Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie Były premier Kataru publicznie przyznaje istnienie zmowy 4 państw, z USA na czele, mającej na celu destabilizację Syrii
Kategoria: Polityka na świecie   Niedziela, 12 listopad 2017 10:25 Napisał

Były premier Kataru publicznie przyznaje istnienie zmowy 4 państw, z USA na czele, mającej na celu destabilizację Syrii

Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr al Sani Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr al Sani Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0

W tym samym tygodniu, kiedy w arabskich mediach społecznościowych dominuje wywiad telewizyjny udzielony przez wysokiego rangą katarskiego urzędnika, wyznającego prawdę o początkach wojny w Syrii, wycieka ściśle tajny dokument NSA, który potwierdza, że od samego początku konfliktu zbrojna opozycja w Syrii była pod bezpośrednim dowództwem obcych rządów.

Według znanego syryjskiego analityka i doradcy gospodarczego, mającego bliskie kontakty w rządzie syryjskim, ten sensacyjny wywiad stanowi „publiczne przyznanie istnienia zmowy i koordynacji pomiędzy czterema krajami, zmierzających do destabilizacji niepodległego państwa, [w tym] ewentualnego wsparcia dla Nusry/ Al-Kaidy”. Co ważne, „to przyznanie się pomoże przygotować argumenty przemawiające za tym, co według Damaszku było atakiem na jego bezpieczeństwo i suwerenność. I będzie stanowić podstawę do roszczeń odszkodowawczych”.

W miarę jak wojna w Syrii powoli się kończy, niemal co tydzień pojawiają się nowe materiały źródłowe w postaci relacji najwyższych urzędników, zaangażowanych w destabilizację Syrii, a nawet sporadyczne wycieki e-maili i dokumentów, przedstawiających dodatkowe szczegóły tajnych operacji zmiany reżimu, wymierzonych w rząd Asada. Choć wiele z tych treści jedynie potwierdza to, co już od dawna było wiadomo tym, którzy nigdy nie zaakceptowali uproszczonej propagandy, jaka zdominowała główne media, ujawniane szczegóły mają wartość uzupełniającą, dając przyszłym historykom wyraźniejszy obraz prawdziwego charakteru tej wojny.

Temu procesowi przejrzystości pomogła – jak przewidywano – trwająca wewnętrzna walka między byłymi sojusznikami Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej (GCC) – Arabią Saudyjską i Katarem – przy czym każda ze stron oskarżała tę drugą o finansowanie państwa islamskiego i terrorystów z Al-Kaidy (ironiczne, ale prawdziwe). Coraz częściej odbywa się publiczne pranie brudów, a GCC imploduje po latach finansowania ruchów dżihadyjskich w takich miejscach, jak Syria, Irak i Libia, przez niemal wszystkie monarchie Zatoki.

Owym wysokim katarskim urzędnikiem jest ni mniej, ni więcej, tylko były premier Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr al Sani, który do 2013 r. nadzorował operacje w Syrii ze strony Kataru (również jako minister spraw zagranicznych) i jest widoczny na poniższym zdjęciu ze stycznia 2010 r. z ówczesną sekretarz stanu USA Hillary Clinton (dla przypomnienia, w 2014 r. katarski Komitet Mistrzostw Świata 2022 przekazał Fundacji Clinton 500 000 dolarów).

W środowej rozmowie z katarską telewizją Hamad al-Sani wyjawił, że jego kraj wraz z Arabią Saudyjską, Turcją i Stanami Zjednoczonymi rozpoczął wysyłanie broni dżihadystom od pierwszego momentu, kiedy „zaczęło się dziać” (w 2011 r.).

Al-Sani nawet porównał tajną operację do „polowania na ofiarę” – gdzie ofiarą jest prezydent Asad i jego zwolennicy – „ofiarę”, która, jak sam przyznaje, wymknęła się (ponieważ Asad jest nadal u władzy; Al-Sani użył arabskiego słowa z dialektu krajów Zatoki Perskiej „al-sajda”, oznaczającego polowanie dla sportu na zwierzę lub ofiarę). Al-Sani zaprzeczył wprawdzie wiarygodnym twierdzeniom o udzielaniu wsparcia ISIS, ale słowa byłego premiera implikowały bezpośrednie wsparcie Zatoki Perskiej i USA dla Al-Kaidy w Syrii (Front al-Nusra) od pierwszych lat wojny, a nawet powiedział, że Katar posiada „pełną dokumentację” i zapisy świadczące o tym, że wojna ta miała doprowadzić do zmiany reżimu.

W przekładzie Zero Hedge Al-Sani powiedział, przyznając jednocześnie, że kraje Zatoki Perskiej uzbrajały dżihadystów w Syrii za zgodą i przy poparciu Stanów Zjednoczonych i Turcji: „Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, ale mamy pełną dokumentację, zaświadczającą, że my przejmujemy dowodzeni [w Syrii]”. Stwierdził, że zarówno król Arabii Saudyjskiej Abdullah (który panował aż do śmierci w 2015 r.), jak i Stany Zjednoczone, wyznaczyły Katar do pełnienia wiodącej roli w tajnych operacjach, mających na celu rozpoczęcie wojny zastępczej.

Uwagi byłego premiera, choć sporo ujawniają, miały stanowić obronę Kataru i jego poparcia dla terroryzmu, a także krytykę USA i Arabii Saudyjskiej za to, że zasadniczo wystawiły Katar jako kozła ofiarnego, odpowiedzialnego za wojnę przeciwko Asadowi. Al-Sani wyjaśnił, że Katar kontynuował finansowanie zbrojonych powstańców w Syrii, podczas gdy inne kraje w którymś momencie znacznie zmniejszyły skalę wsparcia – i to dlatego naskoczył na USA i Saudyjczyków, którzy początkowo „walczyli z nami ramię w ramię”.

W poprzednim wywiadzie telewizyjnym, który znalazł niewielkie nagłośnienie, Al-Sani, zapytany o zarzuty pod adresem Kataru o popieranie terroryzmu powiedział Charliemu Rose’owi, że „w Syrii wszyscy popełnili błędy, także wasz kraj”. I dodał, że kiedy w Syrii rozpoczęła się wojna, „wszyscy pracowaliśmy za pośrednictwem dwóch baz operacyjnych: jednej w Jordanii i jednej w Turcji”.

Poniżej znajduje się kluczowy fragment środowego wywiadu, przetłumaczony przez @Walid970721, on też zrobił napisy do wideo. Zero Hedge sprawdziło i potwierdziło tłumaczenie, jednak, jak przyznał oryginalny tłumacz, pracujący w pośpiechu, Al-Sani nie mówi „pani”(„lady”), ale „ofiara”[al-sajda] – ponieważ kraje zewnętrzne polowały na Asada i Syryjczyków.



Częściowy transkrypt [w tłumaczeniu z angielskiego przekładu]:

    Kiedy tylko zaczęło się w Syrii, wybrałem się do Arabii Saudyjskiej i spotkałem się z królem Abdullahem. Zrobiłem to na polecenie Jego Wysokości Księcia, mojego ojca. [Abdullah] powiedział, że są po naszej stronie. Realizujcie swój plan [powiedział], a my będziemy koordynować, ale to wy powinniście decydować. Nie będę się wdawał w szczegóły, ale mamy pełną dokumentację i wszystko, co zostało wysłane [do Syrii], poszło do Turcji i było to w koordynacji z siłami amerykańskimi, i wszystko było rozprowadzane za pośrednictwem Turków i sił amerykańskich. I my byliśmy w to zaangażowani, i wszyscy inni, wojskowi. Być może popełniono błędy i udzielono wsparcia złej frakcji… Być może były jakieś stosunki z Nusrą, możliwe, ale ja osobiście o tym nie wiem… walczyliśmy [biliśmy się] o ofiarę [„al-sajda”], a teraz już nie ma ofiary [wymknęła się], a my wciąż walczymy… i teraz Baszar wciąż tam jest. Wy [USA i Arabia Saudyjska] byliście z nami w tym samym okopie…. Nie mam nic przeciwko czyjejś zmianie [stanowiska], jeśli uznał, że nie miał racji, ale niech przynajmniej poinformuję o tym partnera… na przykład zostaw Baszara [al-Asada], zrób to czy tamto, ale sytuacja, która teraz została stworzona, nigdy nie pozwoli na jakiekolwiek postępy w GCC, czy jakiekolwiek postępy w czymkolwiek, jeśli będziemy nadal otwarcie walczyć [ze sobą].

Jak już doskonale wiadomo, w przewodzenie działaniom na rzecz zmiany reżimu w Syrii bezpośrednio zaangażowana była CIA, wraz z sojuszniczymi partnerami w Zatoce Perskiej, co potwierdzają przecieki i odtajnione dokumenty wywiadu USA. Rząd USA na bieżąco rozumiał, że nowoczesna broń dostarczana przez Zachód i kraje Zatoki Perskiej, wbrew oficjalnym zapewnieniom o uzbrajaniu tzw. umiarkowanych rebeliantów, szła do Al-Kaidy i ISIS. Na przykład w ujawnionej wiadomości amerykańskiego wywiadu z 2014 r. wysłanej do Hillary Clinton mówi się o wspieraniu ISIS przez Katar i Arabię Saudyjską.

W e-mailu otwarcie i jednoznacznie stwierdzono:

    „rządy Kataru i Arabii Saudyjskiej, które po cichu zapewniają wsparcie finansowe i logistyczne ISIL i innym radykalnym ugrupowaniom sunnickim w regionie”.

Co więcej, w przeddzień wywiadu premiera Saniego Intercept opublikował kolejny ściśle tajny dokument NSA, znaleziony w upublicznionych przez Edwarda Snowdena aktach wywiadowczych, który z oszałamiającą jasnością pokazuje, że zbrojna opozycja w Syrii była pod bezpośrednim dowództwem obcych rządów od pierwszych lat wojny, która pochłonęła już życie pół miliona osób.

Niedawno upubliczniony dokument NSA potwierdza, że atak w 2013 r. na cywilne obszary Damaszku, w tym na lotnisko międzynarodowe w Damaszku, przeprowadzony przy użyciu nowoczesnych rakiet ziemia-ziemia, był bezpośrednio zaopatrywany w broń i bezpośrednio dowodzony przez Arabię Saudyjską, za pełną uprzednią wiedzą wywiadu USA. Jak obecnie potwierdza również były premier Kataru, zarówno rząd Saudyjczyków, jak i rząd Stanów Zjednoczonych, obsadziły swoimi ludźmi „centra operacyjne”, nadzorując odrażające ataki w okresie ataku na lotnisko w Damaszku w 2013 roku.

Bez wątpienia pozostaje jeszcze ogromna skarbnica obciążających dokumentów dowodowych, które będą sączyć się w nadchodzących miesiącach i latach. Trwająca wojna dyplomatyczna pomiędzy Katarem i Saudami przynajmniej przyniesie obfite plony, kiedy każda ze stron pracuje nad zarzutami o wspieranie terroryzmu przeciwko drugiej stronie. Sądząc po najnowszym wywiadzie w katarskiej telewizji, w świeżo rozpoczętym sezonie publicznego prania brudów nie zostaną oszczędzone i same Stany Zjednoczone, kiedy dawni sojusznicy zwracają się przeciwko sobie nawzajem.

Artykuł na SOTT: Former Qatari PM publicly admits to collusion and coordination between 4 countries, led by US, to destabilize Syria and support terrorists

Tłumaczenie: PracowniA


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 12 listopad 2017 11:29
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie Były premier Kataru publicznie przyznaje istnienie zmowy 4 państw, z USA na czele, mającej na celu destabilizację Syrii