Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje z Polski Importujemy z Rosji węgiel, będziemy importować… pietruszkę
Kategoria: Informacje z Polski   Piątek, 07 czerwiec 2019 16:07 Autor: Andreas

Importujemy z Rosji węgiel, będziemy importować… pietruszkę

Importujemy z Rosji węgiel, będziemy importować… pietruszkę Eran Finkle/Flickr/CC BY 2.0

Mieszkańcu najwspanialszego kraju na świecie, rządzonego przez najlepszą zmianę na świecie z najwybitniejszym prezesem wszystkich prezesów we wszechświecie! Czy zarabiasz 1 kg pietruszki na godzinę? 20 zł za 1 kg tego wspaniałego warzywa to cena do tej pory nieznana na nadwiślańskich bazarach. 35 zł za 1 kg czereśni, to również najdelikatniej mówiąc drożyzna (uwaga nie używamy słowa inflacja, może się Suweren nie zorientuje o co chodzi).

Powodem jest susza i następująca po niej powódź! Niczym w biednym kraju afrykańskim, bez infrastruktury, bez Ministerstwa Rolnictwa i bez KILKUNASTU WYŻSZYCH SZKÓŁ ROLNICZYCH! Zatrudniających czarowniko-magików z tytułami dr hab. i prof., przed nazwiskami, zdolnych do przewidzenia skutków zmian klimatu. Oczywiście to rolnictwo oparte na motyce i wodzie przenoszonej w glinianych dzbanach na głowach Kobiet! Chociaż nie jest źle, bo w ramach równouprawnienia, białogłowy otrzymały plastikowe kanistry! Nic dziwnego więc, że takie są ceny!

Płaca minimalna  wynosi 2250 zł brutto miesięcznie, co przekłada się na około 1634 zł miesięcznie. Co rocznie stanowi około 19608 zł, a przy przeliczeniowo 2008 godzinach roboczych w ciągu roku oznacza około 9,77 zł na godzinę (na rękę)!

Proszę sobie teraz przeliczyć ile godzin musicie Państwo pracować na kilogram pietruszki. Na zupę potrzeba mniej więcej ćwierć kilo, chyba że ktoś ma „wielką rodzinę”, to być może są zniżki na pietruszkę?

Swoją drogą może Sejm mógłby przyjąć ustawę o stałych cenach pietruszki? Skoro energię elektryczną przy drożejącym węglu można było „zamrozić”, to pietruszkę chyba tym bardziej? W końcu pietruszkę produkujemy w kraju, produkujemy ją w wielu przypadkach rękami naszych ukraińskich gości, którzy ochoczo zaludniają wszelkie plantacje przemysłowe. Może ustawić wojsko – niech pilnuje obiegu pietruszki?

Być może to zdanie wywoła alarm w niektórych gabinetach, gdzie nasz skromny portal jest regularnie czytany „w godzinach służbowych”, ale jest niezbitym faktem, że przy tak istotnym wolumenie importu węgla energetycznego z Rosji – uzależniliśmy się strategicznie. W tym znaczeniu, że bez węgla z Rosji, w tym z Donieckiej i Ługańskiej – Republik Ludowych, nie domykalibyśmy bilansu energetycznego i musielibyśmy importować energię elektryczną lub wdrażać inne, szybkie – o wiele droższe sposoby na zabezpieczenie potrzeb energetycznych kraju.

Pisząc wprost i bez ogródek – jeżeli nie będziemy importować węgla z Rosji, to będziemy mieli droższy prąd. Jeżeli będziemy mieli droższy prąd, to będziemy mieli wszystko droższe, czego przykładem jest obecna drożyzna na warzywach. Proszę się teraz zastanowić, co będzie jak nie będziemy importować rzekomo drogiego gazu, czy rzekomo drogiej ropy z Rosji? Jeżeli na globalnych rynkach nie zmieni się nic, to istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że wszystko będzie droższe.

Jeszcze kilka lat temu wysyłaliśmy do Federacji Rosyjskiej gigantyczne ilości żywności, stosunkowo taniej, zdrowej i dobrej jakości. W wyniku polityki Unii Europejskiej i niesprawiedliwych, bezprawnych i łamiących wszystkie regulacje międzynarodowe sankcji nałożonych na Rosję – nasz eksport uległ wygaszeniu. Co prawda w Moskwie i Petersburgu nadal bez żadnego problemu można kupić włoskie i francuskie sery i wina, nie mówiąc już o węgierskim salami. To jednak polskie maliny swego czasu jadły świnki. Potem słyszeliśmy, że nasi eksporterzy zmienili kierunki, jakoś przycichło. Co prawda wiele świnek zmarnowano ze względu na pojawiające się choroby. Jednak media o tym nie mówią i nie ma problemu, bo kogo w sumie obchodzą problemy rolników?

Jest czymś niesamowitym, że zwiększamy uzależnienie od dostaw surowców energetycznych z Rosji, równolegle planujemy przeniesienie głównego ciężaru dostaw innych surowców energetycznych na jeszcze droższe źródła, a do tego wszystkiego pozwalamy sobie na zamrożenie relacji handlowych na tym poziomie, na który nas stać.

Jeżeli dalej tak będziemy gospodarować, lekceważąc zmiany klimatu, zaniedbując małą retencję wód powierzchniowych, importując nośniki energii z najdalszych fragmentów planety i ograniczając własną produkcję – to skończy się tak, że będziemy importować pietruszkę z Rosji. Co ciekawe to warzywo, jak generalnie żywność nie jest tam tania. Olbrzymie odległości robią swoje i komplikują logistykę. Jednak tam pietruszka jest o połowę tańsza…

Pozostanie jednak nierozwiązywalny problem, otóż do tej pory przysłowiowa pietruszką płaciliśmy za rosyjski gaz i ropę. Czym zapłacimy za węgiel i żywność? Praca w Polsce już nie jest tania, poza tym jako zasób rozporządzalny jest dostępna jako dobro importowane z Ukrainy…



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(8 głosów)



Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Piątek, 07 czerwiec 2019 07:02
alexjones.pl Informacje z Polski Importujemy z Rosji węgiel, będziemy importować… pietruszkę