ma się zmienić? Towarzysz sekretarz odpowiedział; nic się nie zmieni. Będzie, jak było tylko bardziej.

Ta sytuacja będzie szczególnie trudna dla osób, które chcą brać czynny udział w życiu politycznym, ale z powodów ideowych i nie tylko, nie chciały wchodzić w krąg oddziaływania jednej lub drugiej dominującej partii. Mają do wyboru albo zrezygnować z polityki, albo jakoś funkcjonować w którejś z dwóch formacji. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że wiązanie nadziei z przegranymi formacjami i trwanie na zasadzie cotra spem spero jest tyle samo szlachetne, co nierealne.

Andrzej Szlęzak



Źródło: Myśl Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 29 maj 2019 08:58
alexjones.pl Informacje z Polski No to mamy system dwupartyjny