Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Izrael – ofiara czy kat? (2)
Kategoria: Informacje ze świata   Poniedziałek, 05 listopad 2018 08:02 Autor: Andreas

Izrael – ofiara czy kat? (2)

Izrael – ofiara czy kat? (2) Sara Apps/Flickr/CC BY 2.0

Palestyńczycy ze Strefy Gazy rozpoczęli obchody 70-lecia Izraela lub, mówiąc ściślej, 70-lecia katastrofy, jaką z arabskiego punktu widzenia było powstanie Izraela. W tzw. marszu powrotu wzięło udział wielu młodych chłopaków, którzy co kilka dni przychodzili pod barierę, oddzielającą Gazę od Izraela. „Jest piątek i chciałabym życzyć wszystkim szczęśliwej paschy, ale nasi snajperzy, schowani bezpiecznie za barierą graniczną, właśnie używają ostrej amunicji przeciwko nieuzbrojonym demonstrantom, którzy maszerują, żeby zrzucić kajdany”. (Mairav Zonszein, młoda dziennikarka, która publikowała już m.in. w Guardianie i Washington Post).

Zginęło ponad dwustu demonstrantów, a kilka tysięcy zostało rannych. Bodaj najdziwniejsze w tej sprawie jest to, że na Zachodzie przeszła prawie niezauważona. Również nasz drogi prezydent, Andrzej Duda, milczał… Milczał, bo to nie dotyczyło bezpośrednio jego rodziny, Polaków i naszych drogich sojuszników!

Jest jednak iskierka nadziei w samym Izraelu. Są nią ludzie wierzący, ortodoksyjni radykałowie, sprzeciwiający się wojnie i opresyjnej polityce Izraela. Ci wspaniali Żydzi odczytują Torę i Talmud, czyli księgi judaizmu, w bardzo specyficzny sposób. Wierzą mianowicie, że naród żydowski za swoje grzechy został skazany na wygnanie i nie ma prawa tworzyć własnego państwa. Dopiero nadejście Mesjasza pozwoli mu odzyskać utraconą ojczyznę. Najbardziej radykalni, należący do sekty haredim, skupiają się w partii Neturei Karta, czyli Strażnicy Miasta.

Ludzie ci nie idą świadomie do wojska. Gdy protestują przeciwko militaryzacji, są rozpędzani za pomocą armatek wodnych i granatów ogłuszających. Młodzi ortodoksi są poszukiwani i aresztowani na własne życzenie. Jedyne czego się od nich wymaga, to żeby po otrzymaniu wezwania do wojska zgłosili się do komisji poborowej i złożyli wniosek o zwolnienie ze względu na religię, ale oni nawet tego nie chcą robić, ponieważ nie uznają państwa Izrael, czyli nie uznają również komisji poborowej. A kto nie zgłasza się na wezwanie komisji poborowej, automatycznie staje się poszukiwany.

Państwo Izrael pozwala religijnym Żydom nie podejmować pracy, pod warunkiem, że w pełnym wymiarze godzin studiują Torę. Radykałowie nie biorą więc pieniędzy od państwa a od bogatych ortodoksyjnych Żydów z zagranicy.

Należy szczerze potępiać ataki na cywili oraz ataki na miejsca kultu, bo nie ma nic bardziej makabrycznego niż atakowanie bezbronnych podczas modlitwy. Słabsi i bezbronni oraz opętani nienawiścią do Żydów (każdy ma w tym jakiś powód) już nie raz atakowali tę społeczność, która zawsze bezrefleksyjnie podnosiła wrzawę. Żydzi mają to nieszczęście, że są spadkobiercami Holocaustu, są również zwierciadłem współczesnego imperium terroru, które jest walcem, uciskającym miliony Arabów a miliardy ludzi na naszej planecie zależne są od kilkunastu żydowskich rodzin bankierów.

11. kwietnia 2002 roku w Tunezji, na teren Synagogi Al-Ghariba w Ar-Rijadzie wjechała ciężarówka wypełniona gazem, następnie kierowca zdetonował skład. Zginęło 21 osób: 14 turystów z Niemiec, pięciu Tunezyjczyków i dwóch obywateli Francji, a ponad 30 osób zostało rannych. Do zamachu przyznała się Al-Khaida. Rok 2014, noży i siekier użyli zamachowcy, którzy we wtorek zaatakowali wiernych w jednej z jerozolimskich synagog. W ataku zginęły cztery osoby, które były imigrantami i oprócz izraelskiego miały obywatelstwo innych krajów. Trzech zabitych było obywatelami Stanów Zjednoczonych, a jeden Wielkiej Brytanii. Do przeprowadzenia zamachu przyznały się Brygady Abu Alego Mustafy, zbrojne ramię Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny. Rok 2017, grupa zamaskowanych sprawców próbowała podpalić synagogę w Göteborgu. Kiedy w domu przylegającym do świątyni odbywało się spotkanie żydowskiej młodzieży, wrzucili do środka koktajl Mołotowa. Według policji, za atakiem stała grupa około 20 mężczyzn. Obrzucili synagogę butelkami z benzyną i innymi płonącymi przedmiotami. Nad ranem zatrzymano trzy osoby, podejrzane o udział w zdarzeniu.

Kolejne zamachy nie zmieniają niczego w opresyjnej polityce Izraela, państwa militarnie wspieranego przez Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Co kilka dni z terenów Syrii wystrzeliwane są prymitywne rakiety, które lądują na terenach okupowanych od 1967 roku Wzgórzach Golan. Armia państwa żydowskiego nie ma większych kłopotów z ich przechwytywaniem. Wystrzelili je Irańczycy. Nowe zagrożenie wywołuje w Izraelu gwałtowne reakcje. Odwetowe ataki lotnicze na pozycje Strażników Rewolucji, których liczebność ocenia obecnie na co najmniej 20–30 tys., nie zmieniają w niczym sytuacji. W takiej atmosferze doszło do zestrzelenia syryjskiego (rosyjskiego) myśliwca, który najprawdopodobniej minimalnie i na krótko naruszył przestrzeń Izraela. Był to znaczący sygnał, ale i forma odwetu za zestrzelenie przez syryjską obronę jednego z izraelskich F-16, atakujących w lutym tego roku cele w Syrii.

Iran i Rosja wspierają syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada w wojnie z rebeliantami. Z kolei Izrael, coraz bardziej zaniepokojony możliwością ustanowienia przez Iran długofalowej obecności militarnej w Syrii, przyznał, że w ostatnich dwóch latach przeprowadził ponad 200 ataków na cele irańskie w Syrii. Nad Morzem Śródziemnym zestrzelony został rosyjski samolot zwiadowczy Ił-20, który wracał do rosyjskiej bazy na terenie Syrii, zamieszany w to jest oczywiście Izrael.

Tylko pokój może opanować napięcia, jakie od dziesięcioleci toczą ten region. Pokoju jednak nie będzie, bo skrajnie prawicowa polityka Izraela nie przewiduje opcji rozmowy, tylko snajperskiej kuli. I znów będziemy słyszeli lamenty izraelskiego ciała mającego na celu wychwalanie Narodu Wybranego na arenie międzynarodowej. Według Ligi Przeciwko Zniesławieniu (Anti–Defamation League) ostatnia strzelanina „jest prawdopodobnie najbardziej śmiercionośnym atakiem na społeczność żydowską w historii Stanów Zjednoczonych”. Nie pierwszy i nie ostatni…
Szkoda, że nie można tej spirali przerwać…

 

Roman Boryczko,

listopad 2018 



Źródło: Się Myśli


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)



Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 05 listopad 2018 09:35
alexjones.pl Informacje ze świata Izrael – ofiara czy kat? (2)