Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Shithole countries – tak umiera amerykańskie globalne soft power
Kategoria: Informacje ze świata   Sobota, 13 styczeń 2018 08:25 Autor: Andreas

Shithole countries – tak umiera amerykańskie globalne soft power

Shithole countries – tak umiera amerykańskie globalne soft power Gage Skidmore/Flickr/CC BY-SA 2.0

Shithole countries – najnowsza wypowiedź pana Donalda Trumpa – Prezydenta Stanów Zjednoczonych robi karierę w globalnych mediach, zwłaszcza tych przeciwnych panu Trumpowi. W tej wypowiedzi chodziło o pytanie, dlaczego Ameryka miałaby przyjmować imigrantów z zadupia/gównianych krajów, stosując dla nich preferencje, a nie np. z Norwegii?

Prezydentowi termojądrowego supermocarstwa wybacza się wszystko. Jednak, to określenie wejdzie do użytku w międzynarodowej opinii publicznej. Amerykański kanał „kablowej” telewizji globalnej wczoraj bardzo pluł za to na pana Prezydenta. Pokazano relacje z różnych części świata, krytykujące pana Trumpa, podnosząc zarzut, że taka wypowiedź, niestety kolejna w całym cyklu zabija wizerunek Ameryki.

Stany Zjednoczone od swojego początku budowały swój wizerunek na idei wolności, którą podpierały praworządnością i promocją swojego liberalnego stylu życia. Wiele piszą o tym Willy Olins i Simon Anholt w swoich doskonałych książkach poświęconych brandingowi terytorialnemu. Po II Wojnie Światowej doprowadzono to do perfekcji, zwłaszcza w okresie tzw. Zimnej Wojny, amerykańskie soft power bardzo pomogło w wylansowaniu ZSRR na imperium zła itd.

To rzeczywiście prawda, że ten sposób narracji nie pomaga amerykańskiemu wizerunkowi na świecie, w tym wśród sojuszników. Jednak to już nie ma znaczenia, a przynajmniej tak zasadniczego, jak miło do niedawna. Dzisiaj zmienia się paradygmat relacji międzynarodowych. Istotą zmiany jest orientowanie się polityków na wewnętrzną scenę polityczną i na wewnętrzną opinię publiczną. Rozumie to pan Trump, rozumie to pan Kaczyński, rozumie to pan Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej. Niestety nie rozumieją tego lub nie wypierają z siebie, ci wszyscy liderzy – głównie Zachodu, którzy myślą, że to jest dobrze jeżeli opierają swój model funkcjonalny na utrzymywaniu kolejnego już pokolenia imigrantów na socjalu.

Czasy się zmieniają błyskawicznie, proszę zwrócić uwagę na to, że pan Trump w istocie – może poza formą, nie deklaruje niczego innego, niż od zawsze robią Arabowie z bogatych krajów naftowych lub Chińczycy, czy Japończycy ze swoimi zamkniętymi kulturami. Widocznie Ameryka już nie wierzy w to, że zza granicy ściąga największe talenty, oferując im bardzo wysoki poziom życia i możliwości rozwoju. Poza specjalistami – przyjeżdżają także i terroryści. Jest na to więcej dowodów, niż wymaga tego statystyka.

Jeżeli Ameryka zamierza rzeczywiście zrezygnować z globalizacji, izolując się pod względem gospodarczym, społecznym, politycznym i militarnym, to soft power będzie jej jeszcze bardziej potrzebne. Sztuka kłamania na swój temat i wywoływania w percepcji milionów ludzi na świecie obrazów odniesienia, a nawet automatyzmu dla całych klas skojarzeń – jest niezbędna supermocarstwu.

Można mówić, że pan Trump sprzeciwia się, a nawet neguje tzw. uniwersalne wartości, że osamotnił państwa Zachodnie, co najwyżej pozwalają im na funkcje kontraktową. Tylko, że nie za bardzo wiadomo, czym mają być, te uniwersalne wartości? Afirmacją słabszych? A w jakimi interesie? Kto ma za to zapłacić? Co kogo interesuje, to co było wcześniej? Świat nie działa na zasadzie odwdzięczania się i sprawiedliwości, to bezwzględny atawizm. Wygrywają silniejsi, słabsi służą jako niewolnicy lub giną.

Niby dlaczego więc, pan Trump nie miałby mówić swoim wyborcom prawdy? Dokładnie takiej, jaką chcą usłyszeć? Brzmi to inaczej, niż cała lukrowana hipokryzja, jakiej klasycznie używają zachodnie elity? Może doceńmy pana Trumpa, za to że jest szczery i mówi, to co myśli? Czy nie o to chodzi w demokracji i całym systemie, który Amerykanie sami stworzyli i lansowali przez tyle lat na całym świecie? Dzisiaj udają zdziwionych, jak ich przywódca mówi wreszcie prawdę? Tak jak widzi rzeczywistość?

Prawdopodobnie obserwowana radykalizacja retoryki pana Trumpa bierze się z okoliczności, że stale jest prowokowany. Ostatnio wydano nawet książkę, której autor jawnie poddaje w wątpliwość jego zdrowie psychiczne.

Ameryka się więc wcale nie zmienia, ona nam tylko – poprzez pana Trumpa, pokazuje prawdziwe oblicze. Chyba nigdy, nie mieliśmy złudzeń, co do tego kraju… W ten sposób dzisiaj wygląda świat. Nie ma znaczenia czy mamy rację, czy jesteśmy po stronie dobra (to odwieczny mit Zachodu) itd. Liczy się tylko to, co możemy przeprowadzić. Dzisiaj pan Trump otwiera całemu światu oczy. Miejmy nadzieję, że konsekwencją będzie przewartościowanie tych postzimnowojennych koncepcji w Europie, które już doprowadziły do wojny na Ukrainie, czy w Syrii.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 13 styczeń 2018 09:40
alexjones.pl Informacje ze świata Shithole countries – tak umiera amerykańskie globalne soft power