Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…
Kategoria: Informacje ze świata   Wtorek, 12 czerwiec 2018 08:15 Autor: Andreas

Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…

Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało… foto: bundeskanzlerin/ Instagram

Zachodni świat się trochę rozkłada. “G8 with Russia is more meaningful than G7!” G8 wraz z Rosją ma więcej do powiedziana, niż G7. Proste, trywialne i porażająco logiczne stwierdzenie pana Donalda Trumpa Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Oczywiście chodzi o utrzymanie władzy nad światem. Czysty pragmatyzm we wspólnym interesie. Do G7 należą Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia, Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Była również reprezentowana Unia Europejska w osobie pana Tuska. Od 1997 do 2014 roku na spotkaniach była także Rosja. Jej udział zawieszano w ramach politycznego i ekonomicznego oddziaływania za pomocą sankcji po sprowokowaniu przez Zachód zamachu stanu i wojny domowej na Ukrainie.

Niestety pomysł Donalda Trumpa poparł jedynie nowy premier Włoch Giuseppe Conte, który po swojej deklaracji otrzymał zaproszenie do złożenia wizyty w Białym Domu. Natomiast wypowiedź pana Justina Trudeau – o kwestii wymiany handlowej i ceł została określona jako „very dishonest and weak”, media społecznościowe pana Prezydenta Trumpa jak zawsze są niezawodne. Pan Prezydent oskarżył pana premiera Kanady o mówienie nieprawdy na konferencji prasowej. To coś niesamowitego jak na standardy dyplomatyczne pomiędzy najbliższymi sojusznikami. Jednak jeżeli chodzi o pieniądze, to nie ma żartów.

Obrazu całości dopełniło zdjęcie przywódców podczas szczytu, gdzie pani Merkel w pozie napastliwej – odnosiła się do siedzącego ze złożonymi rękami pana Trumpa. Złożone ramiona premiera Japonii mówią swoje – oto mieliśmy do czynienia z rozkładem porządku, który znamy. Amerykanie nie zamierzają finansować swoim długiem kłamstw całego świata, oczywiście nie dla tego, bo im się to nie podoba. Mają świadomość, że nie da się dłużej.

Oczywiście to pan Trump ma rację, brak Rosji w tak ważnym klubie to poważne osłabienie całego świata zachodniego. Co więcej, przecież nie wiadomo, czy Rosja chciałaby w ogóle przybyć na to spotkanie po tak długim okresie niesprawiedliwych i bezprawnych sankcji. Z tego względu można już mówić o zakończeniu okresu izolowania Rosji i jak widać mieliśmy rację, to była głupota od samego początku, tylko na tym straciliśmy.

Nasi politycy nabrali wody w usta, nie wiedzą co powiedzieć, zresztą ich zdanie w takiej sprawie liczy się mniej więcej jak sardynek na temat wygody w puszce. Pan Tusk apelował o kwestie związane z wartościami zachodniego świata, nawet CNN puściło jego wypowiedź, jednak jego rola przy pani Merkel na szczycie była żadna, dosłownie żadna. Jaki sens ma reprezentowanie Unii Europejskiej, jeżeli nie jest to reprezentacja jednorodna? Po co wielogłos Niemiec, Włoch, Francji? Dlaczego o tym w ogóle się nie mówi.

Widać, że idzie coś nowego. Nie ma dialogu państw zachodnich z USA. Jak tylko wybuchnie kryzys, to cała zachodnia wspólnota posypie się jak domek z kart. Trzeba to racjonalnie oceniać i widzieć co się dzieje, co więcej rozumieć jak się już widzi. Ponieważ wnioski są czytelne jak nigdy do tej chwili. USA potrzebują Rosji do globalnej układanki z Chinami, jak można tego nie rozumieć?

Oczywiście na to wszystko nakładają się sprawy ceł, porozumień i pośredniej polityki, jednak nie da się uniknąć oczywistej oczywistości, że Rosja jest Zachodowi potrzebna do zablokowania potęgi Chin. Każdy, kto stanie w tym USA na drodze, będzie „nie zapraszamy” do Białego Domu.

W praktyce oznacza to zmiany, wielkie redefiniowanie układu świata zachodniego. Skończył się porządek powojenny, dotychczasowe układy i sojusze nie mają sensu. Ponieważ są kosztem jednej ze stron, w tej chwili Amerykanie czują się wykorzystywani, chociaż nikt im nie kazał sprzedawać produkcji komputerów do Chin i nie mają przymusu kupowania niemieckich lub japońskich samochodów.

Cały spór jest jałowy, jednak to tylko potwierdzenie faktu, że neoliberalne kłamstwo doprowadziło do wielkiej nierównowagi. Amerykanom przestało się podobać to, że w ich grze inni z nimi wygrywają i właśnie zmieniają zasady. Czy możemy się na to oburzać? Co mamy do powiedzenia? Jakie mamy atuty? Na jakiej jesteśmy pozycji?

Na dzień dzisiejszy pan Donald Trump jest ostatnią nadzieją zachodniego świata na przebudzenie, zmanierowani przywódcy zachodu spóźnili się z oceną rzeczywistości, myślą że dzisiaj jest świat z wczoraj. Nie da się zatrzymać pociągu, pan Trump mówi o świecie jutra i na świat jutra chce przygotować swój potężny kraj. Nie ma znaczenia, czy to się nam podoba, czy nie. Liczy się to na ile możemy w tym współuczestniczyć. Najlepiej na własnych zasadach, najlepiej z taką kolejnością dziobania jaką akceptujemy. Jednakże wszystko się zmienia, włącznie z zasadami na których się dziobie ziarenka…

W tej chwili Kanada i Unia Europejska wbijają swoje długie noże w USA, nakładając cła. Co będzie dalej, to zobaczymy – tylko proszę pamiętać, że jak to USA nakładają cła to dobrze… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 12 czerwiec 2018 10:21
alexjones.pl Informacje ze świata Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…