Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Antyrosyjska histeria spowodowała, że amerykańskie media zapomniały o faktach
Kategoria: Wiadomości   Sobota, 05 listopad 2016 13:03 Autor: admin

Antyrosyjska histeria spowodowała, że amerykańskie media zapomniały o faktach

Amerykański polityk i dziennikarz David Corn w artykule dla „Mother Jones” twierdzi, że „rosyjski reżim wprowadzał, popierał i pomagał Trumpowi co najmniej przez pięć lat”. Autor powołuje się na „zachodniego agenta służb specjalnych”, który miał doszukać się związków między republikańskim kandydatem a Rosją. Dodał, że teraz te materiały bada FBI.

— „Mother Jones” stara się zapewnić, że informator ma dobrą reputację, powołując się na inne anonimowe źródło – pisze „The Nation”.

Co ciekawe, w dniu publikacji artykułu Corna w „The New York Times” wyszedł raport, w którym stwierdzono coś zupełnie innego – że FBI nie znalazło żadnych dowodów na istnienie powiązań między Trumpem a rosyjskim rządem.

— Nieco później w magazynie internetowym „Slate” pojawił się artykuł redaktora „New Republic” Franklina Foera, który twierdzi, że wyjawiono bezpośredni (i tajny) związek między serwerami poczty elektronicznej należącymi do Trump Organization a rosyjskim bankiem – czytamy dalej.

Prawda była banalna: serwer, o którym mowa, należał nie do Trump Organization, ale do firmy wysyłającej spam w imieniu hoteli. A pracownicy banku wynajmowali pokoje w hotelach republikańskiego kandydata.

— Jednak niektórzy analitycy wierzą, że głównym problemem amerykańskiego dziennikarstwa nie jest to, że media są gotowe z łatwością przyjmować za prawdę każdą nieprawdopodobną i niepodpartą faktami historię, jeśli tylko oczernia ona Donalda Trumpa lub Rosję – pisze „The Nation”.

Z kolei „The Washington Post” twierdzi, że amerykańskie media „nie są wystarczająco chronione przed rosyjską propagandą”. Autor artykułu, jeden z kierowników mało znanego Instytutu Demokracji gdzieś w Europie Wschodniej, powiedział, że dziennikarze zajmujący się wyciekiem e-maili Clinton rzekomo działają na rzecz Rosji. Jego zdaniem „amerykański wywiad i organy ścigania zgadzają się co do tego, że przekazanie korespondencji mailowej WikiLeaks jest wynikiem nielegalnego, celowego ataku cybernetycznego pod kierownictwem rosyjskich służb specjalnych”.

— I nie ma znaczenie, że – po pierwsze – nie ma jakiegoś wspólnego stanowiska w amerykańskim wywiadzie, ani – po drugie —  żadnych dowodów na to, że Rosja ma związek z wyciekiem – podkreśla  „The Nation”.

Jednak będzie to raczej mało istotne, bo przed wyborami prezydenckimi amerykańskie media podchwycą każdą niepodpartą dowodami historię, jeśli pojawi się w niej Rosja w roli arcyłotra.

----------

Guardian: W jakim celu Zachód zrobił z Rosji „największego złoczyńcę”

Kolejne oświadczenie o „rosyjskim zagrożeniu” – tym razem z ust szefa MI5 Andrew Parkera – odzwierciedla nie tylko sztampową retorykę w stylu „nowej zimnej wojny”, ale i zmusza do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami, pisze publicystka gazety „The Guardian” Mary Dejevsky.

Najważniejsze, zdaniem autorki, jest pytanie, dlaczego władze Wielkiej Brytanii oraz kierownictwo służb specjalnych są tak skoncentrowane na „ewentualnym zagrożeniu ze strony Rosji”. Głosując za wystąpieniem z Unii Europejskiej, „pokazaliśmy, że sami możemy przynieść ewentualnie śmiertelne straty naszej stabilności narodowej” i „po co nam do tego Rosja?” – ironizuje Dejevsky.

„Zimna wojna” zakończyła się ćwierć wieku temu, Układu Warszawskiego już nie ma, Związek Radziecki się rozpadł. Nawet jeśli Rosja buduje „imperium”, jak powtarza się na Zachodzie, to na razie w jej aktywach są tylko Krym i wpływ na wschodzie Ukrainy, w Abchazji i w Osetii Południowej.

Niemniej jednak Rosja została uznana za potencjalne „zagrożenie” dla Zachodu. Jednocześnie Andrew Parker oświadczył, że w Wielkiej Brytanii znajduje się około 3 tysięcy „radykalnych islamskich ekstremistów”, a cyberataki – i nie tylko te ze strony Rosji – są zagrożeniem przyszłości. Ale to Rosja wciąż pozostaje „głównym straszakiem”, zauważa Mary Dejevsky.

Po pierwsze, oskarżenia pod adresem Rosji niosą dla Zachodu „małe straty”, bowiem z tych czy innych powodów stosunki są już od dawna zepsute. W stosunku do Rosji Zachód nie ma powodów, by myśleć o inwestycjach, jak to było z Chinami. A jeśli brytyjskie władze zastosowałyby ostrą retorykę wobec terroryzmu islamskiego, to w Wielkiej Brytani mogłoby dojść do społecznego i kulturowego konfliktu, uważa publicystka.

Po drugie, oskarżenia pod adresem Rosji pomagają Zjednoczonemu Królestwu nadawać na jednej fali z USA, gdzie Kongres i Pentagon nie mogą zrezygnować ze starego sposobu myślenia o „rosyjskim zagrożeniu”. A i teraz „rosyjska karta” jest aktywnie rozgrywana podczas kampanii wyborczej w USA i może nawet zmienić wynik wyborów, przy czym nie na korzyść kandydata Republikanów Donalda Trumpa, uważa Mary Dejevsky.

Po trzecie, w „eksperckim” środowisku już dawno przeważa twierdzenie o „silnej i złej Rosji”. Wprawdzie są też i młodzi analitycy, którzy zajmują zupełnie inne stanowisko, ale ich głosy toną w potoku „zakorzenionych stereotypów”. Weźmy chociażby obecnego ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, który z dziennikarza myślącego realistycznie zamienił się w „szalonego zwolennika zimnej wojny” — przypomina publicystka.

Trudno zrozumieć, dlaczego brytyjskie służby specjalne próbują wyobrazić sobie zagrożenie ze strony Rosji poważniej niż zagrożenie ze strony dżihadystów. Możliwe, że MI5 ma własne tajne powody. Jednak nie jest wykluczone, że największy sekret polega na tym, że „demonizować Rosję jest coraz trudniej”. W brytyjskim społeczeństwie coraz wyraźniejszy jest sceptycyzm odnośnie oskarżeń pod adresem Moskwy i chodzi nie tylko o „kremlowskie trolle”. Możliwe, że wkrótce brytyjskie władze nie bądą miały możliwości straszenia swoich obywateli Rosją, uważa Mary Dejevsky.

 

Źródło (kompilacja): Sputnik Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Sobota, 05 listopad 2016 14:16
alexjones.pl Informacje ze świata Wiadomości Antyrosyjska histeria spowodowała, że amerykańskie media zapomniały o faktach