Wydrukuj tę stronę
Kategoria: Wiadomości   Poniedziałek, 07 marzec 2016 16:21 Autor: admin

Uniknęliśmy francuskiego Czarnobyla?

Fassenheim Fassenheim foto: Wikimedia Commons/CC

Gdy w 2014 doszło do awarii w starej elektrowni atomowej w Fassenheim we Francji, media i rządzący zbagatelizowali sprawę. Dopiero teraz wyszło na jaw, że nie kontrolowano temperatury reaktora, a jeden z dwóch systemów awaryjnego wyłączenia nie działał.

Fassenheim znajduje się na francusko-niemieckim pograniczu. Dwa lata temu w tamtejszej elektrowni atomowej przeprowadzano prace remontowe. W ich trakcie, jak podały wówczas media, doszło do „incydentu”. Przez przypadek gorąca para miała zetknąć się z nadtlenkiem wodoru – doszło do gwałtownej reakcji chemicznej. W jej wyniku dwóch robotników odniosło niezagrażające życiu poparzenia i uruchomiły się systemy przeciwpożarowe.

Mniej więcej tyle dowiedziały się media oraz międzynarodowe organy kontrolne, przede wszystkim Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) w Wiedniu.

Dziś okazuje się, że awaria była dużo poważniejsza, a francuski urząd dozoru jądrowego ASN świadomie ją zbagatelizował, ukrywając prawdę. Donoszą o tym niemieckie media, żywo zainteresowane sytuacją w leżącym tak blisko granicy zakładzie.

Otóż do wycieku wody doszło na kilku poziomach elektrowni. W jego wyniku uszkodzone zostały urządzenia elektryczne – w tym jeden z dwóch systemów awaryjnego wyłączenia reaktora.

Niemieckie media cytują Manfreda Martinsa, eksperta ds. energii jądrowej, którego zdaniem w Europie Zachodniej nie było jak dotąd porównywalnej sytuacji.

– Awaria dotknęła jądra reaktora, czyli jego duszę – ocenił ekspert, wieloletni pracownik niemieckiego stowarzyszenia ds. instalacji jądrowych i bezpieczeństwa jądrowego GRS. Ekspert podkreśla, że na trzy minuty temperatura w jądrze reaktora wymknęła się spod kontroli.

W Fassenheim zastosowano niecodzienną metodę ratowania sytuacji: awaryjne wyłączenie reaktora przez wprowadzenie do niego boru. Pisząca te słowa o borze w kontekście elektrowni atomowej wie mało,a nawet jeszcze mniej, nie ma więc zamiaru oceniać sytuacji. Była jednak na tyle poważna, by użycie boru ukryć przed Międzynarodową Agencją Energii Atomowej i mediami, a więc nami wszystkimi.

Sprawę ostro komentują między innymi niemieccy Zieloni. –Operator, który zachowuje się jak hazardzista, nadzór, który przymyka oczy i elektrownia jądrowa, która ledwo się trzyma, to nie do przyjęcia – skomentowała liderka partii Simone Peter.

W poniedziałek, 7 marca po niemieckiej stronie granicy miał miejsce kolejny protest inicjatywy pod nazwą Aktionbuendniss Fassenheim. Szczegóły w języku niemieckim tu Fassenheim Stop

 

Źródło: RÓWNOŚĆ


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie

Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 07 marzec 2016 19:19