Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie Czy państwa Unii Europejskiej pójdą drogą Texasu?
Kategoria: Polityka na świecie   Piątek, 28 kwiecień 2017 14:12 Napisał

Czy państwa Unii Europejskiej pójdą drogą Texasu?

Kacyki zarządzające Unijną Socjalistyczną Republiką z siedzibą w Brukseli usiłują uczynić europejskiego bękarta na swój obraz i podobieństwo. Chcą przerobić narodowe państwa na jedno kopyto. Wygląda na to że to kopyto diabelskie.

Podobnie działają libertyni w Stanach Zjednoczonych. Przy pomocy zlewicowanych sędziów federalnych usiłują narzucić wszystkim stanom USA model gejowsko znarkotyzownej społeczności Kalifornii. To sędziowie IX dystryktu z tego stanu blokują rewolucyjne dekrety Prezydenta Trumpa.

W tej sytuacji ustawodawcy Texasu mówią dość.

Prawa ustalane w jednym stanie nie mogą "przesiąkać" granic stanowych i stanowić obowiązujących zasad tam, gdzie ich nigdy nie uchwalano.

Propozycja przewodniczącego parlamentu w Teksasie (reprezentującego partię republikańską) wzywa wszystkie stany USA do ignorowania prawa federalnego i orzeczeń sądowych oraz do rezygnacji z jednolitych przepisów krajowych.

image

Ustawa o suwerenności państwa Texas, którą przygotowuje Cecil Bell, przewiduje że nadrzędne przepisy prawa federalnego mogą być zneutralizowane ustawodawstwem stanowym, w tym samym trybie jak uchwalane normalnie przepisy. Najpierw komisja ustawodawcza, a następnie cały stanowy parlament, powinny głosować za unieważnieniem prawa federalnego, a następnie gubernator zatwierdzi to swoim podpisem.

To dawałoby dowód na to, że prawo uchwalane przez parlament państwa członkowskiego ma wyższość nad prawem Unijnym.

A przecież USA nie są niczym innym jak (po)twór zwany Unią Europejską. Ale i w naszej Unii taka zasada obowiązuje. Nikt inny jak Niemcy, które narzucają swoje pomysły pozostałym członkom UE utrzymują prawo, według którego ustawodawstwo niemieckie ma wyższość nad ustawodawstwem Brukselskim.

Texas musi żyć zgodnie z przepisami o ochronie środowiska, ustalonymi w Kalifornii, ponieważ sąd mówi: "O nie, Teksas nie może być Teksasem, Texas musi być identyczny jak Kalifornia", musimy zapewnić sobie prawo, które pozwoli rozwiązać ten problem" - mówi Bell.

Bell jest "bardzo zadowolony" z tego, że teraz to Republikanie kontrolują Waszyngton, ale mówi że chce zapobiegać przekraczaniu uprawnień przez rząd federalny w przyszłości.

Arizona już wprowadziła podobną politykę, a inne stany chcą podążać tym śladem pomimo klauzuli "Constitution's Supremacy Clause" (nadrzędności  Konstytucji), która przewiduje, że ustawodawstwo federalne i zawarte traktaty mają pierwszeństwo.

Tą drogą usiłują w Europie pójść Węgry i Polska, ale są to desperackie, anemiczne zabiegi.

Starania ustawodawców Teksasu są ukierunkowane na zablokowanie obowiązku tolerowania "małżeństw" sodomitów, a także przeciwdziałaniu nieokiełznanej aborcji. Teksańscy Demo(n)kraci już protestują.

Ale pytania dotyczące konstytucji już wcześniej nie powstrzymały Teksańskiej Legislatury. Sądy federalne interweniowały już przeciw ustawie o wyjątkowo w USA rygorystycznym prawie wyborczym, a Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych anulował prawie wszystkie teksańskie przepisy o aborcji z 2013 r.

Ustawa  Arizony uchwalona w 2014 r. pozwala władzom stanowym wycofać się z finansowania wykonywania przepisów, które narzuca rząd federalny, jeśli uważa je za niezgodne z konstytucją stanową. Prawo to nie jest jak na razie wykorzystywane zbyt często. Oklahoma, Maine i Idaho zainicjowały w tym roku podobne ustawodawstwo.
W Maine wprowadzono dość znaczne wsparcie legislacyjne, ale ma ono znacznie węższy zakres niż projekt ustawy z Teksasu.

Tyle że Maine jest politycznie znacznie bardziej jednoznaczne niż Teksas. W Maine nie głosowano na demokratycznego kandydata na prezydenta od 1976 roku. Trump w listopadzie osiągnął w Maine jeden z czterech najlepszych wyników.

Czy za czasów Trumpa dojdzie do rozpadu obu "UNII" - europejskiej i amerykańskiej? Brytyjczycy już zrobili pierwszy wyłom, teraz kolej na żabojadów, ale ponieważ człowiek staje się tym co zjada Francuzi mają mózgi tej wielkości co żaba. Skrzeczą i podskakują, ale skutek żaden.

PS. Statystycznie obecnie w globalnym "bordello", jest populacji 38% konserwatywnej, 24% ludności liberalnej, ale to zblazowana mniejszość rządzi. Czy to normalne?


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(11 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 28 kwiecień 2017 15:30
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie Czy państwa Unii Europejskiej pójdą drogą Texasu?