Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Kres NATO?
Kategoria: Informacje ze świata   Poniedziałek, 09 lipiec 2018 09:02 Autor: Andreas

Kres NATO?

Kres NATO? Nicolas Raymond/Flickr/CC BY 2.0

Kres NATO na szczycie w Brukseli 11-12 lipca? Świat czeka na spotkanie pana Donalda Trumpa z panem Władimirem Putinem Prezydentem Federacji Rosyjskiej. Pan Donald Trump lubi realizować widowiska, w których jest głównym aktorem i na coś takiego na pewno może od strony wizerunkowej liczyć. W ostatecznym rozrachunku liczy się jednak to, na co się zdecyduje i co będzie skłonny przeprowadzić. To być może będziemy mieli anonsowane po spotkaniu z panem Władimirem Putinem. świat pozna nowe granice wpływów Zachodu.

Pan Trump jawnie i wprost mówi o tym, że płacenie za obronę Niemiec nie jest w jego interesie, zwłaszcza że Niemcy zbroją Rosję kupując od niej gaz, ropę i sprzedają jej technologie. Z punktu widzenia pana Trumpa to, że mu się to nie opłaca jest logiczne. Jednak pan Trump nie chce uwzględniać jednej, bardzo istotnej okoliczności. NATO miało bronić Europę Zachodnią przed ZSRR i zarazem wiązać Niemcy w taki sposób, żeby odrodzenie się klasycznej formy polityki tego kraju było niemożliwe, a nawet jeżeli to jej uzewnętrznienie żeby było wygaszone już na etapie koncepcji.

Zwiększenie przez Niemcy nakładów na broń i wojsko powinno mieć wymiar unijny, czyli być prowadzone w taki sposób, żeby inne kraje korzystały z niemieckiej potęgi. To jedyny sposób w jaki mogą się zbroić nie wzbudzając obaw. Nawet jest taka propozycja, tylko że nasz rząd się generalnie temu sprzeciwia, zupełnie nie rozumiejąc na czym polega nowa rzeczywistość i główne orientacje strategiczne. Po spotkaniu pana Trumpa z panem Putinem już może być za późno.

Mówimy o realiach w którym przywódca państw zachodnich porozumie się z potencjalnie największym bezpośrednim zagrożeniem dla Zachodu, po to żeby mieć wolne zaplecze umożliwiające koncentrowanie się na Bliskim i Dalekim Wschodzie. To cała tajemnica spotkania i nowego etapu relacji amerykańsko-rosyjskich. Obaj liderzy doskonale wiedzą co robią i doskonale wiedzą co mogą stracić i zyskać. Zachowanie chociaż tylko status quo daje obu stronom wielkie zyski, ponieważ rozwiązuje im ręce, potencjał który uwolnią w ten sposób mogą „kreatywnie” wykorzystać.

Jeżeli ceną jaką Zachód zapłaci będzie tylko Ukraina, to będzie to cena żadna. Wręcz policzek dla Rosji, albowiem to tak, jakby zabrać coś komuś z domu, a następnie zgodzić się, że się to zostawi i pozwoli właścicielowi swoją własność odzyskać. Dlatego nie bez powodu mówiono o „dywizji’ w Polsce i lokowano wojska w krajach bałtyckich. Dzisiaj będzie można się z tego wszystkiego wycofać, nie ponosząc żadnych realnych strat. To znaczy Zachód nie straci niczego, dalej będzie miał pod swoją kontrolą strefę buforową, w którą nie będzie się jednak angażował ku zadowoleniu Rosji. Jeżeli stracimy bazę w Redzikowie, to tylko będziemy mogli na tym zyskać, bo nie będzie na naszym terytorium celu dla taktycznych rakiet jądrowych.

Prawdziwą stawką w tej grze nie jest jednak Europa Środkowa, czy to, co się dzieje w Noworosji i na Ukrainie. Kluczem do porozumienia się USA i Rosji z Europą w roli przedmiotu relacji jest spacyfikowanie Niemiec. Wzmacnianie się relacji Niemiec i Rosji jest oczywistością. Im bardziej USA będą utrudniały Niemcom eksport, tym bardziej Rosja będzie dla nich potrzebnym i bezcennym partnerem.

Proszę się zastanowić nad schematem układanki. Kto może powstrzymać Niemcy w rozkładaniu NATO i Unii Europejskiej? Wielka Brytania i Francja? Tylko USA mają tutaj realne znaczenie i na pewno nikomu nie zależy na stworzeniu mechanizmów, w wyniku których Rosja i Niemcy dopełniając się będą wzmacniały swoje potęgi. Nie da się tego procesu powstrzymać bez determinacji i twardości ze strony pana Donalda Trumpa. Tylko, że on prowadzi własną politykę i wcale nie ma ochoty płacić za bezpieczeństwo państw Europy. Właśnie dzieje się nowy porządek, który może zakończyć istnienie NATO w takim kontekście jaki znamy. Flaga może sobie wisieć, urzędnicy mogą brać dalej pieniądze za jej wciąganie na maszt – wiadomo, że chodzi o przedstawienie dla gawiedzi. Jednak decyzje będą ponad nami, a my będziemy tylko przedmiotem w tych nowych relacjach.

Przed nami kres NATO, wielkie przeformatowanie zachodniego świata. Jakie to śmieszne, że kilka lat temu o tym pisaliśmy, naznaczając teksty mianem „Political Fiction”. Tymczasem rzeczywistość przekroczyła nasze oczekiwania, bardzo szybko się zmienia i jest niesłychanie dynamiczna. Świat, który uważamy za znany i do którego aspirowaliśmy przez lata, okazał się fikcją. Cała orientacja polityczna naszych elit okazała się poroniona, fałszywa i nieudolna.

Warto będzie obserwować komunikaty naszych niestety elit, w tym władz po tych wydarzeniach. Sam szczyt NATO będzie oczywiście przedstawiony jako sukces polityki rządzących itd. Klasyczna retoryka usłużnych mediów jest znana i nie trzeba jej komentować. O wiele ciekawsze będą wypowiedzi polityków, jeżeli w ogóle się na takie komentarze zdobędą po tych wydarzeniach. Brak komentarzy i czegoś, co będzie można uznać za oficjalne stanowisko naszych władz będzie tylko dowodem słabości i bezradności, czyli stwierdzeniem stanu istniejącego.

Na dzień dzisiejszy całym naszym zabezpieczeniem jest to, że jesteśmy krajem akumulującym w sobie bardzo dużo zachodniego kapitału. Jednakże, to nie jest żadne pocieszenie, ponieważ w 1939 roku Niemcy honorowali zagraniczną własność w Polsce.

Ciekawe jest również to, w jaki sposób będą nam objawione zasady funkcjonowania w nowej rzeczywistości. Fasady pozostaną, flagi będą łopotać, ale realia będą inne.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 09 lipiec 2018 10:23