Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie Dwa słowa o polityce zagranicznej
Kategoria: Polityka na świecie   Czwartek, 30 marzec 2017 02:41 Autor: admin

Dwa słowa o polityce zagranicznej

MSZ MSZ

Doktryna 24 znaków − doktryna chińskiej (ChRL) polityki zagranicznej sformułowana przez Deng Xiaopinga i zapisana 24 chińskimi znakami (nazywanymi 24 znakami Denga), która zakłada pozostawanie na uboczu głównego nurtu polityki międzynarodowej i ukrywanie własnego potencjału w celu zapewnienia sobie stabilnego otoczenia międzynarodowego jako podstawy stabilnego rozwoju.

Doktryna składa się z sześciu zasad:

  • obserwujcie chłodno i spokojnie (冷静观察);
  • zabezpieczajcie pozycje (站稳脚跟);
  • zdobywajcie zaufanie (沉着应付);
  • ukrywajcie własne możliwości (韬光养晦);
  • czekajcie na swój czas, nie wychodząc przed szereg (善于守拙);
  • nie podnoście głowy, żądając przywództwa (绝不当头).

(https://pl.wikipedia.org/wiki/Doktryna_24_znak%C3%B3w

Proszę to porównać do dowolnych działań ,,polskiego” MSZu z ostatniego ćwierćwiecza.

Co zresztą na temat ,,polskiej” polityki zagranicznej powiedział sam minister Radosław Sikorski? Cytuję:

,,Polsko-amerykański sojusz to jest nic niewart. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa (…). Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją, i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest taki, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość.”

Jak tu nie ufać człowiekowi, który pełnił urząd Ministra Spraw Zagranicznych przez 2502 dni?

Problem w tym, iż to była również jego własna polityka zagraniczna. Rozdwojenie jaźni to chyba choroba urzędowa, gdyż Minister Wito Escobar również na nią cierpi. Widocznie NFZ nie chce już refundować leczenia członkom rządu.

Skoro już jesteśmy przy ,,naszej” polityce zagranicznej, to jak myślicie: do czyjej kieszeni trafiły pieniądze, które ,,polski” rząd pożyczył rzekomo bankrutującej Ukrainie?

a) do oligarchów

b) do banderowców

c) do ,,opozycji demokratycznej” z placówką szkoleniową w Langley

Współczuję wam, Ukraińcy. Naprawdę wam współczuję tego, iż każe się wam wybierać między takimi szujami. My, Polacy, mamy podobny problem. Z tym, że w naszym kraju znalazłoby się paru nieskorumpowanych polityków, ale tych najskuteczniej wykańczają malkontenci, zawsze oczekujący po nich niemożliwego.

W zasadzie to historia jest chyba jednak sprawiedliwa. Polska sprzedała w Rydze tak Ukraińską Republikę Ludową, jak i znaczną część Białorusinów, Litwinów, Łotyszy i półtora miliona Polaków. Wkrótce potem cała Polska została pochłonięta przez czerwony terror.

Ukraińcy dokonali niewyobrażalnie brutalnego ludobójstwa na Wołyniu i również zapłacili za to ogromną cenę, gdy już całkowicie wpadli w objęcia kolegów z czerwonymi gwiazdami.

Czasami zastanawiam się czy cała Europa Wschodnia nie płaci po dziś dzień za swoje błędy z okresu międzywojennego? Może to tylko nasza niewyobrażalna głupota? Pobieżna lektura historii naszych krajów każe myśleć, iż sensownej polityki zagranicznej nie prowadzimy już od czasów Jagiellońskich. Myślenie realistyczne i pragmatyczne, pozbawione schematów, stereotypów, pobożnych życzeń, sympatii i antypatii, zdaje się sprawiać nam co najmniej taką samą trudność jak poszanowanie własności publicznej.

Robert Grünholz


Źródło: Blog Roberta Grünholz


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(10 głosów)



Ostatnio zmieniany Czwartek, 30 marzec 2017 04:37