Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni
Kategoria: Wiadomości   Niedziela, 01 styczeń 2017 14:05 Autor: admin

Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni

Rosyjscy hakerzy są wszędzie, wiedzą wszystko, decydują o wszystkim. To wielki sukces, że jeszcze pozwalają na istnienie życia biologicznego na naszej planecie, ponieważ jak wiadomo – mogliby za jednym przyciśnięciem klawisza unicestwić całą cywilizację. Oczywiście włamując się do amerykańskiego systemu obrony strategicznej i odpalając amerykańskie rakiety, na cele w Ameryce i na całym świecie w tzw. kraje sojusznicze wobec USA. Oni na pewno mogą to zrobić, jakby tylko był rozkaz z Kremla. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni zachodnich analityków, publicystów i polityków.

Do tej pory kłamstwa na temat Rosji były w swojej konstrukcji przeważnie prymitywne. Przez dwa lata karmiono cały Zachód propagandą o tym, jak to Rosjanie zjadają małe ukraińskie dzieci w okolicach Donbasu, a to że rząd Ukrainy używa artylerii rakietowej, ciężkich kalibrów i bombardowania do ataku na miasta – nie było problemem. Gdyby jednak, to Powstańcy ostrzeliwali Kijów z dział 152 mm lub 203 mm, słyszelibyśmy o terrorze wobec ludności cywilnej. Przyzwyczailiśmy się, że Oni tam w Doniecku, Ługańsku i innych terenach, które upomniały się o godność i prawo do wolności – to gorsi ludzie, to „ruscy”, którzy wysługują się Putinowi i z tego prostego powodu nie warto jest ich żałować. W zasadzie nawet nie funkcjonowały na Zachodzie, żadne pokłady współczucia dla ludzi pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim, może raz lub dwa pojawił się komunikat jednej z organizacji pozarządowych, jednak szybko to wyciszono.

Podobnie jak kłamano nas i ciągle się okłamuje w kwestii większości wydarzeń w Donbasie, zastosowano analogiczne kłamstwa wobec rzekomych rosyjskich hakerów. Trzeba przyznać, że to pomysł na stosunkowo wysokie postawienie poprzeczki. Mamy w tle – wybory prezydenckie w USA, w których jednym z aktorów jest Prezydent Federacji Rosyjskiej! Wymyślono bajeczkę o działaniach rosyjskich wobec Ameryki, realizowanych wprost na polecenie Kremla. Wcześniej słyszeliśmy, że zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą, również zlecono z Kremla w Moskwie.

Powstaje więc pytanie – czy jest cokolwiek, w czym nie biorą udziału rosyjskie służby specjalne? Prawdopodobnie ktoś skroił scenariusz, pozwalający po wygranych wyborach przez panią Clinton, na zaostrzenie kursu wobec Rosji, być może nawet – potraktowania rzekomych rosyjskich działań jako powodu do wojny? Proszę wyobrazić sobie sytuację, w której to pani Clinton wygrała wybory i obwieściła Amerykanom i światu, że ma dowody na spisek pana Władimira Putina i Donalda Trumpa, mający na celu przejęcie władzy w USA. Nakręcono by histerię, szybko powstałyby wielkobudżetowe filmy, pokazujące działania „złych ruskich”, przeciwko światowemu porządkowi (znaczy się dominacji USA), media dostałyby wścieklizny, ludzie wzajemnie podsycaliby emocje, w krajach satelickich wobec USA przeprowadzono by polowanie na czarownice. Znamy te schematy postępowania z okresy Zimnej Wojny, kiedy to kolejne filmy w rodzaju „Rambo”, albo „007” pokazywały stałe zmagania z „czerwonymi”, ewentualnie na wesoło w rodzaju „Szpiedzy tacy jak my”. Naprawdę nie trzeba wiele, żeby przekonać zachodnią opinię publiczną, że skoro w Rosji jest zimno, to Rosjanie to zimni i nieprzyjaźni ludzie, którzy nienawidzą wszystkich innych, ponieważ (tutaj dowolny argument) i właśnie dlatego dążą do panowania nad światem, co widać na filmie takim, a takim. W ciągu roku, dwóch można przygotować opinię publiczną do koniecznych działań – jak np. interwencja na Ukrainie, a później do konfrontacji z Rosją. Być może nie pełnoskalowej, ale czegoś w rodzaju „Wojny Krymskiej”, o ograniczonym zakresie – tym razem np. na Łotwie. Szybki konflikt, zmieniłby sytuację międzynarodową na lata.

Jednak wygrał pan Donald Trump, więc przygotowaną narrację o rosyjskim wpływie na amerykańskie sprawy publiczne, wykorzystano żeby stygmatyzować nowego Prezydenta. Do tej pory jeszcze nie było bowiem tak, żeby Amerykanie nie potrafili zachować jedności wewnętrznej, ustępujący Prezydent co do zasady podporządkowywał się nowemu w kontekście głównych decyzji rodzących skutki poza okres jego kadencji. Obecne działania pana Obamy, są nie tylko naiwne, ale przede wszystkim zostały obliczone na sytuację wewnętrzną. Media będą miały o czym pisać, powstaną teorie spiskowe, tropienie „ruskich” będzie zajęciem dla wielu. Jak Trump popełni jakiś błąd, zawsze będzie się mówiło, że co prawda głosowało na niego kilka milionów Amerykanów mniej, jednak przeważył głos pana Putina i jego tajnej armii hakerów.

Wszystko można kreować w wyobraźni. Nawet oskarżenia wobec innego państwa, dla własnych celów politycznych. Zobaczymy co jeszcze zostanie wymyślone, na pewno taki scenariusz jest wielopłaszczyznowy, a to znaczy że dopiero widzimy preludium. Sprawa wygląda na rozgrywkę wewnątrz amerykańskich struktur tajnych i siłowych. Niestety tych ludzi trzeba się bać zupełnie na serio.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Ostatnio zmieniany Niedziela, 01 styczeń 2017 15:42
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni