Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Komisja Europejska woli nielegalnych imigrantów od państw członkowskich?
Kategoria: Wiadomości   Piątek, 16 czerwiec 2017 08:05 Autor: admin

Komisja Europejska woli nielegalnych imigrantów od państw członkowskich?

Stało się to, co było nieuniknione. Komisja Europejska ogłosiła wszczęcie wobec Polski, Czech i Węgier procedury karnej za niewywiązywanie się z obowiązku tzw. relokacji nielegalnych imigrantów, którzy masowo napływają do niektórych państw członkowskich. Idea jest taka, że nie wykonujemy decyzji państw unijnych, podjętej większością głosów. Komisja Europejska nie odnosi się w tym do samego sedna problemu, jakim jest łamanie przez kraje przyjmujące nielegalnych imigrantów unijnych zobowiązań w zakresie polityki migracyjnej (Konwencja Dublińska). Kwestię oczywistego faktu, że polityka migracyjna jest na mocy Traktatów w kompetencji państw członkowskich, a nie Unii – w ogóle pomińmy, jak widać Komisja Europejska to po prostu olała.

Komisarze i inni politycy mówią o solidarności, obowiązkach moralnych, obowiązującym prawie, wspólnym interesie itd. Jest to przykład totalnej unijnej hipokryzji i podwójnych jeżeli nawet nie potrójnych standardów. Równolegle kilka dni wcześniej uznano, że Nord Stream 2 jest super i w ogóle „wszystko mający”, a na pewno nie łamie unijnych koncepcji energetycznych i zwłaszcza w zakresie rynku gazu ziemnego! To tyle, jeżeli chodzi o solidarność, jak widać ona działa tylko w jedną stronę!

Mechanizm jaki zainicjowano to mechanizm groźby ukarania Polski (i innych krajów) finansowo. Jest to żałosne, że Komisja Europejska ucieka się do grożenia niektórym rządom, ponieważ te, realizują suwerenną i zagwarantowaną Traktatami politykę. Mówienie o równym traktowaniu państw, które przyjmują nielegalnych imigrantów i godzą się na relokację, jest w tym kontekście po prostu nadużyciem. Jeżeli coś jest w sferze krajów członkowskich, to nie jest w sferze unijnej, chyba że ktoś o to poprosi i inni się zgodzą. Unia nie dotyczy wszystkiego, mechanizm podejmowania decyzji większością głosów, nie pozwala na podejmowanie decyzji w dziedzinach, w których kraje nie przekazały kompetencji Unii! Jest to proste do zrozumienia dla każdego. Zarazem jest to cyniczna zasada, albowiem w sferze polityki energetycznej, która obowiązuje wszystkich, nie ma solidarności z Polską (abstrahujemy od tego, czy rząd w Warszawie ma rację czy nie – chodzi o mechanizm).

Procedura ma być długotrwała, trochę potrwa zanim nas do czegokolwiek zmuszą. Na pewno bardziej stracimy politycznie, w tym znaczeniu, że nie będzie woli politycznej do „dawania nam” pieniędzy. Jest interesującym, na ile ten proces jest motywowany z punktu widzenia polityki Komisji Europejskiej, a na ile jest wynikiem potrzeby pożywki dla niemieckiej kampanii wyborczej, gdzie pani Angela Merkel walczy o reelekcję i możliwość samodzielnego sprawowania władzy. W tym kontekście „ukaranie” Polski i innych zachowujących się „niesolidarnie” krajów, ma swoją polityczną wagę i ważną wymowę.

Jeżeli sprzeciw Polski do narzucania jej obowiązku przyjmowania nielegalnych imigrantów przez Komisję Europejską ma być powodem do stygmatyzacji naszego kraju, to trzeba się zastanowić w ogóle nad zasadnością naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Ponieważ, to co się wydarzyło, to po prostu sprowadzenie Polski do roli sługusa i wykonawcy poleceń innych krajów, chociaż tak naprawdę borykamy się dokładnie z tym samym problemem. Miliony Ukraińców w Polsce to nie jest fikcja, może nie przypływają na łodziach lub pontonach, ale jakbyśmy dawali bogaty socjal, to pewno i pontony nie byłyby problemem! Nie możemy jednak tolerować sytuacji, w której nasz kraj jest karany jak uczniak, ponieważ po prostu na taką treść relacji nie można sobie pozwolić. Jeżeli bowiem zgodzimy się na to dzisiaj, to co będzie jutro? Składowisko odpadów nuklearnych w Polsce? Śmiało proszę uruchomić wyobraźnie! Nie ma ograniczeń dla pomysłów unijnych urzędników, którzy realizują realne interesy swoich krajów, czy grup lobbingowych.

Jeżeli Komisja Europejska woli nielegalnych imigrantów od państw członkowskich, to jest jej wybór. Organ ten i jej przewodniczący – skompromitowali się nieudolnością wobec kryzysu migracyjnego jaki dotyka Europy. Problemem nie jest brak zgody na relokację, problemem jest niekontrolowany przypływ ludzi, dla których co do zasady nie ma w Europie żadnej przyszłości – poza ssaniem socjalów krajów bogatych. Unia Europejska musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest gotowa przyjąć jeszcze 100 mln imigrantów? Jeżeli tak, to nie ma problemu – niech poszczególne kraje sobie przyjmują nowych obywateli, wszystkiego najlepszego. Nie mamy z tym problemu, jednak na pewno będzie to już inna Unia. Wraz z demografią zmieni się charakter cywilizacyjno-kulturowy kontynentu. Jednak poszczególne kraje, muszą mieć prawo do autonomicznej decyzji w tym zakresie. Jest to elementarny zakres rozumienia suwerenności.

Być może zabrzmi to w sposób trudny, ale jeżeli mamy do wyboru suwerenność Polski, a głupotę unijnych urzędników i cyniczne decyzje polityków niektórych krajów unijnych, to trzeba wybrać suwerenność. Wielka Brytania pokazała, że można wyjść z Unii Europejskiej, nie będzie to łatwe, ale się na to zdecydowali. Nie ma żadnego powodu, dla którego Polska nie miałaby pójść tą samą drogą. Przy czym uwaga – to najważniejsze, to nie jest nasz wybór! Jesteśmy do tego zmuszani, przez kraje, które rozumieją solidarność jednostronnie. Realnie bowiem jałmużna jaką nam dają, nie ma nic wspólnego z polityką migracyjną, jest wynikiem wcześniejszych umów politycznych o znaczeniu gospodarczym. Jeżeli dzisiaj chcą renegocjować te warunki, to trzeba być na to gotowym. Nie musimy być w Unii, dla samego bycia w Unii. Proszę pamiętać, to tylko instrument naszej polityki, mający nas prowadzi do dobrobytu. Do tego, żeby z nimi handlować nie są nam potrzebni nielegalni imigranci.

Oczywiście bezwzględnie należy pomagać uchodźcom, w tym zakresie nie można udawać, że to nas nie dotyczy. Rząd powinien zrobić więcej, żebyśmy pomagali w sposób bardziej zaangażowany. Nie można jednak łączyć tych dwóch sfer jakimi są nielegalni imigranci, często dostający się do Unii w wyniku przestępstwa z dramatem uchodźców, którzy ratują życie uciekając przed zagrożeniami. Czas najwyższy, żeby brukselscy urzędnicy nauczyli się rozpoznawać te dwie kategorie przybyszów. Dotychczasowy model, który np. w Niemczech przejawia się tym, że terroryści walczący w Syrii dostają pieniądze na dzieci i szeroką pomoc socjalną, jest po prostu poroniony i nienormalny. Trzeba być oderwanym od rzeczywistości, żeby tolerować takie praktyki.

 

Źródło: Obserwator polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(15 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 16 czerwiec 2017 08:46
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Komisja Europejska woli nielegalnych imigrantów od państw członkowskich?