Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Polityka na świecie „Wybory” w USA już się odbyły?
Kategoria: Polityka na świecie   Niedziela, 06 listopad 2016 13:02 Autor: admin

„Wybory” w USA już się odbyły?

Podobnie jak w 2012, przed wyborami prezydenckimi w USA w tym roku dochodzi do spektakularnych wycieków. Jim Stone niedawno ujawnił planszę z wynikami „wyborów” z serwera WorldNow, który udostępnia informacje serwisom CBS, FOX i innych stacji. Plansza zawierała szczegółowe dane odnośnie „głosowania”, a wygraną była oczywiście Hillary Clinton. Nie była to żadna fałszywka, gdyż planszę można było ściągnąć wpisując podany adres na serwerze WorldNow. Podobne plansze znajdowały się i prawdopodobnie nadal znajdują na innych, mniejszych serwerach stacji telewizyjnych w USA.

Wczoraj doszło do kolejnego, jeszcze bardziej szokującego wycieku – Stone opublikował zdjęcia specjalnego wydania Newsweeka, gdzie na okładce widnieje zdjęcie „Madam President”, z informacją biograficzną o „zwyciężczyni”. Można by powiedzieć, że jest to wydanie próbne i że może być podobne z wizerunkiem Donalda Trumpa, ale to ostatnie jakoś nie wyciekło, a poza tym na zdjęciach tego Newsweeka widnieje już kod kreskowy wydania.
Zdjęcia zostały udostępnione Stone’owi przez anonimowego pracownika Newsweeka, który twierdzi, że są tego całe wielkie pudła. Nawet jeśli są dwie wersje Newsweeka, to takie przygotowanie jest zupełnie niepotrzebne, gdyż wielkie drukarnie są w stanie wydrukować miliony sztuk w ciągu kilku godzin. Newsweek, mając przecieki co do wyników „wyborów” wyraźnie chce być pierwszy, by zysk z szybkiej sprzedaży był jak największy.

Jim Stone jest przekonany co do tego, że wyniki wyborów w USA są już zaklepane i że dojdzie do wielkiego oszustwa. Podobne wycieki z planszami wyborczymi i magazynami ze zwycięzcą były przed wyborami w 2012 roku i dotyczyły tylko jednego kandydata, Baracka Obamy.
Należy tu nadmienić, że oszustwa wyborcze w USA miały już miejsce i nie były sporadyczne czy lokalne. W 2012 roku głosy były liczone przez zagraniczne korporacje, nie było żadnego wglądu do formularzy, a jeśli już było zgłoszenie oszustwa, to skorumpowani sędziowie odmawiali przyjęcia spraw. W 16 stanach głosy będą liczone przez maszyny dostarczone z Wielkiej Brytanii firmy Smartmatic, powiązanej z agentem żydowskich banksterów Rotszyldów i miliarderem Georgem Sorosem. Wśród tych stanów są zazwyczaj kluczowe dla wyników Floryda i Arizona. Smartmatic podał nawet, że dostarcza 50,000 maszyn do liczenia głosów, podczas gdy ta firma nawet nie jest na liście zatwierdzonych przez rząd federalny do wyborów!

Wikileaks ujawniła niedawno tysiące e-maili Hillary Clinton i jej ekipy, z których wynika, że jej polityką w całości kieruje właśnie Soros, który pomaga jej także milionami dolarów. Portal Polizette przypomniał, że Chairman Mark Malloch-Brown, prezes firmy Smartmatic, do której to należą maszyny liczące głosy, jest byłym oficjelem ONZ-u i zasiada w zarządzie Fundacji Open Society Sorosa (taka Otwarta Rzeczpospolita, czy Fundacja Batorego, tylko w większej skali). W latach 90-tych Malloch-Brown był członkiem Komitetu Doradczego Sorosa w Bośni i innych organizacjach tego miliardera.

George Soros jest kryminalistą poszukiwanym listem gończym przez Rosję za niemalże całkowite zniszczenie jej ekonomii na początku lat 90-tych. Co zdumiewające, w 2012 roku ten kryminalista i architekt nowoczesnego ludobójstwa, został uhonorowany przez prezydenta Komorowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi RP. Teraz wraz z Hillary Clinton knuje przeciwko USA i dokonuje niemalże jawnego zamachu stanu.

Ponieważ jednak patriotyczna część amerykańskich służb postawiła veto wobec światowych zbrodniarzy, to wyniki głosowania wcale nie są takie pewne. Jeden z najbardziej uhonorowanych asów wywiadu amerykańskiego, założyciel Delta Force, Steve Pieczenik, po raz pierwszy od 25 lat pokazał się publicznie i ujawnił, że w USA ma miejsce cicha wojna pomiędzy klanem Clintonów powiązanych z międzynarodową finansjerą, Arabią Saudyjską i Izraelem, a patriotami w służbach amerykańskimi, w tym głównie w armii. Potwierdzają to inne wypowiedzi, i tak. np. prezes Komitetu House Homeland Security Michael Mccau w wiadomościach Fox News powiedział wprost, że Hillary Clinton mogła dopuścić się zdrady państwowej, używając w sposób niezabezpieczony swoich skrzynek e-mailowych, na które włamało się 5 zagranicznych służb, co z pewnością zagroziło bezpieczeństwu USA, w tym szczególnie życiu agentów wywiadu za granicą. Prowadzone jest śledztwo w tym temacie. Dodatkowo FBI ma dowody na to, że Fundacja Clintonów zrabowała z pieniędzy podatników miliony dolarów. Ludzie Clintonowej jak szef sztabu wyborczego John Podesta, zacierają ślady swojej kryminalnej działalności poprzez usuwanie tysięcy maili z serwerów – nic to jednak nie da, gdyż dowody już są zgromadzone.

 

Źródło: Monitor Polski


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(18 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 06 listopad 2016 14:35