Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Ukraina jest państwem paserskim
Kategoria: Informacje ze świata   Czwartek, 11 październik 2018 09:09 Autor: Andreas

Ukraina jest państwem paserskim

Ukraina jest państwem paserskim Activedia/PixaBay/CC0 Creative Commons

Władze ukraińskie z naruszeniem prawa (w tym nawet przepisów obowiązujących obecnie na Ukrainie) przekazują dawne majątki polski w „długoletnie dzierżawy”, a w istocie w bezwarunkowe władanie zachodnim korporacjom.

Wobec całkowitej bierności rządu RP – środowiska ukraińskie zapowiadają także „akcję rewindykacyjną” wobec rzekomo zabranej „własności ukraińskiej” w Polsce. W tej sytuacji zadanie restytucji Kresów staje się pierwszoplanową potrzebą narodową Polaków.

Cywilizacja = wartości + odpowiedzialność + obowiązki

Kwestia restytucji majątków jest po pierwsze zagadnieniem cywilizacyjnym, a po drugie prawnym. Poszanowanie świętego prawa własności jest fundamentem nie tylko europejskiego systemu prawnego, ale całego systemu organizacji społeczeństw i państw, mającego swoją genezę jeszcze w dorobku starożytnej Grecji i Rzymu.

Ukraina decydując się dołączyć do świata zachodniego – już dokonała wyboru i po prostu musi być konsekwentna, przyjmując do wiadomości konieczność zwrotu majątków w sensie prawnym nadal należących do wypędzonych z tych terenów obywateli Polski, Węgier, Rumunii (ale także… Izraela czy Stanów Zjednoczonych) i ich spadkobierców. Podobnie nie da się w nieskończoność droczyć z całą Europą i resztą świata zachodniego, utrzymując regulacje ograniczające prawo do posiadania ziemi przez obywateli innych państw.

Umówmy się zresztą, jak to na Ukrainie – przecież i dziś przepisy te są nagminnie obchodzone, a to przez kupowanie/przejmowanie ziemi przez podstawione „słupy”, a to przez wieloletnią dzierżawę, w praktyce równającą się własności, a to po prostu przez zajmowanie najatrakcyjniejszych terenów przez zagraniczne koncerny współdziałające z miejscowymi oligarchami.

Nie chcą kradzionego

I w tym miejscu muszę z pewną satysfakcją, acz bez radości zauważyć, że właśnie zachodnie podmioty przejmujące obecnie rozległe obszary ziemi ukraińskiej – wykazują się większym poszanowaniem praw własności i legalizmu prawnego niż władze ukraińskie.

Jako prezes polskiego Powiernictwa Kresowego jestem w kontakcie z kilkoma takimi dużymi korporacjami, które wprawdzie de facto już władają ziemią i nieruchomościami należącymi do spadkobierców obywateli polskich – chcą jednak tę sprawę załatwić legalnie i gotowe są odkupić prawa własności tak, by dokonać prawomocnych zmian w księgach wieczystych. Oczywiście, nie z dobroci serca, ale by nie wchodzić w nieuregulowane stany prawne i nie płacić następnie milionowych odszkodowań i rekompensat.

Wiem też, że podobne transakcje negocjują także nasi rumuńscy przyjaciele, jak również żydowskie organizacji rewindykacyjne. I to jest właśnie legalne załatwienie sprawy – tak właśnie po prostu będzie musiał postąpić i rząd w Kijowie! Chciał do Europy – to obok europejskich praw ma także europejskie obowiązki. Bez uregulowania spraw własnościowych nikt Ukrainy nie wpuści dalej niż do europejskiego przedpokoju. [Wpuści, wpuści… jak nadejdzie chwila – admin]

Oczywiście znam linię wymówek władz ukraińskich. To wszystko propaganda, mająca uśpić ukraińskich wyborców. Spraw odszkodowań za mienie pozostawione na obecnej Ukrainie miała zostać uregulowana Układem pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad dotyczący ewakuacji obywateli polskich z terytorium U.S.R.R. i ludności ukraińskiej z terytorium Polski z 6. września 1944 r.

Sęk w tym, że przewidzianych tym dokumentem odszkodowań nigdy nie wypłacono, a Układ nie został nawet ogłoszony w Dzienniku Urzędowym RP, nie wszedł więc legalnie w życie. W tej sytuacji ciężar wypłaty odszkodowań nadal spoczywa na władzach Ukrainy jako na prawnych spadkobiercach USSR. I znowu: Ukraina chce mieć te same granice, co Ukraińska Socjalistyczna Republika Sowiecka – to ma i te same zobowiązania.

Kłamstwa Kijowa

Dziecinnym kłamstwem Kijowa jest także mieszanie sprawy majątków z powojennymi zmianami granicznymi i opowiadanie, że „odszkodowaniami dla strony polskiej były ziemi odzyskane od Niemiec”. Powojenna zmiana granic została dokonana decyzjami Wielkich Mocarstw w Jałcie i Poczdamie i w żadnym punkcie nie łączyła się ze sprawami własnościowymi. Te miały zostać uregulowane odrębnie – ale nie zostały, dlatego dziś Ukraina musi płacić i/albo oddać, co nie jej.

Prowadzimy już w tej sprawie kilkadziesiąt spraw przed ukraińskimi sądami, a łącznie będzie ich co najmniej około 6.000 tysięcy. W przypadku braku zgodnego z prawem rozstrzygnięcia w tych instancjach – Powiernictwo Kresowe będzie reprezentować obywateli RP przeciw Ukrainie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. A tam Ukraina po prostu musi przegrać – i zapłacić. Oraz oddać w naturze majątki polskie, węgierskie, rumuńskie, żydowskie i inne.

Zresztą, Ukraińcy powinni być w tym zakresie optymistami – wszak nie jest tajemnicą, że gospodarka Ukrainy jest na skraju upadku. Przywróceni w prawach dawni właściciele mogą ożywić rynek, przynieść nowe kapitały, dać zatrudnienie ukraińskim pracownikom i zaprowadzić porządek na odzyskiwanych terenach. To przecież chyba lepsze od rządów złodziei-oligarchów i nawiedzonych nazistów?

Pójdziemy Ukraińcom na rękę…

Co zaś się tyczy „ukraińskich majątków w Polsce”, o których nagle przypomniały sobie nie tylko ukraińskie ziomskostwa, ale i władze w Kijowie – to trudno uznać, by taki temat w ogóle istniał. Historyczne mniejszości – ukraińska, rusińska i łemkowska już dawno uzyskała zgodny ze stanem prawnym stan posiadania, a nawet zyskała wiele nowych obiektów religijnych i kulturalnych. Nikt nie czynił i nie czyni przeszkód, by Ukraińcy, Rusini i Łemkowie mieszkali na terenach swojego historycznego osadnictwa. Od jakiegoś czasu przyjeżdża do Polski wielu Ukraińców, zwłaszcza do prac w rolnictwie i usługach, łatwo więc mogą to sprawdzić.

My zresztą wychodzimy z założenia, że ludziom należy życie ułatwiać. Skoro młodzi Ukraińcy i tak przybywają pielić polskie truskawki – to chyba lepiej, żeby robili to na oddanych Polakom polach pod Lwowem i Łuckiem. Będą mieli bliżej do pracy.

Konrad Rękas
Prezes Powiernictwa Kresowego

Źródło: Myslkonserwatywna.pl

 


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(3 głosów)



Ostatnio zmieniany Czwartek, 11 październik 2018 11:22
alexjones.pl Informacje ze świata Ukraina jest państwem paserskim