Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.1)
Kategoria: Informacje ze świata   Sobota, 29 grudzień 2018 09:01 Autor: Andreas

Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.1)

Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.1) SYE Consultants/Flickr/Public Domain

 

Ostatnie wypowiedzi pana Donalda Trumpa Prezydenta Stanów Zjednoczonych są jednoznaczne, Amerykanie nie chcą już być i wedle pana Prezydenta nie są już frajerami, ich kraj przestaje być tzw. żandarmem świata.

Sama retoryka pana Prezydenta Trumpa już chyba nikogo nie dziwi, najciekawsze jest to, że te słowa adresował przy okazji nagłych odwiedzin w Iraku z międzylądowaniem w drodze powrotnej w Niemczech. Jest to bardzo ważny sygnał dla świata, w tym dla NATO w kontekście jego ostatnich decyzji dotyczących wycofania się z Syrii. W praktyce możliwość utworzenia państwa kurdyjskiego zostaje poświęcona wraz z wycofaniem się amerykanów z Syrii i każdy się z tym zgodzi, zwłaszcza Turcja. Prawdopodobnie to była stawka, jakiej oczekiwała Ankara. Dla Amerykanów to w sumie żaden koszt, ponieważ żadnego sojuszu z Kurdami nie podpisywali, a jeżeli tylko Turcy będą z nimi walczyć w sposób względnie cywilizowany i nie będą tego pokazywać amerykańskie stacje telewizyjne, to w zasadzie nie będzie problemu. 

Powinniśmy z tej lekcji wyciągnąć wnioski. Właśnie w ten sposób Amerykanie traktują sojuszników, których wspierali przez lata i dzięki których poświęceniu pokonali zbrodnicze, terrorystyczne para-państwo. 

Na pewno tą lekcję bardzo bacznie obserwują Ukraińcy, a ściślej ukraińscy oligarchowie, dla których nadzieja na protekcję Ameryki była ostatnią i zarazem jedyną szansą na wzmocnienie swojej pozycji przetargowej wobec sztucznie wywołanego konfliktu w wojnie domowej oraz przy ciągłych próbach wmanewrowania Federacji Rosyjskiej do ich spraw wewnętrznych. Smutny los Kurdystanu, w świetle nowej wykładni amerykańskiej doktryny jest jednoznaczny i będzie powodem do pogłębionej refleksji dla bardzo wielu.

Na pewno także wielu mieszkańców Iraku, Serbii, Syrii, Jemenu, Somalii i wielu innych krajów (np. o Wietnamie czy Kubie nie wspominając) byłoby bardzo wdzięcznym Amerykanom, gdyby postanowili przestać być frajerami, czy też żandarmem świata np. 40 lat temu. Można nawet zaryzykować teorię, że świat z USA jako krajem nie dokonującym bezwzględnych, brutalnych i totalnych pacyfikacji, w tym zamachów stanu za pośrednictwem służb specjalnych (np. Iran, Chile i wiele innych) – byłby o wiele lepszym i bezpieczniejszym miejscem. 

Powód działań administracji pana Trumpa, oczywiście o ile to nie będzie pozoracja jest oczywisty. Oni nie mają pieniędzy na to, żeby przeciwstawić się chińskim i rosyjskim zdolnościom obronnym. Wspomniane dwa kraje, w tym zwłaszcza Rosja mają nad USA druzgoczącą przewagę w postaci broni wykorzystującej prędkości hipersoniczne. To zupełnie nowa jakość, zupełnie zmieniająca, wręcz redefiniująca współczesne pole walki na nowo. Amerykanie w tym zakresie są technologicznie daleko w tyle za tymi dwoma krajami, najnowsze technologie rosyjskie w tym zakresie (system „Awangard”), to nowy standard odniesienia dla świata pozwalający Federacji Rosyjskiej na skuteczną prewencję przed każdym atakiem. Amerykanie mają tego świadomość i chociaż są krajem bezwzględnie wiodącym w zakresie rozwoju technologicznego, muszą tą przepaść nadrobić. Przy ich potencjale potrzeba na to 5 do 7 lat i około 100-200 mld USD. Oczywiście szacunki są różne, zależą od łapczywości potężnych amerykańskich koncernów zbrojeniowych, które doskonale wiedzą, że mogą na tym zarobić olbrzymie pieniądze. 

Jednak te pieniądze trzeba na czymś oszczędzić, ponieważ amerykański budżet jest bardzo trudny. Trzeba mieć na uwadze fakt, że po raz kolejny tam właśnie przestaje funkcjonować administracja federalna, ponieważ różne piony ich władz nie były w stanie się dogadać co do przekierowania pieniędzy na jej funkcjonowanie. Źródłem problemu jest odmowa demokratów na finansowanie muru granicznego z Meksykiem. A pan Prezydent zobowiązał się wyborczo, że wybuduje mur na granicy z Meksykiem, tenże także będzie kosztował w zasadzie dowolną kwotę, a ponieważ będą go realizowali przedsiębiorcy z branży, w której pan Trump również prowadzi swoje biznesy, to jest zrozumiałe, że to na pewno będzie bardzo kosztowne. Na początek jest mowa o około 5 miliardach dolarów.

Amerykanie umieją doskonale liczyć pieniądze. Ich armia kosztuje bardzo dużo, a to że w tym kraju nie ma pomocy socjalnej, czy opieki medycznej – jest prostą konsekwencją posiadania kilkunastu lotniskowców, tysięcy samolotów i czołgów. Zawsze jest coś za coś, w tej chwili oni doskonale wiedzą, że muszą istotnie przemodelować gospodarkę i na pewno potrzebują realnych oszczędności. Nie będą oszczędzać na zakupach sprzętu, bo właśnie to jest potrzebne (badania i rozwój uzbrojenia i jego zakupy). Mogą oszczędzić na zagranicznej obecności, w rejonach świata, w których spowodowanie nowego rozdania, może pokazać jak bardzo byli potrzebni. 

Zapraszamy jutro na część 2 cyklu.

 


Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(7 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 29 grudzień 2018 09:17
alexjones.pl Informacje ze świata Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.1)