Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Papież błogosławił krew na rękach pokojowego laureata z Kolumbii
Kategoria: Wiadomości   Niedziela, 09 październik 2016 08:25 Napisał

Papież błogosławił krew na rękach pokojowego laureata z Kolumbii

Tegorocznym laureatem nagrody, którego namaszczono ośmioma milionami szwedzkich koron w Oslo, jest Juan Manuel Santos z Kolumbii. Nagrodzono go za wysiłki w celu wynegocjowania zakończenia najdłużej konfliktu społecznego na świecie, czyli za bezowocne działanie, gdyż porozumienie pokojowe zostało przez Kolumbijczyków odrzucone w referendum.

Kolumbijskie porozumienie z Magdalenki znalazło się tam, gdzie powinno znaleźć się nasze. W koszu.

Podczas spotkania w Watykanie 15 czerwca Papież Franciszek udzielił błogosławieństwa panu Juanowi Manuelowi Santosowi - prezydentowi Kolumbii.

Ale dlaczego błogosławi tylko prawą rękę? I dlaczego w ogóle? Przecież na tych rekach jest krew niewinnych Kolumbijczyków i nie tylko.

Gdy prezydentem Kolumbii był krwawy Uribe, nasz gołąbek pokoju Santos był ministrem obrony.

To wtedy (w 2008) pokojowo zbombardował sąsiedni kraj Ekwador. To również w tym samym czasie wyszło na jaw, że Kolumbijska armia pod wodzą pana Santosa zabijała cywilów i przedstawiała ich jako buntowników, w celu zwiększenia statystyk w "szybkości i ilości zabijania".

To takie ręce pobłogosławił papież Franciszek, który też był kandydatem do Pokojowego Nobla.

Przypomnę tylko że wśród laureatów są już takie gołębie pokoju jak: Henry Kissinger, Anvar Sadat, Menachem Begin, Michaił Gorbaczow, Nelson Mandela, Jasser Arafat, Itzack Rabin, Szymon Perez, Jimmy Carter, Al Gore i Barack Obama - ludzie dzięki którym nikomu nawet włos z głowy nie spadł, którzy nigdy nawet muchy nie skrzywdzili.

Pan Santos po rokowaniach nadzorowanych przez komunistów kubańskich uścisnął rękę przywódcy rebeliantów Rodrigo Londoño, znanego jako Timoszenko.

Umowa miała położyć kres trwającemu ponad pięć dekad konfliktu, który szacunkowo spowodował śmierć 260.000 ludzi i miliony uchodźców wewnętrznych. Siły komunistycznych rebeliantów oblicza się na nie więcej niż 18 tysięcy.

Pod pewnymi względami sytuacja w Kolumbii przypomina polską politykę, gdzie starzy koledzy walcząc o władzę stali się wrogami:

Podobnie w Kolumbii. W wyniku zmian w polityce, dwaj dawni sojusznicy stali się sobie obcy i pan Uribe został szefem opozycji w kraju. Poziom wrogości między dwoma politykami jest już taki, że kiedy Santos zaczął się starać o reelekcję w 2014 roku, Uribe poparł rywala Santosa.

PS. Podobno kandydatem do nagrody Nobla był także Adolf Hitler. Zgłaszano też kandydatury: Stalina, Mussoliniego i Jaruzelskiego.

Na marginesie.

Jak widać na zdjęciu Prezydent Santos spotyka się z Papieżem sam. mimo że do Watykanu przybył ze swoją żoną. To wynik watykańskiej hipokryzji.

Żona Santosa, María Clemencia Rodríguez Munera, wzięła ślub kościelny w 1982 roku i wkrótce się rozwiodła, ale już w 1987 poślubiła przyszłego Noblistę. Jako taka nie mogła być obecna jako legalna żona, ale Papież przyjął ją na oddzielnym spotkaniu.

Ja rozumiem, że Papież jako głowa państwa spotyka się z szefem innego kraju. Ale dlaczego Papież, głowa Kościoła błogosławi jawnogrzesznika, który przecież od grzechu nie odstępuje, a ponadto jak wspomniałem wyżej ma "na rękach" krew niewinnych ludzi.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Niedziela, 09 październik 2016 11:57
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Papież błogosławił krew na rękach pokojowego laureata z Kolumbii