Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Gospodarka światowa Zachód nie pozwoli Chinom sięgnąć po rosyjskie surowce bez zapłacenia ceny
Kategoria: Gospodarka światowa   Poniedziałek, 22 maj 2017 04:20 Autor: admin

Zachód nie pozwoli Chinom sięgnąć po rosyjskie surowce bez zapłacenia ceny

Zachód nie pozwoli Chinom sięgnąć po rosyjskie surowce bez zapłacenia ceny. Na pewno nie pozwoli na to, bez konieczności poniesienia przez Rosję i Chiny dodatkowych kosztów. Budowa duetu relacji opartego na rozsądku i pragmatyzmie, nawet bez większego zaufania – to wielkie korzyści dla Chin i dla Rosji. W istocie to coś porównywalnego do budowy współpracy transatlantyckiej we wszystkich jej wymiarach. W praktyce bowiem, Rosja i Chiny potrzebują od siebie tylko stabilnej równowagi, która dzisiaj jest z przewagą dla Chin i będzie ją niesłychanie silnie wzmacniać w przyszłości. Chodzi o to, że Chiny zyskują więcej, niż Rosja w tym układzie. Jednak Rosja zyska więcej na kooperacji z Chinami, niż z Zachodem. Poza tym, zawsze może pozwolić Zachodowi na licytację. Prawdopodobnie dopiero pan Donald Trump uświadomił tą okoliczność Zachodowi.

Chiny i Rosja są strategicznymi konkurentami, tak było zawsze, tak jest i tak będzie. Chiny w swojej oficjalnej nacjonalistycznej retoryce powielanej na potrzeby wewnętrzne, doskonale pamiętają zabór części chińskiego terytorium przez Rosję za czasów carskich. Podobnie wydarzenia z końca lat 60-tych, gdy doszło do praktycznie regularnej wojny z ZSRR są lekcją, która w Pekinie odrobiono. W 2008 roku Rosja oddała Chinom 340 km kw. terytorium. To chyba pierwszy przypadek w historii państwa rosyjskiego, żeby do czegoś takiego doszło. Był to ostateczny dowód uznania siły Chin. Rosja to nie ZSRR, który bronił Ojczyzny. To już nie jest to samo. W Pekinie wiedzą o tym doskonale.

Dlatego dalsze uzależnianie się Rosji od chińskich pieniędzy, traktowania Chin jako strategicznej przeciwwagi dla Zachodu – w kontekście możliwości eksportu surowców naturalnych, jest strategicznie obarczony ryzykiem. Ponieważ prędkość modernizacji Rosji i jej rozwoju, jest o wiele niższa, niż te same procesy w Chinach – napędzanych rosyjskimi surowcami. Jeżeli do tego dodamy jeszcze kwestię skali, jedynie Strategiczne Siły Jądrowe są gwarantem bezpieczeństwa Rosji. Dodajmy, tylko w tym czasie, kiedy Rosja będzie miała supremację technologiczną w konstrukcji nosicieli broni jądrowej. Jednakże biorąc pod uwagę rozwój technik przeciwrakietowych, w tym chińskie wysiłki na stałe wejście w kosmos, przyszłość może być różna. Z arsenału termojądrowego, którego nie da się dostarczyć na terytorium wroga lub skutki jego użycia są bardziej losowe, niż zaprogramowane – nie ma pożytku. Taka broń przestaje spełniać swoją strategiczną rolę odstraszania. W miarę rozwoju technologicznego Chin, a można być pewnym, że te kwestie są priorytetem – ta przewaga Rosji nad Chinami będzie maleć. Doskonale wiedzą o tym w Pekinie, jak również i w Moskwie. Zadziwiające jest to, że póki co Rosja zachowuje się w ten sposób, jakby ten aspekt nie istniał.

Dotychczasowe wysiłki na rzecz modernizacji Rosji, to wielkie pasmo sukcesów, nawet a może i zwłaszcza, jak uwzględni się rosyjską specyfikę. Sam pan Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej, miał w jednym z wywiadów powiedzieć, że są takie regiony w Rosji, gdzie łapówki uwzględniają stopę inflacji. W tym kontekście, to co się do tej pory udało osiągnąć to wielki sukces. Niestety jednak, nie udało się rozwiązać głównych problemów państwa jakimi są: depopulacja i degradacja biologiczna mieszkańców, niedorozwój infrastruktury uniemożliwiający wykorzystanie posiadanego potencjału oraz kwestia stworzenia gospodarki rynkowej, pozwalającej na wyzwolenie produktywności i racjonalności Rosjan. Model dalszego funkcjonowania państwa, oparty na eksporcie surowców, w tym głównie nośników energii już się wyczerpał. Można oczywiście pompować więcej ropy naftowej, wydobyć więcej wszystkiego. Jednak ogólna suma wyniku, nie daje takiej stopy zwrotu, która pozwoliłaby na skok cywilizacyjny całego społeczeństwa. W sposób względnie zrównoważony, chociaż w głównych częściach koncentracji ludności na bezkresnym terytorium. W rosyjskim dobrobycie nie uczestniczą wszyscy Rosjanie, a to jest wykorzystywane przez czynniki zewnętrzne do siania niepokojów za pomocą soft power.

Rosja chcąc się modernizować musi importować technologię, jak również kulturę (co samo w sobie jest wyjątkowo trudne i w znacznej mierze destrukcyjne). Zachód pozwoli Rosji tylko na taki poziom absorpcji know-how, który pozwoli jej na trwanie i przynajmniej zdolność przeciwstawienia się Chinom w sytuacji krytycznej. Na nic więcej Rosjanie nie mogą z Zachodu liczyć. Dzisiaj kłania się wielka emigracja ludzi wykształconych z terytorium b. ZSRR po jego upadku. Straty jakie wówczas poniesiono, są niesłychanie trudne do odrobienia, zwłaszcza w warunkach realiów kapitalistycznych. Na marginesie, tym bardziej z wielkim szacunkiem i podziwem, trzeba się odnosić do osiągnięć technologicznych ZSRR.

Relacje chińsko-rosyjskie będą intensyfikowane, ponieważ opłacają się dla obu stron – chociaż dla Chin bardziej. Rosja w ten sposób będzie mogła bilansować przepływy pomiędzy dwoma głównymi kierunkami eksportu swoich dóbr, jednakże w Moskwie muszą pamiętać, że Pekin to nie Wersal, ani Berlin. Zachód jak się tylko zorientuje, że nie jest w stanie nic zrobić, żeby ograniczyć chińsko-rosyjskie relacje – silnie wzmacniające Chiny, może chcieć ściągnąć „rentę” ze słabszej Rosji, bo z Chin już nie jest w stanie. Właśnie do tego jest mu potrzebna pogrążona w stanie niepewności i niestabilności Ukraina, najskuteczniejszy sposób oddziaływania na blokowanie Rosji. Jak cynicznie i w pełni hipokryzji potrafią grać, pokazują sankcje nałożone przed kilkoma laty. W powiązaniu z równoległym ssaniem rosyjskich surowców, to nic innego, jak tylko podbijanie stawki.

Sytuacja jest ciekawa i dynamiczna. Chińskie koncepcje jednego pasa i szlaku, to pomysł na wielkie uzależnienie całej Azji i podłączenie Europy do swoich ciągów logistycznych. Skala uzależnienia może przekraczać nasze dzisiejsze wyobrażenia „o zalewie chińszczyzną”. Może się okazać, że to będzie gra o sumie zerowej, to nie będzie win-win. Zastanawiające jest to, dlaczego wszyscy w to wchodzą? Rosja w sumie nie ma wyjścia, jeżeli chce eksportować do Chin, musi wpisywać się w chińskie koncepcje. Będzie to oznaczać dalsze uzależnienie. Czy powtórzy się rok 2008 kiedy to, Rosja oddała Chinom dobrowolnie cześć swojego terytorium?

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 22 maj 2017 10:53
alexjones.pl Informacje ze świata Gospodarka światowa Zachód nie pozwoli Chinom sięgnąć po rosyjskie surowce bez zapłacenia ceny