Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Istota przyszłej rewolucji (cz.1)
Kategoria: Informacje ze świata   Czwartek, 31 styczeń 2019 08:08 Autor: Andreas

Istota przyszłej rewolucji (cz.1)

Istota przyszłej rewolucji (cz.1) mem internetowy

 

Sytuacja we Francji robi się trudna do pojęcia nawet kategoriami chaosu. Dzieje się tam rewolucja społeczna, ludzie rozumiejący bezsens egzystencji w warunkach zakłamania neoliberalnej gospodarki, upominają się o inny podział tortu.

Protesty trwają już od dawna, mają regularny charakter. Dziesiątki tysięcy ludzi komunikuje się poprzez media społecznościowe. Zarazem w nich szukając prawdziwych informacji. Ponieważ większość medialnego mainstreamu służy systemowi i przekaz jaki oferuje bywa zmanipulowany.

Cechą nadzwyczajną tego zjawiska jest niewyłonienie reprezentatywnych liderów, ale to nie jest przypadek. Istnieją bardzo wiarygodne przypuszczenia, wskazujące że stoją za tym fenomenem bardzo potężne i sprawne francuskie struktury tajne. Ponieważ władza nie może sobie pozwolić na spersonifikowane alternatywy wobec własnej polityki. Czy raczej braku zdolności do wyrażenia potrzeby zmiany przed nadchodzącymi problemami.

W ostatnich dniach pan Jerome Rodrigues, pacyfista jeden z liderów protestów został raniony w oko w ten sposób, że grozi mu jego utrata. Generalnie od początku rozruchów we Francji zginęło już około 10 osób (w różnych zdarzeniach). Media są pełne przerażających scen z Francji, gdzie Policja „nie bawi się w Wersal” z demonstrantami. Następuje eskalacja zdarzeń, nic dziwnego że liderzy są eliminowani w sposób fizyczny. Wizja utraty oka nie jest warta żadnej demonstracji.

Problemy Francji są strukturalne, wynikają z bardzo wielu czynników. System jest skonstruowany w ten sposób, że koszty funkcjonowania państwa ponosi tzw. klasa średnia – czy może bardziej to, co z niej zostało. Obniżenie wielkości dochodu rozporządzalnego dla przeciętnego Francuza jest szokiem i końcem świata, który zna. Pokolenie dzieci ma mniejszą siłę nabywczą, niż rodzice. Tymczasem wszystko drożeje, bo państwa żyjące z podatków pośrednich nakładanych na konsumpcję, mają coraz mniejsze możliwości pozyskiwania finansowania. Ograniczenie wytwórczości doprowadziło do podobnych skutków w całej Europie. Nie da się budować bogactwa, nie produkując niczego. Za import zabawek i gadżetów z Chin trzeba płacić, Arabowie również nie sprzedają ropy za darmo. To przekłada się na relacje społeczne, bo tort się zmniejsza, a z mniejszego tortu jest mniej okruszków. Zwłaszcza jak przez pół życia pracuje się, tylko na przeżycie i nie wykształciło się kompetencji pozwalających na swobodę funkcjonowania na rynku pracy, czy człowieka nie jest stać na świadomą prokreację.

W uproszczeniu we Francji nawarstwiła się sytuacja, w której społeczeństwo nie może zarabiać zgodnie z oczekiwaniem wobec modelu życia opartego na wzorcach cywilizacyjnych z bliskiej przeszłości. Dzisiaj definiuje ją konsumpcja, a tutaj francuska elita ma się doskonale.

Bogaci Francuzi nigdy nie byli jeszcze tak bogaci. Wąska grupa ludzi dysponuje tam olbrzymim majątkiem oraz co jeszcze ważniejsze, tymi składowymi majątku narodowego, które generują źródła dochodów. To jest chyba najbardziej bardziej drażliwe i bolesne dla większości ludzi, że różnice pomiędzy bogatymi, bardzo bogatym oraz resztą społeczeństwa w zasadzie już biedną (jak na francuskie standardy), są nie do wyrównania. Właśnie z powodów systemowych – nożyce dochodowo-kosztowe się rozszerzają.

Nie da ukryć się rozwarstwienia, ponieważ nigdzie tak nie widać bogactwa jak w Paryżu i na bardzo bogatej francuskiej burżuazyjnej prowincji. Różnice pomiędzy dzielnicami miasta w których mieszkają bogaci ludzie, a blokowiskami gdzie wegetują emigranci na zasiłkach są szokujące. Pomiędzy tymi skupiskami ludności jest francuska zwykła i przeciętna prowincja, gdzie żyją zwykli Francuzi, którym ograniczyły się źródła dochodów. Natomiast koszty wzrosły. To co obserwujemy w tej chwili na ulicach, to jest właśnie bunt tej grupy ludzi.

Te podziały będą się nasilać, jak postęp nauki i techniki, zwłaszcza w wymiarze rozwoju nauk o zdrowiu człowieka umożliwi przedłużanie życia i eliminacje chorób u osób bogatych. To kwestia kolejnych 20 lat, będzie to problemem całego Zachodu.

Widać, że władze francuskie nie mają koncepcji jak odnieść się do problemu, nie mówiąc o rozwiązaniu. Ono wymagałoby ograniczenia np. podatkowych przywilejów najbogatszych. Na to nie ma zgody, bo władza chroni ich interesy, traktując społeczeństwo jako zasób.

Protesty chciano stłumić, dorabiano im różnego rodzaju inspiracje. Posunięto się nawet do próby wmanewrowania w sterowanie nimi Rosji. Chociaż nie zabrakło również interesujących teorii spiskowych na temat działań struktur tajnych z pewnego kraju położonego za wielką kałużą, którego Prezydent uważa Unię Europejską za konkurenta. To naprawdę szaleństwo, jednak zachodnie społeczeństwa w swojej masie są bardzo naiwne i wierzą w większości w to, co słyszą i widzą na ekranach swoich telewizorów.

Zapraszamy pojutrze na część 2-gą felietonu.

 

Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(10 głosów)



Ostatnio zmieniany Czwartek, 31 styczeń 2019 08:24
alexjones.pl Informacje ze świata Istota przyszłej rewolucji (cz.1)