Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Francja zapowiada ustawę zakazującą udziału w demonstracjach. W Polsce by nie przeszło, bo jest UE. Oh, wait!
Kategoria: Informacje ze świata   Środa, 09 styczeń 2019 08:07 Napisał

Francja zapowiada ustawę zakazującą udziału w demonstracjach. W Polsce by nie przeszło, bo jest UE. Oh, wait!

Francja zapowiada ustawę zakazującą udziału w demonstracjach. W Polsce by nie przeszło, bo jest UE. Oh, wait! Elliott Brown/Flickr/CC BY 2.0

Kilka lat temu Jean-Claude Juncker, pytany dlaczego Komisja Europejska nie nakłada na Francję sankcji za ciągłe naruszanie dyscypliny budżetowej, odpowiedział: "Bo to Francja". Pod koniec ubiegłego roku Paryż dostał zgodę UE na deficyt budżetowy powyżej limitu 3 proc. (gdy Polska miała deficyt powyżej tego progu, to natychmiast została objęta specjalną procedurą). Teraz francuski premier zapowiada wprowadzenie ustawy, która zakaże wybranym osobom udziału w demonstracjach. W przypadku Polski Timmermans byłby już w Warszawie. Lecz w przypadku Francji?

Trwające od 1,5-miesiąca protesty "żółtych kamizelek" we Francji zaczynają irytować tamtejsze władze. Premier Francji Edouard Philippe zapowiedział, że jego rząd zamierza przeforsować ustawę, która będzie umożliwiała nałożenie na poszczególne osoby zakazu udziału w publicznych demonstracjach i manifestacjach. Philippe miał na myśli ok. 5,6 tys. osób, które w ciągu ostatnich kilku tygodni zostały zatrzymane pod zarzutami naruszania porządku publicznego, wandalizmu czy napaści na funkcjonariuszy. Premier Francji zamierza również zakazać organizowania protestów, które odpowiednio wcześniej nie zostały zgłoszone władzom.

Wspomniane propozycje nie podobają się francuskiej opozycji oraz przedstawicielom "żółtych kamizelek". Uważają oni, że pomysły premiera Philippe ograniczają podstawowe prawa i swobody zagwarantowane we francuskiej konstytucji oraz są sprzeczne z zasadami demokracji. Ponadto twierdzą, że ustawowe ograniczenia w zakresie możliwości demonstrowania to wyraz bezsilności władz wobec przedłużających się społecznych protestów.

W kontekście powyższego jestem bardzo ciekaw, jak na wprowadzenie proponowanych zmian zareagują unijne instytucje? Czy w Paryżu (tak, jak swego czasu w Warszawie) pojawi się Frans Timmermans, a Komisja Europejska zacznie wyrażać swoje zaniepokojenie decyzjami francuskiego rządu? Czy też może znowu użyty zostanie koronny argument "bo to Francja", który usprawiedliwia eurokratom stosowanie podwójnych standardów?

Nie mam wątpliwości, że gdyby to Polska chciała wprowadzić podobne rozwiązania, które byłyby wymierzone np. w KOD lub Obywateli RP, to reakcja Brukseli byłaby natychmiastowa. No ale, jak powiadają: "Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Francja należy do "Unii pierwszej prędkości", tuż obok Niemiec ma w tej instytucji najwięcej do powiedzenia. Co za tym idzie - czasem mogą ją obowiązywać nieco inne standardy. Wszak to Francja, a nie Polska.


Linki do materiałów źródłowych znajdziesz pod artykułem na:

Źródło: Niewygodne.info.pl


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(12 głosów)



alexjones.pl Informacje ze świata Francja zapowiada ustawę zakazującą udziału w demonstracjach. W Polsce by nie przeszło, bo jest UE. Oh, wait!