Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Amerykańskie i rosyjskie wojska współpracują w Syrii przeciwko Turcji
Kategoria: Wiadomości   Piątek, 10 marzec 2017 02:00 Autor: admin

Amerykańskie i rosyjskie wojska współpracują w Syrii przeciwko Turcji

Konflikt w Syrii jest niezwykle złożony. Doprawdy trudno jest odgadnąć co wydarzy się w najbliższych tygodniach, a jeszcze trudniej jest zrozumieć prawdziwe intencje największych rozgrywających.

Pod koniec 2015 roku, relacje rosyjsko-tureckie były w najgorszym stanie. Członek NATO zestrzelił nad syryjską granicą rosyjski samolot Su-24, który brał wtedy udział w bombardowaniu pozycji islamistów. Putin zaczął udowadniać związki Erdogana z tzw. Państwem Islamskim i wydawało się, że mogło być już tylko gorzej. Jednak po nieudanym zamachu stanu, do którego doszło w lipcu 2016 roku, stosunki między Rosją a Turcją niespodziewanie zaczęły się poprawiać - również w kwestii syryjskiego konfliktu.

To samo można teraz powiedzieć o relacjach amerykańsko-rosyjskich. Przecież jeszcze kilka miesięcy temu Stany Zjednoczone groziły atakami na wojska Assada, przy czym Rosja ostrzegała, że w razie agresji amerykańskie samoloty wojskowe będą spadać na ziemię. Radykalna zmiana nastąpiła po wyborach prezydenckich. Rusofob Obama został zastąpiony rusofilem Trumpem, co wyraźnie nie spodobało się wielu krajom zachodnim, które brały udział w antyrosyjskiej nagonce.

Wybór Donalda Trumpa na nowego prezydenta USA ma ogromny wpływ na wydarzenia w Syrii. Podczas gdy Obama potajemnie wysyłał żołnierzy do ogarniętego wojną państwa Bliskiego Wschodu, Trump robi to oficjalnie. W Syrii pojawiło się więcej amerykańskich żołnierzy a część z nich bierze właśnie udział w działaniach zbrojnych - Marines ostrzeliwują Rakkę przy pomocy artylerii, tym samym wspierając działania Kurdów.

Jednak w chwili obecnej najwięcej mówi się o mieście Manbidż, które pozostaje pod kontrolą Kurdów. Turcy grozili atakiem na to miasto i jakiś czas temu doszło do pierwszych starć. Inwazja Turcji została jednak powstrzymana w wyniku wspólnych działań Kurdów, Rosji, Syrii i Stanów Zjednoczonych.

Powstała specjalna strefa buforowa, którą Kurdowie oddali w ręce armii syryjskiej. W mediach pojawiały się doniesienia, że w Manbidż i w pobliżu tego miasta stacjonują teraz żołnierze amerykańscy i rosyjscy. Zwrócono uwagę, że jest to pierwsza tak bliska współpraca między mocarstwami na polu walki od czasów II Wojny Światowej. W ten sposób, wspólnymi siłami, udało się zatrzymać turecką armię i wspieranych przez nich "rebeliantów".

Na pierwszy rzut oka wydaje się to zaskakujące, że Stany Zjednoczone współpracują z Rosją aby zablokować dalsze działania Turcji - członka NATO. Jednocześnie ta sama Turcja zbliżyła się do Rosji, pomagała zaprowadzić zawieszenie broni między "rebelią" a syryjską armią i zorganizować rozmowy pokojowe w Astanie, stolicy Kazachstanu. W najbliższym czasie powinniśmy się przekonać jaka będzie reakcja Erdogana i czy strony konfliktu będą domagały się wycofania tureckich wojsk z północnej Syrii. Sułtan Turcji z pewnością nie będzie zadowolony, ponieważ pozostałe strony konfliktu działają wyraźnie na korzyść Kurdów.

 

Źródło: zmianynaziemi.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 10 marzec 2017 02:54
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Amerykańskie i rosyjskie wojska współpracują w Syrii przeciwko Turcji