Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Fake News czyli tzw. media głównego nurtu
Kategoria: Wiadomości   Poniedziałek, 06 marzec 2017 03:13 Napisał

Fake News czyli tzw. media głównego nurtu

Fake News czyli tzw. media głównego nurtu foto: Der Spiegel, The Economist

Tuba propagandowa działa nadal. Der Spiegel zaproponował ultra prostacką okładkę ukazująca Trumpa obcinającego głowę Statui Wolności, zaś The Economist sportretował go z koktailem Mołotowa w ręku. W cieniu tych histerycznych posunięć medialnego estabilishmentu temat "fake news" radykalnie przycicha, albowiem coraz więcej Amerykanów zaczyna rozumieć, że, jak powiedział Rush Limbaugh, znany w USA konserwatywny komentator: "wszystkie te newsy głoszone przez media głównego nurtu, jakoby "fake news" miały wpływ na wybory, same w sobie były "fake news".

Tzw. media głównego nurtu, które próbowały rozkręcić medialną wojnę z alternatywnymi źródłami informacji zapadają się w bagno, które same wykreowały. Alternatywne media punktują kłamstwo za kłamstwem, które pojawia się w tym oficjalnym obiegu, zaś naukowcy z dwóch uniwersytetów (Hunt Allcott, New York University i Matthew Gentzkow, Stanford University) opublikowali raport zatytułowany Social Media and Fake News in the 2016 Election [Media społecznościowe i "fake news" w wyborach 2016]. Raport ten definitywnie rozprawia się z tezą, jakoby to, co oficjalna propoganda nazywa "fake news" mogło mieć istotny wpływ na wyniki wyborów prezydenckich w USA.

Autorzy raportu skupili się na mediach społecznościowych uznając, że ich zasięg informacyjny jest nieporównywalnie większy, niż zasięg poszczególnych witryn klasyfikowanych jako źródła "fake news".

Pełna wersja raportu dostępna jest w sieci, zaś najważniejsze wnioski przytaczam poniżej:

  • 14% Amerykanów uznało media społecznościowe jako "najważniejsze źródło" informacji wyborczych
  • 8% Amerykanów czytało owe "fake news" w mediach społecznościowych
  • 0,9% Amerykanów pamiętało treść tych "fake news"
  • 0,7% Amerykanów uzanło je za prawdziwe
  • statystyczny Amerykanin pamiętał 0,92% "fake news" faworyzujących D. Trumpa oraz 0,23% "fake news" faworyzujących H. Clinton

Oczywiście najbardziej kontrowersyjną podstawą wiarygodności tego raportu jest to, co raport uznał za "fake news". Autorzy przywołują jako kryterium selekcji informacji 3 źródła: dwie znane strony, które same się określają jako weryfikujące wiadomości [fact-checking website] - snopes.com oraz politifact.com - oraz zbiór 21 artykułów opublikowanych w ostatnich 3 miesiącach kampanii wyborczej skompilowany przez BuzzFeed (buzzfeed.com). Dodaje to dużo pikanterii do tematu selekcji "fake news" albowiem pierwsze dwa źródła są znane w alternatywnym internecie jako dość bezmyślne narzędzie propogandowe dyskredytowania alternatywnych źródeł informacji. Snopes od lat zajął pozycję naczelnej presstytutki medialnej mieszając na swojej stronie oczywiste i prymitywne fałszywki z newsami, które fałszywkami nie są, ale takimi się wydają, gdy są prezentowane w takim kontekście, jaki proponuje dla nich Snopes. Tak więc z alternatywnego punktu widzenia są to same w sobie źródła "fake news". Paradoksalnie dodaje to wiarygodności wymowie przywoływanego raportu. Skoro doszedł on do przywołanych na wstępie konkluzji w oparciu o te właśnie źródła, tym gorzej dla zwolenników koncepcji, jakoby dyskredytowane przez tzw. media głównego nurtu "fake news" miały istotny wpływ na wynik wyborów w USA. Co było do udowodnienia...

 

Źródło: efektsetnejmalpy.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(8 głosów)



alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Fake News czyli tzw. media głównego nurtu