Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Ukraińskie lobby w Waszyngtonie, czyli jak Poroszenko pomagał Clinton
Kategoria: Wiadomości   Czwartek, 12 styczeń 2017 17:13 Autor: admin

Ukraińskie lobby w Waszyngtonie, czyli jak Poroszenko pomagał Clinton

Ukraiński przywódca Petro Poroszenko, którego Donald Trump zignorował podczas jego wizyty w Stanach Zjednoczonych, aktywnie współpracował ze sztabem Clinton, a nawet spotkał się z kandydatką Demokratów. Według gazety Politico Kijów pomagał Partii Demokratycznej w poszukiwaniu kompromitujących materiałów na Trumpa. Kto w administracji Obamy zapewniał lobbing Poroszence?

Po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA przedstawiciele administracji Baracka Obamy, amerykańskie media i wielu działaczy społecznych nadal oskarżało Moskwę o ingerencję w wybory. Wywiad przygotował nawet raport na temat roli „rosyjskich hakerów” w wyścigu prezydenckim, jednak w materiale nie przedstawiono żadnych dowodów.

Warto zauważyć, że Moskwa została oskarżona o szczere wsparcie Trumpa, chociaż rosyjskie władze zawsze podkreślały: wybór prezydenta to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych. Przy czym mało kto wspomina, jakiego masowego wsparcie udzieliły Hillary Clinton główne amerykańskie media, a nawet liczni zagraniczni politycy, którzy w swoich wypowiedziach otwarcie krytykowali jej przeciwnika.

Prezydent Francji Francois Hollande powiedział, że jego „po prostu mdli od pewnych wybryków Trumpa”. Przed zwycięstwem Republikanina w wyborach przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz powiedział, że „jeśli do Białego Domu wejdzie człowiek, który niczego nie rozumie, to znaczy, że osiągnięto punkt krytyczny”. A minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier zaznaczył, że Trump prowadzi „niebezpieczną retorykę prowokującą społeczeństwo”.

W swoich wystąpieniach zachodni politycy bezpośrednio lub pośrednio zwracali uwagę na to, że Donald Trump nie może zajmować stanowiska prezydenta Stanów Zjednoczonych — z różnych powodów, ale także z powodu sympatii do Rosjii osobiście do Władimira Putina.

Oczywiście cały świat śledził wyścig prezydencki. Także Kijów. Według gazety Politico ukraiński rząd próbował nawet wtrącić się w przebieg procesu wyborczego.

Kijów poparł kandydata Partii Demokratycznej Hillary Clinton. Według gazety ukraińscy urzędnicy pomagali doradcom Clinton w poszukiwaniu informacji na temat kandydata Republikanów Donalda Trumpa i jego pomocników, które mogłyby im zaszkodzić. Według Politico Ukraina próbowała znaleźć związek między byłym szefem sztabu wyborczego Trumpa Paulem Manafortem a Rosją.

Ukraińskie władze ustanowiły ścisłe kontakty z administracją Obamy natychmiast po zmianie władzy w tym kraju w 2014 roku. Według Politico w Waszyngtonie interesy Kijowa lobbowała członkini amerykańskiej Partii Demokratycznej Alexandra Chalupa, która zajmowała się public relations, a później pracowała w Narodowym Komitecie Partii Demokratycznej.

Alexandra Chalupa jest córką ukraińskich imigrantów. Według doniesień mediów zawsze utrzymywała stosunki z ukraińską diasporą i ambasadą USA na Ukrainie. Wiadomo również, że udzielała konsultacji w dziedzinie prawa firmom, które były zainteresowane kryzysem na Ukrainie i obaleniem rządu Janukowycza. Według gazety Chalupa szukała kompromitujących informacji o Trumpie i członkach jego zespołu, które potwierdziłyby jego związki z Kremlem. Portal Yahoo umieścił Alexandrę Chalupę na liście 16 polityków, którzy wpłynęli na przebieg prezydenckiej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. W lipcu 2016 Chalupa oświadczyła, że do jej poczty elektronicznej włamali się hakerzy.

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach w wielu mediach pojawiła się informacja o tym, że Kijów rzekomo podpisał kontrakt na 50 tysięcy dolarów z firmą lobbingową w celu naprawienia stosunków z nowym liderem Stanów Zjednoczonych. Założono, że grupa pomoże w zorganizowaniu spotkań z amerykańskimi urzędnikami. Później szef służby prasowej administracji prezydenta Ukrainy Andriej Żigulin zaprzeczył tej informacji, powołując się na to, że w witrynie Oddziału Rejestracji Agentów Zagranicznych (FARA) Departamentu Sprawiedliwości USA „są realne błędy”.

Niektórzy politolodzy uważają, że dojście do władzy Trumpa jest niekorzystne dla Poroszenki z kilku powodów. Według jednej z wersji polityka prezydenta elekta może doprowadzić do kolejnego kryzysu gospodarczego na Ukrainie. Dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Funduszu Bleyzera Oleg Ustenko uważa, że w najbliższej przyszłości Ukraina będzie potrzebowała 10 miliardów dolarów. Jedynym źródłem środków są kredyty MFW. Jeśli pieniądze nie wpłyną, to może dojść do nowej rundy dewaluacji hrywny i dalszego spadku poparcia Poroszenki.

Zaznaczmy, że podczas wizyty Poroszenki w USA we wrześniu 2016 roku spotkała się z nim Hillary Clinton. Prezydent Ukrainy, według pewnych danych, miał również nadzieję na spotkanie z Donaldem Trumpem. Jednak według magazynu Foreign Policy sztab miliardera po prostu zignorował prośbę administracji Poroszenki o spotkanie, nie wysyłając żadnej oficjalnej odpowiedzi.

Związki Kijowa z Demokratami najwyraźniej są nadal mocne: kilka dni przed odejściem ze swojego stanowiska wiceprezydent USA Joseph Biden poinformował o zamiarze odbycia spotkania z Poroszenką w Kijowie 15 stycznia.

O ścisłej współpracy obu polityków wcześniej wielokrotnie informowały media. Sam Joseph Biden pewnego razu przyznał, że jest w stałym kontakcie z Poroszenką, zwłaszcza w kwestii konfliktu na wschodzie kraju.

Prawdopodobnie spędziliśmy ponad tysiące godzin na rozmowach telefonicznych i ja więcej czasu jestem w kontakcie z prezydentem (Ukrainy — RT) niż z własną żoną — powiedział Biden.

 

Źródło: Sputnik Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(7 głosów)



Ostatnio zmieniany Czwartek, 12 styczeń 2017 18:00
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Ukraińskie lobby w Waszyngtonie, czyli jak Poroszenko pomagał Clinton