Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Gospodarka światowa Przywitajmy się z ropą naftową po 100 USD za baryłkę!
Kategoria: Gospodarka światowa   Czwartek, 04 październik 2018 09:06 Autor: Andreas

Przywitajmy się z ropą naftową po 100 USD za baryłkę!

Przywitajmy się z ropą naftową po 100 USD za baryłkę! aepg/Flickr/CC BY 2.0

Przywitajmy się z ropą naftową po 100 USD za baryłkę! Oto gospodarka przemawia głosem pieniądza, zwiększony popyt i lata zaniechań inwestycyjnych ze względu na amerykańskie machinacje i nadpodaż surowca ze źródeł niekonwencjonalnych powodują, że baryłka Brent już kosztuje prawie 85 USD. To jeszcze nie jest tragedia, ale trzeba się przygotować na długofalowe skutki generalnie wyższego poziomu cen ropy naftowej, niż się przyzwyczailiśmy.

Ropa będzie dalej drożeć, ponieważ jest jej istotny niedobór. Sankcje na Iran powodują, że wielu inwestorów wycofało się z zakontraktowanych inwestycji w tym kraju, podobnie jak to miało miejsce wcześniej w Rosji. To zastanawiające, że Zachód przeszkadza w wydobyciu węglowodorów właśnie z tych krajów, które uważa za politycznych i ekonomicznych konkurentów. Podczas, gdy Katar oskarżany przez swoich sąsiadów o wspieranie terroryzmu – nie ma żadnych problemów z inwestycjami w wydobycie lub oczywiście z eksportem. Jest to naprawdę zadziwiające, ale na szczęście istnieją Indie i Chiny, które są w stanie kupić w zasadzie każdą ilość ropy z Iranu, czy gazu z Rosji. Wielkie inwestycje uruchomione w tym zakresie, to nowa część światowej gospodarki, która się Zachodowi przez głupotę części jego elit zupełnie wymknęła. 

Jeżeli ktoś myśli, że świat uwolni się od zapotrzebowania na ropę naftową, węgiel i gaz ziemny, jest – nawet trudno nazwać – kim. Taką postawę, w istocie bardziej niż utopijną należy postrzegać w kategoriach bardzo kiepskich żartów. Jednakże są tacy ludzie, którzy zupełnie poważnie o tym mówili i w to wierzyli, jednak mieli na uwadze energię jądrową. Dzisiaj po odrzuceniu jej możliwości z powodów głupio-doktrynalnych, mówienie o uniezależnieniu się od paliw kopalnych jest kpiną ze słuchaczy. 

Rozwijanie energetyki odnawialnej, możliwości prosumenckich oraz sektorów biopaliw opartych o rolnictwo – to kierunki, które powinny być wdrażane od lat. Wraz z wprowadzaniem zasad optymalizacji energetycznej na każdym poziomie działania gospodarki i funkcjonowania społeczeństwa. W praktyce oznacza to, że oszczędności mogą nam pomóc, jednak nas nie uratują. Najlepszym przykładem jest tutaj nasza gospodarka, w której po transformacji zapotrzebowanie na energię będzie stale rosło, ponieważ rośnie ilość urządzeń uzależnionych od energii oraz mobilność społeczeństwa. Poza tym zmienia się zapotrzebowanie gałęziowe na dostawy paliw, w tym kontekście potrzebny jest rozwój gazoportu i kontynuowanie bezpiecznych dostaw paliw z Federacji Rosyjskiej, jako stabilnego i taniego źródła dostaw surowców wysokiej jakości. 

W Polsce myśląc o ropie naftowej musimy mieć na uwadze ceny gazu oraz węgla. Ponieważ te ceny są ze sobą połączone. Przede wszystkim zależymy od ceny surowca jaką płacimy jako importerzy, jak wiadomo cena gazu jest uzależniona od ceny ropy i ma taką ciekawą elastyczność, że idzie głównie w górę. Jakoś nie odnotowaliśmy spadków cen gazu, jak ropa potaniała? Ciekawe dlaczego? Węgiel natomiast ma tą fantastyczną właściwość, że jego transport nie odbywa się na grzbietach koników polnych, które ekologicznie przenoszą go bryła po bryle z głębi kopalni 2500 m  bezpośrednio do pieców elektrociepłowni. Węgiel trzeba wydobyć, co wymaga olbrzymiego wydatku energii, potem ten sam węgiel trzeba przewieźć a na końcu jeszcze trzeba zapłacić za prawa do emisji w związku z jego spalaniem. Poza tym dużo węgla już importujemy i to z wielu kierunków, które są egzotyczne. Jak również i z Federacji Rosyjskiej, co jest szczególnie śmieszne w świetle naszych wschodnich fobii w kontekście uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji. Jaki to ma sens, jeżeli będziemy kupować drogi amerykański i norweski gaz, jeżeli równolegle zwiększamy import taniego węgla?

Nasz kraj nie może wiele zrobić, żeby uniezależnić się od wahań cen ropy naftowej. Jeżeli zwiększeniu się ceny towarzyszy wzrost wartości Dolara to jest już dramatycznie, ponieważ odczuwamy wzrosty podwójnie. Właśnie takiego scenariusza należy się w tej chwili spodziewać. Nie ma na to lepszego zabezpieczenia, niż kontrakty terminowe na dostawy ropy, które można zrealizować lub sprzedać po jakimś czasie, jak również zwiększanie własnych rezerw. Tylko w ten sposób możemy zmniejszyć swoje uzależnienie od wahań cen. Wymaga to jednak odpowiedniej polityki i ponoszenia olbrzymich nakładów. 

Dodatkowym rozwiązaniem jest rozwój sektora biopaliw i wprowadzanie paliw alternatywnych dla transportu. Na Zachodzie już istnieją pierwsze próbne odcinki autostrad, pozwalające na zasilanie ciężarówek z trakcji elektrycznej. My mamy olbrzymie możliwości produkcji biopaliw, nie da się zrozumieć dlaczego z nich nie korzystamy. W zależności od szacunków, bez szkody dla produkcji żywności moglibyśmy produkować biopaliwa zabezpieczające około 30% naszej gospodarki. To bardzo dużo, bylibyśmy istotnie niezależni energetycznie, a pieniądze wydawane na paliwo zasilałyby naszą gospodarkę, a nie zagranicznych eksporterów. Wymaga to jednak odpowiedniej polityki i byłoby to czymś rzeczywistym, mającym olbrzymie znaczenie gospodarcze w wymiarze strategicznym. Dlaczego to jest w Polsce niemożliwe? Dlaczego wolimy płacić rolnikom za nieuprawianie niczego?

Przywitajmy się więc z ropą naftową po 100 USD za baryłkę, a jeżeli dojdzie do jakiejś awantury nad Zatoką Perską, to należy się spodziewać dalszego wzrostu cen. Wówczas to może przystopować nasz wzrost gospodarczy w ogóle. Paliwo w Polsce nigdy nie było i nie będzie tanie, ale można zrobić tak, żeby duża część tego, co spalamy – zasilała naszą gospodarkę, a nie była obciążeniem w bilansie płatniczym. 

 



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)



Ostatnio zmieniany Czwartek, 04 październik 2018 12:05
alexjones.pl Informacje ze świata Gospodarka światowa Przywitajmy się z ropą naftową po 100 USD za baryłkę!