Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Nowa odsłona dramatu Libii
Kategoria: Informacje ze świata   Środa, 17 kwiecień 2019 07:02 Autor: Andreas

Nowa odsłona dramatu Libii

Chalifa Haftar Chalifa Haftar Fot. southfront


„Prorosyjski generał prze na stolicę. Stany Zjednoczone »głęboko zaniepokojone« – taki nagłówek zamieścił 8 kwietnia tvn24.pl. Żeby nikt nie miał wątpliwości, że ów generał jest „prorosyjski”, pokazano też jego zdjęcie w rosyjskiej czapce uszance. Notabene zupełnie nieprzydatnej w klimacie podzwrotnikowym.

„Stany Zjednoczone są »głęboko zaniepokojone« walkami w pobliżu Trypolisu i wzywają do natychmiastowego zakończenia ofensywy tzw. Libijskiej Armii Narodowej dowodzonej przez generała Cahlifę Haftara” – zacytował sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo tvn24.pl. Dalej wyjaśniono, że „Libijska Armia Narodowa, dowodzona przez prorosyjskiego generała Haftara, w ubiegły czwartek ruszyła na Trypolis. Przejęła kontrolę m.in. nad miastem Gharjan ok. 70 km na południe od stolicy, po czym wdała się w walki z wojskami rządowymi na terenach wiejskich w pobliżu Trypolisu. Od czwartku w starciach zginęły co najmniej 23 osoby. W obliczu eskalacji walk w Libii Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała do Haftara o zaprzestanie zbrojnego marszu na Trypolis. O natychmiastowe uspokojenie sytuacji w Libii zaapelowały we wspólnym oświadczeniu USA, Wielka Brytania, Włochy oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie”.

Nie mniej dramatyczny nagłówek zamieścił 6 kwietnia dziennik.pl: „Prorosyjski generał ruszył na Trypolis. Moskwa ostrzega inne państwa przed interwencją w Libii”. Dowiadujemy się, że przebywający z wizytą w Kairze szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow „wezwał w sobotę wszystkie strony konfliktu w Libii do znalezienia porozumienia. Ostrzegł przed ingerowaniem zagranicznych sił w sprawy libijskie. (…) Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest rząd jedności narodowej Mustafy as-Saradża [właśc. Fajiz as-Sarradż – BP] ustanowiony w 2015 roku w Trypolisie i popierany przez społeczność międzynarodową, a na wschodzie – rząd Libijskiej Armii Narodowej w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar”.

I na koniec wyborcza.pl z 7 kwietnia: „Wojna domowa w Libii. Wspierany po cichu przez Rosję generał Chalifa Haftar wyruszył na Trypolis”. Czytamy: „Armia kierowana przez najsilniejszego watażkę ze wschodu Libii próbuje zdobyć Trypolis i obalić rząd uznawany przez ONZ. Z rejonu walk uciekło już 2,8 tys. ludzi. W czwartek gen. Chalifa Haftar wydał rozkaz swojej Libijskiej Armii Narodowej, by zajęła stolicę. Według ostatnich doniesień z frontu oddziały Haftara zajmują kolejne miasta wzdłuż szosy do Trypolisu i zbliżyły się nawet na 20 km od rogatek miasta. W sobotę pochwaliły się zajęciem lotniska międzynarodowego, choć rząd w Trypolisie przekonuje, że odparł atak. Trypolis łatwo się nie podda. Na pomoc tamtejszemu rządowi ruszyła wprawiona w bojach milicja z Misraty. Obie strony dokonują nalotów”.

Co się stało? Skąd ten dramatyczny ton w mediach „głównego nurtu”?

Dlaczego Chalifa Haftar – tytułowany przez te media „generałem”, chociaż sam tytułuje się „marszałkiem polnym” – stał się nagle „prorosyjski”? Przecież od 1987 roku był proamerykański i w 2011 roku z woli CIA obalał Muammara Kadafiego. Na pierwszy rzut oka Chalifa Haftar jest człowiekiem nieskromnym. O ile Kadafi po przewrocie z 1969 roku awansował się z kapitana na pułkownika i przy tym stopniu pozostał do śmierci, to Haftar – który zakończył w 1987 roku służbę w armii Kadafiego jako pułkownik – po przerzuceniu go przez CIA do Libii w 2011 roku zaczął się tytułować generałem porucznikiem, a na koniec marszałkiem polnym Libijskiej Armii Narodowej. Drugą jego cechą wydaje się skłonność do koniunkturalnej zmiany frontu.

Chalifa Haftar urodził się w 1943 roku. Uczestniczył w przewrocie wojskowym, który został dokonany 1 września 1969 roku przez grupę młodych oficerów skupionych wokół Muammara Kadafiego i który stanowił faktyczne odzyskanie niepodległości przez Libię. Potem brał udział w wojnie Jom Kippur (6-26.10.1973), czyli wojnie koalicji państw arabskich pod przewodnictwem Egiptu i Syrii z Izraelem. Służył wiernie Kadafiemu do 1987 roku, kiedy wraz z 700 swoimi żołnierzami został wzięty do niewoli przez wojska Czadu. Haftar jako pułkownik dowodził siłami libijskimi w wojnie z Czadem (tzw. „wojna toyot”, 16.12.1986-11.09.1987), która zakończyła się dla Libii sromotną porażką. Po dostaniu się do niewoli zaoferował swoje usługi służbom specjalnym Czadu i USA. Przerzucono go wraz grupą oficerów libijskich najpierw do ówczesnego Zairu, a potem do Kenii. Tam utworzyli Narodowy Front Ocalenia Libii, którego zbrojnym ramieniem została Libijska Armia Narodowa pod dowództwem Haftara. Ich celem miał być udział u boku USA w obaleniu Kadafiego. Stało się to możliwe dopiero w 2011 roku.

W tym miejscu trzeba wyjaśnić dlaczego Kadafi został wrogiem USA. Po przewrocie z 1969 roku z Libii usunięto obce bazy wojskowe i znacjonalizowano przemysł naftowy, który stał się kołem napędowym gospodarki. Dochody z eksploatacji ropy naftowej i innych bogactw naturalnych umożliwiły Kadafiemu stworzenie egalitarnego systemu społecznego. Libijczycy cieszyli się szerokim katalogiem praw socjalnych. Należały do nich: bezpłatne użytkowanie wody i energii elektrycznej przez wszystkich obywateli, brak oprocentowania pożyczek (banki zostały znacjonalizowane, a Kadafi zakazał lichwy), dotowanie przez państwo mieszkań dla młodych małżeństw, wysoka wyprawka dla dziecka oraz bezpłatna edukacja i opieka zdrowotna. Państwo dotowało nie tylko artykuły dziecięce, żywność i ceny benzyny, ale nawet zakupy przez obywateli samochodów i dóbr luksusowych.

Pokrywało też koszty leczenia obywateli za granicą i fundowało studentom stypendia zagraniczne. Libia przestała być krajem analfabetów – co czwarty obywatel miał wyższe wykształcenie, niejednokrotnie zdobyte za granicą. Wprowadzono pełne równouprawnienie kobiet (zlikwidowane po „demokratycznym” przewrocie z 2011 roku). Ponadto Kadafi przeprowadził największy na świecie projekt irygacyjny oraz zbudował nowoczesną infrastrukturę miejską i komunikacyjną.

To nie podobało się Zachodowi, jednak uznanie Kadafiego za „tyrana” i wroga „wolnego świata” spowodowała dopiero jego polityka zagraniczna – silnie antyamerykańska i antyizraelska.
W okresie „zimnej wojny” Libia razem z Jugosławią tworzyła tzw. Ruch Państw Niezaangażowanych, utrzymując równocześnie ożywione kontakty polityczne i gospodarcze z blokiem radzieckim. Kadafi wspierał ruchy antykolonialne i narodowowyzwoleńcze w Afryce, Ameryce Łacińskiej oraz w Europie (IRA i ETA). Działał na rzecz jedności arabskiej. Przede wszystkim jednak popierał Organizację Wyzwolenia Palestyny i różne inne palestyńskie formacje zbrojne. To z tego powodu, już dekadę przed zamachem nad Lockerbie, przywódca Libii został uznany za „światowego terrorystę”. Kadafi nie krył swojej niechęci do Izraela, występując wielokrotnie z oryginalnymi pomysłami przeniesienia państwa żydowskiego na Alaskę lub do Kalifornii.

Dlatego Ronald Reagan, rozpoczynając w 1981 roku światową „krucjatę przeciw komunizmowi”, rozpoczął także brutalną kampanię przeciw Libii. Kulminacją trwających od 1981 roku prowokacji i incydentów zbrojnych był atak powietrzny na Libię, przeprowadzony przez USA przy poparciu Wielkiej Brytanii 15 kwietnia 1986 roku. Do walki z Kadafim Waszyngton zaangażował też dyktatora Czadu Hisséne Habré, który w związku z tym w przekazie propagandy amerykańskiej stał się nawet „demokratycznym przywódcą”. Stąd wspomniana „wojna toyot”. Odwetem ze strony Libii był zamach terrorystyczny na samolot linii Pan Am nad Lockerbie 21 grudnia 1988 roku.

Koniec „zimnej wojny” przyniósł stopniową deeskalację i normalizację stosunków pomiędzy Libią a Zachodem. Dlatego Chalifa Haftar i jego ludzie zostali w 1990 roku wycofani z Kenii do USA. Na razie byli niepotrzebni. Kadafi nie zrezygnował jednak z prowadzenia samodzielnej polityki, w tym bezkompromisowej krytyki USA i Izraela, przez co ponownie stał się wrogiem „wolnego świata”. Przypomniano sobie wtedy w Waszyngtonie o Haftarze. W 1996 roku CIA przerzuciła go po raz pierwszy do wschodniej Libii, gdzie organizował nieudaną rebelię przeciw Kadafiemu.

W odpowiedzi na to Kadafi nawiązał bliskie stosunki z Chinami oraz zrezygnował z panarabizmu na rzecz panafrykanizmu. Libia została członkiem-założycielem Wspólnoty Państw Sahelu i Sahary (1999) i Unii Afrykańskiej (2002). Oprócz tego na forum Unii Afrykańskiej przywódca Libii wystąpił z inicjatywą wprowadzenia międzynarodowej waluty – opartej na libijskich rezerwach złota – do rozliczeń na rynku ropy. Ta złota waluta miała obowiązywać początkowo na obszarze Afryki Północnej i wyprzeć dolara amerykańskiego z transakcji na światowym rynku naftowym. W tym momencie Kadafi ostatecznie przekroczył czerwoną linię, a jego panafrykańskie idee i złote plany musiały zostać zbombardowane i podpalone w 2011 roku w sensie dosłownym. Na dodatek z całą Afryką Północną.

Wtedy CIA ponownie sięgnęła po wiekowego już Chalifę Haftara. Podczas wspieranej przez NATO rewolty, która zakończyła się obaleniem i zamordowaniem Kadafiego, Haftar był początkowo głównodowodzącym sił puczystów. Jednakże kierująca puczem Narodowa Rada Tymczasowa usunęła go z tego stanowiska i w hierarchii najwyższych dowódców rebelii zajął dopiero trzecie miejsce. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu Chalifa Haftar przestał być proamerykański. Zrozumiał, że nie zostanie nowym Kadafim pod parasolem Waszyngtonu.

Libia – po puczu i agresji NATO z 2011 roku – rozpadła się na trzy części: uznawane przez Zachód Izbę Reprezentantów i rząd w Tobruku, nieuznawany Powszechny Kongres Narodowy i rząd w Trypolisie oraz Państwo Islamskie. Krajobrazu Libii jako państwa upadłego dopełniały inne poza Państwem Islamskim organizacje terrorystyczne, jak Ansar al-Sharia, czy Brygady Rafallaha al-Sahatiego, zbuntowane milicje Berberów i Tuaregów oraz Libijska Armia Narodowa sędziwego marszałka Haftara, którego nikt w Libii nie chciał. 14 lutego 2104 roku Haftar podjął pierwsza próbę zamachu stanu ogłaszając, że „zawiesza” opanowany przez islamistów Powszechny Kongres Narodowy i jego rząd. 16 maja 2014 roku podległe mu oddziały zaatakowały islamistów w Benghazi. Jednakże to nie on był wtedy głównym rozgrywającym w dramacie libijskim, ale USA. Dzięki wsparciu USA, Włoch, Kataru i Turcji w marcu 2016 roku powstał w Trypolisie Rząd Zgody Narodowej, na którego czele stanął Fajiz as-Sarradż. Jego pozycję wzmocnił upadek Powszechnego Kongresu Narodowego, ale władza Rządu Zgody Narodowej ograniczyła się tylko do Trypolisu i okolic.

Tymczasem Haftar w 2017 roku, z pomocą francuską i egipską, wyrzucił z Benghazi Państwo Islamskie. Samozwańczy marszałek samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej zdobył wtedy prawie całość libijskich pól naftowych, co zapewniło mu szeroką, choć dyskretną pomoc międzynarodową. Francja, która była głównym pomysłodawcą obalenia Kadafiego uznała, że Haftar zostanie jego posłusznym odpowiednikiem. Przy tym Haftar sam zapewniał, że zrobi w kraju porządek i przyniesie stabilizację. Dlatego Francja dozbroiła go i wysłała mu swoje siły specjalne. Wpływ na stanowisko Paryża miało też zaangażowanie po stronie Haftara Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Egiptu i Arabii Saudyjskiej, które są ważnymi nabywcami francuskiej broni (m.in. celem bombardowania Jemenu) i uzależniały dalsze zakupy od francuskiej aktywności w Libii. Do tego grona zwolenników Haftara dołączyła na końcu Rosja.

4 kwietnia 2019 roku popierany przez Egipt, Arabię Saudyjską, ZEA, Francję i Rosję samozwańczy marszałek samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej wydał rozkaz zajęcia Trypolisu, nazywając swoje działania „uzasadnioną operacją antyterrorystyczną przeciwko islamistom”. Francja i Rosja wzywają do pokoju i nieingerowania w wewnętrzne sprawy Libii, ale nie ulega wątpliwości, że życzą sobie szybkiego upadku proamerykańskiego rządu as-Sarradża w Trypolisie. Jedną z głównych przyczyn tzw. arabskiej wiosny z 2011 roku, w tym obalenia Kadafiego i tzw. wojny domowej w Syrii (2011-2019), była konieczność przemodelowania przez USA Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu w związku z planowanym od dawna przez Izrael atakiem na Iran. Już dzisiaj widać, że to przemodelowanie – mimo zdewastowania kilkunastu państw – nie powiodło się.

Bohdan Piętka

Myśl Polska, nr 17-18 (21-28.04.2019)



Źródło: Myśl Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Środa, 17 kwiecień 2019 01:58