Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Żółte kamizelki czyli rewolucja
Kategoria: Informacje ze świata   Środa, 05 grudzień 2018 09:05 Autor: Andreas

Żółte kamizelki czyli rewolucja

Żółte kamizelki czyli rewolucja Strajk.eu / Twitter

 

Żółte kamizelki czyli rewolucja. To, co obserwujemy od pewnego czasu we Francji, to rewolucja w czystej formie. Media stworzyły narrację spłaszczającą polityczny i społeczny wymiar tych procesów. Ponieważ elity boją się, że ogień rewolucji nie zgaśnie tylko wybuchnie z jeszcze większą siłą. Jeszcze nie ma rozpoznanego do końca charakteru tych ruchów, wiele jednak wskazuje na to, że są to spontaniczne i oddolne ruchy społeczne inicjowane dzięki komunikatom przekazywanym w mediach społecznościowych. Biorąc pod uwagę prędkość wydarzania się kolejnych zdarzeń i dziania się procesów, mamy do czynienia z inicjacją rewolucji w fazie pre-rewolucyjnej (w rozumieniu marksistowskim).

Generalnie jest to ruch sprzeciwu przeciwko establishmentowi we Francji, wynikający z rozczarowania polityką pana prezydenta Emmanuela Macrona i elit, które utożsamia. To był katalizator który spowodował, że tak wielu ludzi w żaden sposób nie powiązanych ze sobą, zdecydowało się na tak poważne wystąpienia. Co jest szczególnie ważne, to charakter społeczno-rasowy i klasowy tego buntu. Protestują głównie osoby z niższych klas społecznych, o niskich jak na Francję dochodach, głównie osoby białe to jest rodowici Francuzi. Takiego protestu nie było we Francji od 1968 roku. O ile płonące przedmieścia nie są niczym nadzwyczajnym w tym kraju, to bunt głównej części klasy pracującej i płacącej podatki, jest istotnym novum we francuskim życiu politycznym. Wynika z rozkładu francuskiej klasy średniej. Ludzie pamiętają jak żyli kiedyś, dzisiaj pomimo kolejnego roku i kolejnych obietnic polityków nie jest lepiej. Tam gdzie kończy się nadzieja zaczyna się bunt.

Jak dotąd ani pan Prezydent Republiki, ani największe partie polityczne nie mają pojęcia jak ten kryzys rozwiązać. Sama zapowiedź podwyższenia akcyzy na paliwa, była jedynie kroplą która przelała czarę goryczy.

Biała, autochtoniczna, ciężko pracująca większość, trzymająca na swoich barkach ciężar podatkowego utrzymania kraju powiedziała dość. Takiego sprzeciwu musi bać się każdy polityk, ponieważ nie da się mu przeciwdziałać na płaszczyźnie marketingu politycznego. Sytuacja wymaga po pierwsze wskazania winnych stanu rzeczy, po drugie przekonania ludzi, że to o co się zwracają zostanie wysłuchane i wdrożone do rzeczywistości. Po trzecie tego wszystkiego co jest najważniejsze, czyli pieniędzy. Postulat pierwszy oznacza wcześniejsze wybory, postulat drugi to radykalna zmiana polityki gospodarczej mniej więcej na taką jaką prowadzi pan Prezydent Donald Trump. Postulat trzeci jest niemożliwy w warunkach wspólnej waluty Euro. W powyższym kontekście te wydarzenia we Francji będą mieć swoje przełożenie na sytuację w Unii Europejskiej.

Niesłychanie istotnym aspektem zagadnienia jest wątek kulturowo-rasowy. Jest on szczególnie ukrywany przez media mainstreamowe, ale bardzo istotnymi postulatami buntujących się ludzi i jest skończenie z finansowaniem darmowego socjalu dla emigrantów. Ponieważ ludzie doskonale rozumieją związek jaki jest pomiędzy ich podatkami, opłacanymi z pracy której często nie ma, a wygodnym życiem często agresywnych i roszczeniowo nastawionych niektórych przedstawicieli licznych we Francji mniejszości. Nie ma znaczenia, że wiele osób dokonuje uogólnień, przenoszą jednostkowe obserwacje na całą populację. Tam, gdzie rządzi plotka nie liczy się statystyka. Przykładowo jest takie powiedzenie wśród Francuzów, że: “dwa pokolenia na zasiłku powinno wystarczyć”. Nie trzeba tego komentować. Bardzo istotne w tym zakresie jest to, co ma do powiedzenia Front Narodowy. To ta partia ma szansę być największym beneficjentem wydarzeń które w tej chwili mają miejsce. Ponieważ oni oferują zmianę realną, jest nią zmiana stosunku Francji do Unii Europejskiej. Co może oznaczać Frexit.

Jest niezwykle interesującym to, w jaki sposób te protesty są relacjonowane i komentowane. We Francji symptomatyczny jest głos policyjnych Związków Zawodowych, które wyrajają głosy o potrzebie wyprowadzenia wojska na ulice do opanowania demonstracji.

Śmiech wywołuje doszukiwanie się w inspiracji tych wydarzeń długich macek Kremla. Przerażenie elit, będzie się nawarstwiać, zwłaszcza, że mają świadomość braku możliwości rozwiązania sytuacji w ramach dotychczasowego systemu.

Podobnych ruchów oddolnych, ludzi którzy odrzucają kłamstwa establishmentu i nie mają ochoty dłużej uczestniczyć w systemie wyzysku będzie więcej. Ruszyła Belgia, w Niemczech ruch protestu jest bardzo silny, w Wielkie Brytanii też będą okołobrexitowe perturbacje. Jednak tym, co może rozsadzić system będzie protest Włochów, którzy już mają “suwerenny” i istotnie populistyczny rząd.

W Polsce podobny bunt jest również możliwy, dużym wentylem  bezpieczeństwa była emigracja zarobkowa. Jednak wraz z pojawieniem się sporej grupy ludzi spoza Unii Europejskiej na naszym rynku pracy. Nagle pojawiły się problemy wcześniej nie mające miejsca. Polacy konkurują o pracę, a tym samym o prawo do życia we własnym kraju z ludźmi z poza Unii Europejskiej. Dla wielu z nas jest to niezrozumiałe i niepotrzebne. Koszty społeczne tych procesów są nieznane, a skala sprzeciwu narasta.

Jeżeli tylko ludzie u nas mieliby masowy dostęp do mediów, które nie manipulowałyby rzeczywistością. To bardzo szybko okazałoby się, że społeczeństwo ma dość. Pierwszy zrozumiał to PiS, stąd koncepcja programu “500+”. Jednak w warunkach tak silnego impulsu inflacyjnego jakim będzie wzrost cen energii, od którego odwrotu nie ma – wszystko jest możliwe.

Na naszych oczach historia przyspiesza, trzeba się umieć ustawić do wiatru, tak żeby płynąć na fali, a nie zostać zmiecionym. W tej chwili rząd francuski zdecydował się powstrzymać administracyjne podwyżki akcyzy na paliwa na pół roku. To poważne zwycięstwo Francuzów, zobaczymy czy w sobotę znowu będą demonstrację. Czy możemy sobie wyobrazić podobne demonstracje przeciwko podwyżkom cen energii elektrycznej w Polsce?

 

Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 05 grudzień 2018 11:40
alexjones.pl Informacje ze świata Żółte kamizelki czyli rewolucja