Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Czy będziemy kupowali ropę i gaz za złoto?
Kategoria: Informacje ze świata   Sobota, 11 maj 2019 13:04 Autor: Andreas

Czy będziemy kupowali ropę i gaz za złoto?

Czy będziemy kupowali ropę i gaz za złoto? Bullion Vault/Flickr/CC BY-ND 2.0

W podręcznikach ekonomii kapitalizmu można wyczytać, że cena dowolnego towaru na rynku jest pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy sprzedającymi, którzy chcą sprzedawać jak najdrożej i kupującymi, którzy chcą kupować jak najtaniej. Ten mechanizm powinien powodować ustalenie tzw. ceny równowagi rynkowej.

Dzisiaj mechanizm ten nie bardzo działa i na rynkach finansowych i na giełdach światowych. Również dla surowców takim miejscem, gdzie powinno następować ustalenie ceny rynkowej, są giełdy światowe. Ostatnimi czasy, w przypadku ropy, gazu i złota można tę podręcznikową regułę schować do lamusa. Światowe giełdy zmieniły się w instytucje przypominające kasyna gry. Giełdy są również miejscem, gdzie zarabia się pieniądze na spekulacji, ponieważ coraz częściej wzrosty i spadki cen surowców niewiele mają wspólnego z zapotrzebowaniem na te surowce.

Istnieją podmioty posiadające ogromne zasoby tzw. wolnej gotówki. Są one w stanie „pompować” cenę akcji wybranych podmiotów giełdowych, aby w dogodnym momencie akcje sprzedawać z zyskiem. Taka masowa wyprzedaż obniża cenę akcji i znowu czyni je atrakcyjnymi do zakupu. Spekulanci zarabiają, a sprzedający surowce tracą.

Od dłuższego czasu obserwujemy falowanie cen ropy. Powstaje pytanie, jaki mechanizm może być stosowany do obniżenia ceny tego surowca. Był czas, kiedy podejrzewano, że spadki ceny ropy były spowodowane zmową państwa, będącego jednym z największych konsumentów ropy, z jednym lub kilkoma państwami- producentami ropy. Tyle że dzisiaj mechanizm musi być inny, ponieważ prawie wszyscy producenci ropy są zainteresowani podwyższeniem ceny. Ten nowy mechanizm może polegać na tym, że w okresie, kiedy cena ropy jest niewielka, pewni gracze na tym rynku, posiadający ogromne zasoby finansowe (instytucje finansowe, grupy finansowe, państwa), skupują ropę i ją magazynują. Kiedy cena ropy na rynku przekracza wartość dla nich niekorzystną, jak to się kiedyś mówiło, „rzucają” ogromne zapasy ropy na rynek. I cena ropy gwałtownie się obniża. Tracą producenci ropy, zarabiają spekulanci, i państwa, które konsumują ropy najwięcej. Jeżeli ten mechanizm jest prawdziwy, to łatwo się domyślić, że tymi graczami są instytucje finansowe z państw bogatych.

Teraz popatrzmy na zachowanie się Federacji Rosyjskiej. Jest ona jednym z największych producenta ropy i traci na obniżkach jej ceny. Przed kryzysem na Ukrainie dolary zarobione na eksporcie ropy i gazu Rosja przeznaczała na zakup technologii na zachodzie. Część była również lokowana w bankach i obligacjach rządu amerykańskiego. Obecnie, kiedy sankcje wprowadzone przez Stany i Unię zablokowały zakupy zachodnich technologii, Rosja przeznacza dolary na zakup złota. Chyba nie przypadkowo bardzo podobnie zachowują się Chiny – za zarobione dolary również kupują złoto. Dużym ułatwieniem dla zakupów jest fakt, że cena złota spadła w roku 2014 i cały czas utrzymuje się na niskim poziomie.

Najprostsza odpowiedz może być taka, że Rosja i Chiny nie chcą “wkładać wszystkich jajek” do jednego koszyka. Na wypadek trudnych czasów i możliwego spadku wartości amerykańskiego dolara, część zasobów trzymają w dolarach a część w złocie.

Jest możliwe i inne wytłumaczenie zainteresowania Rosji złotem. Do czasu prezydenta Richarda Nixona, Dolar Amerykański był wymienialny na złoto. Amerykanie zrezygnowali z wymienialności, ponieważ taka wymiana była dla nich niekorzystna, i mogła prowadzić do utraty swoich zasobów złota.

Teraz zauważymy, że Rosja, kupując złoto za pieniądze uzyskane ze sprzedanej ropy i gazu, praktycznie sprzedaje ropę i gaz za złoto. Taki mechanizm sprzedaży tylko pozornie wydaje się bez znaczenia.

A jeżeli tak, to kiedy te czasy nadejdą? A może te czasy są już blisko? Kupowanie ropy i gazu za złoto nie będzie problem w najbliższym czasie dla bogatych państw zachodnich, ponieważ mają one duże zapasy złota. Jednak może to być problem dla państw małych.

Kilkanaście dni temu nowa prezydent Estonii została, na własną prośbę, przyjęta na Kremlu przez prezydenta Putina. Kilka dni po wizycie, niezadowolonym sojusznikom wytłumaczyła, że celem wizyty była chęć nawiązania współpracy z sąsiadem i dodała, że do takich rozmów nie potrzebuje pośredników w postaci Unii lub NATO.

Tyle że po kilku następnych dniach w prasie podano, że zasoby złota Estonii spadły do tak niskiego poziomu, że są już mierzone nie w tonach, ale kilogramach. W ciągu kilku ostatnich lat transfer rosyjskich towarów przez Estonię zmalał radykalnie. Można się domyślić, że spadające dochody za transfer rosyjskich produktów, zostały uzupełnione przez sprzedaż zapasów złota, prawdopodobnie głównie w celu utrzymanie stopy życiowej obywateli.

  1. Czy jest możliwe, aby i inne państwa, producenci-ropy, zaczęły kupować złota za zarobione petrodolary?
  2. Czy złoto może stać się w przyszłości nową „walutą” konkurencyjną dla amerykańskiego dolara?
  3. Ile jeszcze innych państw, konsumentów ropy, już podpierają swoje „gospodarki” poprzez uszczuplanie swoich zapasów złota?
  4. Jak będą „gospodarowały” inne państwa, które mają ograniczone zasoby złota, kiedy stracą pieniądze zarabiane na przykład na transporcie rosyjskiego gazu i ropy?

Autor: Mikołaj

Zapraszamy do dyskusji w przedmiocie tematyki artykułu i postawionych pytań.

 



Źródło: Obserwator Polityczny


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Ostatnio zmieniany Sobota, 11 maj 2019 09:37
alexjones.pl Informacje ze świata Czy będziemy kupowali ropę i gaz za złoto?