Font Size

Czcionka
alexjones.pl Informacje ze świata Nie sarin, tylko chlor i nie Assad, tylko Białe Hełmy
Kategoria: Informacje ze świata   Piątek, 24 maj 2019 14:06 Napisał

Nie sarin, tylko chlor i nie Assad, tylko Białe Hełmy

Nie sarin, tylko chlor i nie Assad, tylko Białe Hełmy logo OPCW

Wyciekł "przeciek" - nieujawniony jak dotąd raport OPCW (The Organization for the Prohibition of Chemical Weapons, Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej) który przeczy oficjalnej narracji którą przyjęły rządy państw europejskich i którą milcząco zaakceptowali inni.

Przeciek uznaje za najbardziej prawdopodobne, że pojemniki z gazem umieszczono w miejscu wydarzenia ręcznie (co mogło być dziełem jedynie tzw. walczącej opozycji), a nie zrzucono je z powietrza (co miało być sposobem działania rządowej armii syryjskiej).

Jego treść znamy dzięki organizacji "Working Group on Syria, Propaganda and Media"(WGSPM). Autorem raportu jest Ian Henderson pracujący dla OPCW od 1998 roku. Okoliczności przecieku są nieznane, choć nikt nie kwestionuje autentyczności dokumentu. OPCW ogłosiło wszczęcie wewnętrznego śledztwa w sprawie okoliczności "wycieku", co raczej potwierdza jego autentyczność. W przeciwnym wypadku wystarczyłoby zakwestionować jego autentyczność.

W kwietniu 2018 roku w trakcie ataku wojsk rządowych Bashar Al-Assada w Syrii na Doumę rzekomo wojska te użyły sarinu wobec ukrywającej się w mieście ludności cywilnej. W wyniku rzekomego ataku zginęło 40 osób cywilnych - dorosłych i dzieci. Cały świat obiegły zdjęcia z rzekomej akcji ratunkowej ofiar gazowego ataku udostępnione przez "White Helmets" [Białe Hełmy]. Wyglądało to ponoć tak:

Ta rzekomo ratunkowa i cywilna formacja, o wizerunek której bardzo dbają tzw. media głównego nurtu [mainstram media, MSM] - od swoich pierwszych "publikacji" wzbudzała nieufność. Źródła alternatywne wobec MSM od początku kwestionowały historie o rzekomych chemicznych atakach Syryjskiej Armii Arabskiej na ludność cywilną (a takich "doniesień" było kilka) i rzekomą akcję ratunkową Białych Hełmów.

W miarę upływu czasu kilka niezależnych śledztw dziennikarskich ujawniło oświadczenia lekarzy z Doumy oraz cywilów, którzy byli obecni w czasie i rejonie rzekomego ataku. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że żadnego ataku nie widzieli i że w szpitalach w Doumie nie przebywały żadne ofiary ataku chemicznego. Potem pojawiły się zdjęcia ukazujące "ustawkę" sławetnego nagrania Białych Hełmów, które okazało się być wyreżyserowaną inscenizacją na potrzeby MSM i tzw koalicji - by uzasadnić jej bezprawny w świetle międzynarodowego prawa atak na pozycje wojsk rządowych w Syrii.

Państwa koalicji zachodniej - a więc USA, NATO, a więc i rząd RP - nie czekając na wyniki jakiegokolwiek śledztwa uznały jednostronnie i autorytarnie, że narracja Białych Hełmów jest prawdziwa i że Bashar Al-Assad ponosi odpowiedzialność za ów rzekomy chemiczny atak na swoją własną ludność cywilną. USA, Wielka Brytania i Francja zareagowały rakietowym ostrzałem Syrii.

Żadne z państw NATO nie potępiło bezprawnego ataku na pozycje Syryjskiej Armii Arabskiej. Bezprawnego, bo międzynarodowe prawo wymaga przeprowadzenia w takim przypadku śledztwa przez OPCW - Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej.

OPCW została powołana do życia przez międzynarodową Konwencję o zakazie stosowania broni chemicznej w 1997 roku. Sygnatariuszami konwencji są 193 państwa ONZ - w tym wszyscy wymienieni agresorzy z USA na czele. Nie podpisały (lub nie ratyfikowały) Konwencji 4 państwa: Izrael, Korea Płn,Południowy Sudan i Egipt.

Obecny "przeciek" to nieujawniony dotąd raport OPCW, który przeczy oficjalnej narracji którą przyjęły rządy państw europejskich i którą milcząco zaakceptowali inni. "Przeciek" to wewnętrzny raport specjalistów i inżynierów z OPCW, którzy stwierdzili, że:

nie znaleziono na miejscu wydarzenia pozostałości, które mogły by świadczyć o użyciu sarinu; znaleziono dwa pojemniki po cząsteczkowym chlorze [molecular chlorine]
pojemniki nie zostały zrzucone z samolotów lub helikopterów (to był element oficjalnej zachodniej narracji, że wojska syryjskie zrzuciły pojemniki z gazem z powietrza), lecz zostały ręcznie dostarczone na miejsce wydarzeń. W jednym z dwóch przypadków pojemnik gazowy nawet się nie mieścił w dziurze w stropie, którą rzekomo miał wykonać spadając z samolotu/helikoptera na dół.

Raport konkluduje, że:

"In summary, observations at the scene of the two locations, together with subsequent analysis, suggest that there is a higher probability that both cylinders were manually placed at those two locations rather than being delivered from an aircraft."

[W podsumowaniu - ogląd obydwu lokalizacji wydarzenia wraz z przeprowadzoną analizą wskazują, że jest wysokie prawdopodobieństwo, iż obydwa cylindry (z gazem) zostały ręcznie umieszczone w obydwu lokalizacjach, a nie zrzucone z samolotu]

Ten scenariusz już przećwiczono kilkukrotnie. Najbardziej znany przypadek to Irak i rzekoma broń masowego rażenia, która miała uzasadnić kolejny nielegalny w świetle międzynarodowego prawa atak USA (wraz z satelitami) na Irak. USA zaatakowały Irak w 2003 roku, broni masowego rażenia nigdy w Iraku nie znaleziono, ale państwo zostało kompletnie zniszczone, ofiary agresji USA i NATO (a więc i RP) liczone są w milionach, zaś państwo irackie zostało totalnie uzależnione od amerykańskich i międzynarodowych korporacji oraz systemu bankowego, który terroryzuje większą cześć świata od co najmniej 1913 roku (data sprzedania Ameryki bankowi tzw. Rezerwy Federalnej). RP wzięła udział w tym niechlubnym konflikcie w liczbie około 200 żołnierzy, głównie z GROMu i - o ironio - z jednostki do usuwania skażeń chemicznych.

OPCW skrzętnie odwlekała publikację raportu, choć od wydarzeń minęło już ponad rok. OPCW raz w tym czasie dyskretnie przyznało, że znaleziono pojemniki po chlorze, a nie po sarinie, ale MSM i tak tę wiadomość ocenzurowały. Podobnie, jak i ignorują obecnie ujawniony "przeciek".

Znany jest cytat z Edmunda Burke: Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili. Opisywana sytuacja jest ilustracją tego cytatu. By zapobiec takiemu rozwojowi wydarzeń dobrzy ludzie domagają się zauważenia owego przecieku i wyjaśnienia, czy jest on prawdziwym wynikiem śledztwa OPCW. I jeżeli tak, to dlaczego jest to ukrywane i dlaczego odpowiedzialni za "zło" ludzie nie ponoszą odpowiedzialności za swoje decyzje?

Susan Sarandon i Roger Waters - to jak na razie nieliczne, ale wyraźne głosy po stronie "dobrych ludzi".

This is really important. Why aren’t we talking about it?

"We may have just discovered a major piece of the puzzle explaining how seemingly independent international organizations help deceive us into consenting to wars and regime change interventionism around the world."

[To naprawdę ważne. Dlaczego o tym nie mówimy? Prawdopodobnie odkryliśmy spory kawałek puzzli, który wyjaśnia, jak rzekomo niezależne międzynarodowe organizacje pomagają nas oszukiwać by wymusić na nas akceptację wojen i zmiany różnych reżimów na całym świecie]

— Susan Sarandon (@SusanSarandon) May 17, 2019

Roger Waters wyraził nadzieję, że Jonathan Freedland z The Guardian odważy się przeprosić za swoje napastliwe publikacje, w których między innymi ostro atakował Watersa, gdy w kwietniu 2018 ośmielił się poddać w wątpliwość autentyczność nagrań Białych Hełmów oskarżając je o manipulacje na zlecenie zachodniej propagandy. Waters oskarżył też Białe Hełmy o zabójstwo 34 cywili w Doumie w celu "realistycznej" inscenizacji ataku. Wyraził też nadzieję, że dziennikarze i rządy, które tak poddańczo przyjęły narrację Białych Hełmów za prawdziwą, będą musiały się zmierzyć z błądzącymi duszami syryjskich ofiar...

 

Źródło: Efekt Setnej Małpy




Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



alexjones.pl Informacje ze świata Nie sarin, tylko chlor i nie Assad, tylko Białe Hełmy