Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Amerykanie zbombardowali armię syryjską. Pomyłka czy prowokacja?
Kategoria: Wiadomości   Niedziela, 18 wrzesień 2016 10:17 Autor: admin

Amerykanie zbombardowali armię syryjską. Pomyłka czy prowokacja?

Przynajmniej 62 syryjskich żołnierzy zginęło, a ponad 100 odniosło rany wskutek amerykańskiego nalotu na pozycje armii syryjskiej w pobliżu Dajr az-Zaur. Ambasador USA przy ONZ zapewnia, że to była fatalna pomyłka.

Samoloty wykonujące z powietrza ostrzał pozycji Państwa Islamskiego w Iraku wleciały wczoraj w przestrzeń powietrzną Syrii i przez kilkadziesiąt minut bombardowały siły armii syryjskiej na wzgórzu Sarda. Efekt to trzy zniszczone czołgi, kilkanaście wozów bojowych, przynajmniej 62 zabitych i ponad 100 rannych żołnierzy. Krótko po zakończeniu nalotu na zniszczone pozycje ruszyli z kolei dżihadyści z Państwa Islamskiego. Z łatwym do przewidzenia skutkiem.

Pentagon wydał już oświadczenie, w którym zapewnia, że cała sytuacja to tragiczny wypadek. Amerykanie przekonują, że kierując się na fatalne wzgórze byli pewni że uderzą w dżihadystów. Gdy tylko zaś otrzymali od Rosjan informacje, że jest zupełnie inaczej wycofali się. -Sytuacja w Syrii jest skomplikowana, różne oddziały wojska i milicji znajdują się w bliskiej odległości od siebie. Koalicja [przeciwko IS – przyp. AR] nie uderzyłaby rozmyślnie w jednostkę syryjską – zaklinają się w oficjalnym oświadczeniu amerykańscy dowódcy. Głos zabrała także ambasador przy ONZ Samantha Power, wyrażając żal i zapewniając, że incydent zostanie dokładnie zbadany.

W “tragiczny wypadek” nie wierzy natomiast przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin. Na spotkaniu z dziennikarzami stwierdził, że Amerykanie przez kilka lat nie widzieli powodu, by pomóc w walce z terrorystami akurat pod Dajr az-Zaur i trudno uwierzyć, by tak po prostu zapałali chęcią wsparcia armii syryjskiej. Zasugerował, że mamy do czynienia ze świadomym torpedowaniem postanowień porozumienia mocarstw sprzed zaledwie kilku dni. Czurkin przypomniał, że skoordynowane działania Rosji i USA przeciw terrorystom miały rozpocząć się 19 września. Z kolei rzecznik prasowy rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow dopuścił możliwość pomyłki, ale oznajmił, że nie doszło by do niej, gdyby Amerykanie naprawdę chcieli współpracować z Rosjanami w wojnie z terrorystami.

 ---------------

Samoloty koalicji przeprowadziły cztery ataki z powietrza. Według przedstawicieli Pentagonu, Amerykanie byli przekonani, że atakują pozycje Państwa Islamskiego, a kiedy Rosjanie poinformowali o błędzie – przerwano operację. Po wycofaniu się samolotów koalicji, islamiści ruszyli do ofensywy.

Reakcja Syrii

Syryjskie władze wysłały dwa listy do Rady Bezpieczeństwa ONZ z żądaniem potępienia nalotów międzynarodowej koalicji na pozycje armii rządowej.

Opozycja też wyraziła niezadowolenie z działań koalicji. Doradca opozycyjnego Wysokiego Komitetu Negocjacyjnego Syrii Yahya Aridi wyraził zaniepokojenie, że naloty USA mogą wykorzystać bojownicy Państwa Islamskiego, aby umocnić swoje pozycje.

Członek opozycyjnej partii Syryjskie Forum Demokratyczne Samir Aita uważa, że to „błędne” bombardowanie może postawić pod znakiem zapytania międzynarodowe wysiłki wymierzone w islamistów.

Z kolei przedstawiciel opozycyjnej grupy Hmeimim Mais Krydee wyraził przekonanie, że „ludzie, którzy zginęli, to obywatele Syrii. Płynęła w nich ta sama krew, co i w moich. Oznacza to, że USA strzelają do naszych ludzi”. Według jego słów, naloty koalicji na armię syryjską nie są zaskoczeniem, bo Waszyngton nie traktuje poważnie walki z terroryzmem w Syrii.

Reakcja Rosji

Zastępca szefa komitetu obronnego Rady Federacji Franc Klincewicz powiedział, że incydent może zaszkodzić rosyjsko-amerykańskim porozumieniom z Genewy.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji ds. Obrony Dumy Państwowej Andrieja Krasowa, Amerykanie udowodnili, że nie zamierzają walczyć z międzynarodowym terroryzmem.

Tymczasem rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa jeszcze dobitniej wypowiedziała się na ta temat wczorajszego incydentu. Jej zdaniem, naloty na oddziały al-Asada świadczą o tym, że Biały Dom „broni PI”.

Siergiej Gawriłow, deputowany Dumy Państwowej, uważa, że działania USA są dowodem na to, iż Waszyngton rezygnuje z wypracowanych wcześniej z Moskwą porozumień, co daje Rosji podstawy do wsparcia roszczeń rządu Syrii o wycofanie obcych wojsk z terytorium kraju.

Niemal zaraz po dokonaniu nalotów Rosja zażądała zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Reakcja USA

Pentagon złożył wyrazy współczucia z powodu śmierci syryjskich żołnierzy. Twierdzi jednak, że uprzedził Rosjan o bombardowaniach i nie usłyszał sprzeciwu w odpowiedzi. – Nadal ustalamy fakty. Jeśli przez pomyłkę zbombardowaliśmy pozycje armii syryjskiej, żałujemy tego. Zwłaszcza tego, że zginęli ludzie – powiedział przedstawiciel Pentagonu.

Rzecznik administracji amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy też włożył wyrazy współczucia w imieniu USA w związku z „niezamierzonymi ofiarami”. Zostały ona przekazane za pośrednictwem strony rosyjskiej.

------------

Stanowisko Rosji ws. nalotów USA na pozycje wojsk syryjskich wywołało niezadowolenie w ONZ

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin oświadczył, że USA nie dotrzymały zobowiązań wynikających z wprowadzonego niedawno zawieszenia broni i obietnic danych syryjskiemu rządowi, że naloty nie będą przeprowadzane na pozycje armii rządowej. Zdaniem rosyjskiego ambasadora, „trudno uwierzyć”, że lotnictwo amerykańskie nie trafiło w pozycje bojowników. Dodał, że inne okoliczności wskazują na to, że mogła to być prowokacja.

Przed rozpoczęciem sesji, kiedy rosyjski ambasador już znajdował się w sali, przedstawicielka USA przy organizacji Samantha Power wyszła do dziennikarzy z oświadczeniem, że rosyjska inicjatywa „jest cynicznym i obłudnym wybiegiem”.

— Kiedy zwołano konsultacje, zacząłem dzielić się swoimi obawami z członkami Rady. Okazało się, że ona wyszła do dziennikarzy i, nie słuchając mnie, zaczęła krytykować i besztać Rosję. Nawet krytykować nas za to, że zwołaliśmy to posiedzenie – powiedział Czurkin.

Według jego słów, Power pojawiła się w sali po jego wystąpieniu i oświadczyła, że „nie jest zainteresowana słuchaniem tego, co będą mówił, bo to wszystko wybiegi itp.”

– W tych warunkach też nie byłem zainteresowany słuchaniem tego, jak będzie nas oskarżać o wszystkie grzechy śmiertelne, i też wyszedłem. Została nasza delegacja – powiedział rosyjski ambasador przy ONZ.

--------------

Ostra reakcja Zacharowej po nalocie sił koalicji na pozycje wojsk syryjskich

Według jej słów, bombardowania przekreślają wysiłki międzynarodowej społeczności zmierzające do rozwiązania konfliktu zarówno za pośrednictwem Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii i Rady Bezpieczeństwa ONZ, jak i rosyjsko-amerykańskiej współpracy.

— Jesteśmy poważnie zaniepokojeni tym, że naloty przeprowadzono bezpośrednio na armię syryjską, która systematycznie niszczy tam odziały Państwa Islamskiego. Ani podczas codziennych kontaktów między Rosją i USA w genewskim centrum operatywnego reagowania, ani w trakcie niemal codziennych kontaktów między Ławrowem i Kerrym, Amerykanie nie informowali o swoich planach. Co więcej, nie sugerowano nawet, że taka operacja będzie przeprowadzana w tym regionie – powiedziała Zacharowa.

— Jeśli wcześniej podejrzewaliśmy, że w taki sposób ratuje się Nusra, to teraz, po dzisiejszym ataku na wojska syryjskie, dochodzimy do strasznego dla świata wniosku: Biały Dom broni ISIS – podkreśliła rzeczniczka rosyjskiego MSZ.

 

Źródło (kompilacja): STRAJKSputnik


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(10 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 18 wrzesień 2016 11:44
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Amerykanie zbombardowali armię syryjską. Pomyłka czy prowokacja?