Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata W Niemczech rewolucja weszła w fazę wybuchu
Kategoria: Informacje ze świata   Środa, 12 wrzesień 2018 09:05 Autor: Andreas

W Niemczech rewolucja weszła w fazę wybuchu

W Niemczech rewolucja weszła w fazę wybuchu Dominic Hallau/Flickr/CC BY-ND 2.0

W Niemczech rewolucja weszła w fazę wybuchu. Mordy dokonane prawdopodobnie przez imigrantów na Niemcach wzburzyły społeczeństwo. Uwaga jaka jest prawda tego nie wiadomo, mówimy o tym co powielają media. Ludzie mają dość wielokulturowości, która częściej oznacza cios nożem w brzuch lub włamanie do domu, niż uśmiech. Cieszy się tylko branża zabezpieczeń. Takich tłustych lat nigdy tam nie było. Wcześniej Niemcy mieli prawdziwe opory wobec monitoringu, dzisiaj się to gwałtownie zmieniło. Bramy, alarmy, kamery i wszechobecna ochrona, a w niej pracuje dużo Polaków. To bardzo ciekawe zjawisko.

Niemiecki i w istocie europejski problem ze skutkami imigracji polega na tym, że anonimowi ludzie w oparciu o sfałszowaną tożsamość mogą sobie pozwolić na każde działanie, na które pozwala im ich inno-kulturowa moralność. Bywa to o wiele więcej, niż jest powszechnie przyjęte na Zachodzie. Bariera jaką jest śmierć, raczej skłania nas do uniknięcia ryzyka, ponieważ spędzenie reszty życia w więzieniu to trudna perspektywa. Co jednak powstrzymuje człowieka, dla którego więzienie to wspaniały budynek, w którym prawdopodobnie dostanie pierwsze w swoim życiu posłanie lub będzie miał nieograniczony dostęp do bieżącej wody i do tego jeszcze jedzenie za darmo – o regularnych porach! Zwłaszcza, że tutejszych tubylców jako innowierców, często nie uważa się za pełnowartościowych ludzi. Zaś ateiści są przeważnie (doktrynalnie) warci mniej, niż zwierzęta. Istnieją inno-kulturowe interpretacje doktrynalne, wedle których zabicie innowiercy lub ateisty, to jest najlepsze, co można dla niego zrobić, ponieważ swoim istnieniem obraża Boga. To naprawdę trudno zrozumieć, jednak mówimy o wartościach brzegowych, w których ludzkie życie nie jest absolutną wartością, bezwzględnie chronioną. Mówimy o ludziach z kultury i realiów, gdzie zadawanie śmierci jest elementem zachowania się w relacjach społecznych. O tym można opowiadać… Wiele można opowiadać o ludziach, którzy w swoim mniemaniu nie mają nic lub prawie nic do stracenia…

W dwóch miastach Niemiec doszło do rozruchów. Na masową skalę wystąpili zwykli ludzie, wsparci przez różne odmiany aktywistów. Dodatkowo pojawili się także aktywiści lewicowi, co spowodowało poważne zamieszki. Z mediów społecznościowych wiadomo, że dochodziło do prób haniebnego polowania na imigrantów. Atmosfera dosłownie padła ludzie się boją. Wszyscy się boją tego, co nastąpi, a z każdym kolejnym mordem będzie się nasilać.

To skutki obłąkańczej polityki pani Merkel. Nie można mieć wątpliwości, celowo zaszczepiła na niemieckim społeczeństwie raka, żeby ono budząc się z letargu mogło go odrzucić. Konsekwencje tego narodowego przebudzenia mogą być łatwe do odgadnięcia.

W tej chwili zbliżamy się do punktu przełamania. Niemcy już nie boją się oskarżeń o rasizm. Ich sprzeciw to wynik troski o bezpieczeństwo. Jeżeli przy tym pojawi się rasizm, to będzie skutkiem, a nie przyczyną. Po zainicjowaniu procesu masowego sprzeciwu, to już nie będzie miało znaczenia. Sprawy potoczą się tak, jak będzie sobie tego życzyła większość.

Niemcy mają dość wmawiania im, że mają obowiązek pomagać ludziom, którzy nie tylko nie są im wdzięczni, ale jeszcze ich zabijają. To krzywdzące i niesprawiedliwe postawienie sprawy, jednak tak funkcjonuje w odczuciu społecznym. Trzeba być skończonym nieudacznikiem, żeby nie rozumieć do czego to prowadzi. Dodajmy, że WYNIK jest nieunikniony. Niemcy nie asymilują obcych na siłę, po prostu pozbywają się tych, którzy nie chcą się podporządkować. Mówimy o procesach społecznych, rozumie je każdy, kto mieszkał tam chociaż chwilę i miał kontakt z niemiecką tkanką społeczną, chociaż o to coraz trudniej.

Niemiecką klasa polityczna zachowuje się jakby odkryła, że woda jest mokra. Pogarda wykazywana dla własnych obywateli sięga zenitu. Ludzie widzą, że ich własne państwo nie tylko ich nie broni. Przede wszystkim – w odczuciu wielu – broni napływową i obcą społeczność sprawców. To boli wiele osób najbardziej. Jednak słowa o paralelnym społeczeństwie w Niemczech to tabu. Chociaż podział na dawców i biorców jest widoczny przy rozdziale pomocy socjalnej i na placach zabaw.

Dla wielu Niemców wojna w Syrii właśnie się skończyła. Wynik nie ma znaczenia, ważne że zniknęła przyczyna migracji. Imigranci mogą wrócić do siebie do domu. Mówimy o logice spraw w percepcji zwykłych Niemców. Proszę pamiętać że w tym kraju także są biedni Niemcy. Z ich punktu widzenia imigranci konkurują z nimi o wsparcie socjalne. Utrzymanie człowieka w Niemczech miesięcznie to kwestia około 1500 Euro. Koszty leczenia są gigantyczne, a Ci ludzie nie mają ubezpieczenia i są istotnym obciążeniem dla systemu. To zresztą widać w ich szpitalach.

Dokąd to doprowadzi, tego jeszcze nie można jednoznacznie wskazać. Na pewno wielką role mają niemieckie media, które dzielnie strzegą porządku i blokują informacje. Przede wszystkim nadając „właściwy” kontekst przekazywanym informacjom.

Niemcy czekają zmiany, wzrost poparcia dla partii prawicowych oraz zmiana polityki partii rządzących Niemcami, jako reakcja na odbieranie im głosów przez ostrą retorykę nowej opozycji – to trend, który będzie się sam napędzał. On trochę potrwa, ponieważ cechą polityki niemieckiej jest stabilność i porozumienie elit. Do póki ono trwa, nie ma możliwości na przeprowadzenie żadnych gwałtownych ruchów. Chyba, że wydarzy się jakieś przełamanie. Coś znowu się stanie, co poruszy Niemców. O to jest trudno, ale jak już to się wydarzy, to będzie realizowane konsekwentnie.



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(19 głosów)



Artykuły powiązane

Ostatnio zmieniany Środa, 12 wrzesień 2018 11:59
alexjones.pl Informacje ze świata W Niemczech rewolucja weszła w fazę wybuchu