Wydrukuj tę stronę
Kategoria: Informacje z Polski   Poniedziałek, 03 czerwiec 2019 15:07 Napisał

Szydło nie ma szans na posadę unijnego komisarza, bo nie ma "europejskiego formatu"? A jaki format ma Juncker?

Jean-Claude Juncker Jean-Claude Juncker European People's Party/Flickr/CC BY 2.0 (3)

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" twierdzi, że Beata Szydło nie ma szans na posadę unijnego komisarza (Polska ma do obsadzenia 1 miejsce), bo - tu cytat - "nie ma europejskiego formatu". Powstaje pytanie - skoro Szydło nie może być unijnym komisarzem, bo brakuje jej "europejskiego formatu", to jaki "format" prezentuje Jean-Claude Juncker? Przecież ten szef wszystkich unijnych komisarzy (sic!) zaliczył w ostatnich latach całe mnóstwo kompromitujących go sytuacji, a mimo to nadal stoi na czele największej polityczno-gospodarczej organizacji w Europie!

Aby była jasność - nie twierdzę, że Beata Szydło jest idealnym kandydatem do objęcia urzędu unijnego komisarza. Rzeczywiście łatwiej jest poruszać się po brukselskich korytarzach znając jednocześnie niemiecki, francuski i angielski oraz mając dobre relacje z członkami wszelakich europejskich frakcji. Któż jednak spełnia wszystkie te warunki? Poza tym - nie ukrywajmy - europejscy politycy wyższego szczebla otaczają się całą rzeszą tłumaczy i ekspertów, którzy służą im na zawołanie.

W tym kontekście daleki jestem od drwiących wypowiedzi na temat byłej premier w kontekście jej szans na objęcie stanowiska unijnego komisarza. Takich wypowiedzi, jak wczorajsza Bartosza Wielińskiego (dziennikarza "Gazety Wyborczej"), w której stwierdził, że Beata Szydło "nie ma - delikatnie mówiąc - europejskiego formatu" na to, aby objąć przypisany Polsce urząd (jako kraj mamy do obsadzenia 1 miejsce w gronie 28 komisarzy).

Na marginesie powyższych rozważań można zadać pytanie - jeśli Beata Szydło nie reprezentuje sobą "europejskiego formatu", to jaki "format" prezentuje Jean-Claude Juncker? Przecież ten wciąż obecny szef Komisji Europejskiej w ciągu ostatnich kilku lat zaliczył tyle publicznych wtop i kompromitacji związanych z jego "chorobą goleniową", że już dawno powinien podać się do dymisji i wycofać z życia politycznego. O tym, że kiedy był premierem Luksemburga ten malutki kraj stał się światową wylęgarnią nielegalnych optymalizacji podatkowych, nawet nie będę wspominał.

Z powyższego wynika jeden wniosek: "Europejski format" to rzecz kompletnie względna i podlegająca subiektywnym ocenom. Opiniom Bartosza Wielińskiego z "Gazety Wyborczej" sugerującym, że deficytem wspomnianego "formatu" charakteryzuje się Beata Szydło, nie powinniśmy się w ogóle przejmować. W zestawieniu do formatu jaki prezentuje człowiek stojący obecnie na czele największej polityczno-gospodarczej organizacji w Europie, który w miejscach publicznych nie potrafi opanować swojej "choroby goleniowej", była premier Polski nie powinna mieć żadnych kompleksów.

Linki do tekstów źródłowych znajdziesz na:

Źródło: Niewygodne.info.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)



Artykuły powiązane