Font Size

Czcionka
alexjones.pl Technologia i nauka Kosmos Nauka o klimacie: To Słońce reguluje klimat na Ziemi a nie ludzie
Kategoria: Kosmos   Wtorek, 09 październik 2018 11:05 Napisał

Nauka o klimacie: To Słońce reguluje klimat na Ziemi a nie ludzie

Nauka o klimacie: To Słońce reguluje klimat na Ziemi a nie ludzie NASA Goddard Space Flight Center/Flickr/CC BY 2.0

Wracamy dzisiaj do spraw związanych ze sprawami klimatu na Ziemi, gdyż oficjalna propaganda unijno-rządowa ciągle posługuje się fałszywymi argumentami w sprawie czegoś, co oni nazywają „polityką klimatyczno-energetyczną”, a co jest w gruncie rzeczy jest wojną hybrydową prowadzoną przez państwa założycieli Unii Europejskiej przeciwko reszcie państw członkowskich, a zwłaszcza przeciwko Polsce. Ta regularna walka toczy się na wielu frontach i ma jeden zasadniczy cel, tj. szybkie utworzenie federalnego państwa europejskiego pod przywództwem niemiecko-francuskim. Polityka dekarbonizacji skrywa w sobie banalną intencję narzucenia biedniejszym krajom Unii obowiązku stosowania technologii, których one same nie posiadają, a przez to gospodarcze i polityczne ich uzależnienie od politycznego centrum władzy Unii.

Dopiero mając świadomość tego, po co wymyślono politykę dekarbonizacji europejskich gospodarek i komu ona służy widać, że stosowana przez władze Unii narracja o „zmianach klimatu” i konieczności „ratowania planety” przed szkodliwą działalnością człowieka jest tylko sprytnie wymyśloną bajeczką dla maluczkich. Dlatego od dawna mówimy o łgarstwach klimatycznych, gdyż nie mają one nic wspólnego z wiedzą naukową o ziemskim klimacie. Propaganda klimatyczna nie bierze się znikąd. Ktoś ją sponsoruje, bo ktoś na tym zarabia. A my zwyczajnie nie chcemy dać się okraść klimatycznym oszustom.

O tym wszystkim należy pamiętać czytając poniższy tekst autorstwa dr Francisa Tucker Manns o wpływie Słońca na kształtowanie się klimatu na Ziemi. To aktywność słoneczna decyduje o tym, co dzieje się na planecie zwanej Ziemia, a nie przemysł czy człowiek. Istnieje naukowo udowodniona bardzo ścisła korelacja, sięgająca aż 95%, pomiędzy aktywnością Słońca a stanem temperatur na Ziemi. Jeśli ktoś ma problem ze zrozumieniem tego stwierdzenia, to wystarczy, że zwróci uwagę na fakt, że nocą jest chłodniej niż w ciągu dnia. Ustalenie przyczyny tego zjawiska nie powinno nastręczać jakichkolwiek trudności. Wystarczy spojrzeć w niebo.


Obecny 24 cykl słoneczny, który jest najsłabszy od 100 lat, zbliża się do końca. Cykl plam słonecznych trwa średnio około 11 (± 1.5) lat. W tym tygodniu w ogóle może nie być plam na Słońcu. Wiosną 2017 r., liczba plam słonecznych była mała lub w ogóle ich nie było, a Kanada została dotknięta wiosennymi powodziami z powodu topnienia śniegu i intensywnych opadach deszczu.

Poważne powodzie miały miejsce w Quebecu, powodując znaczne straty. Wezwana została armia. Straciliśmy komendanta straży pożarnej w Cache Creek. Kanada jest deszczowa od Pacyfiku do Atlantyku.



Wyspa Toronto jest obłożona workami z piaskiem i może być zamknięta przez kilka miesięcy. Wysoki poziom wody w jeziorze Ontario pojawił się w 22 rocznicę poprzednio zanotowanego wysokiego poziomu wody. Tegoroczna powódź w Minden w prowincji Ontario miała miejsce w 11 rocznicę powodzi w Peterborough. Gorsze nieszczęścia takie jak huragan Hazel (1954) miały miejsce podczas minimum słonecznego. Aż 88 osób zginęło wtedy w Toronto. Toronto jest położone w komorze mgielnej Wielkich Jezior Amerykańskich.

Historia wspiera tą hipotezę – okropna powódź w Johnstown, która miała miejsce 31 maja 1889 r. kosztowała życie 2.200 osób. Powodzie w Johnstown z 1936 r. i 1977 r. miały miejsce podczas minimów słonecznych. W 1977 r., prawie 30,5 cm/m2 deszczu spadło w ciągu 24 godzin.

Ale te zjawiska nie występują tylko w Ameryce Północnej lub Kanadzie. Na początku czerwca br., ratownicy próbowali dotrzeć do odległych regionów Bangladeszu dotkniętych przez osuwiska oraz intensywne opady deszczu, w których zginęło 137 osób, a jeszcze wiele pozostaje zaginionych. „Władze stwierdziły, że setki domów na zboczach zostało zniszczonych przez osuwiska w południowo-wschodnich regionach kraju. Osuwiska zostały wywołane przez mocne opady monsunowe, w czasie których spadło 343 milimetrów (13,5 cali) deszczu.”

W maju br., 2.000 osób zginęło w Sri Lance w osuwiskach, a 200.000 osób musiało opuścić swoje domy. W dniu 1 lipca 2017 r., Chińskie władze ogłosiły, że mieliśmy do czynienia z największymi opadami deszczu od 60 lat. Klimat zmienia się globalnie, ale nie jest to spowodowane jego ocieplaniem się, ale wilgotnością.

Jakie są zależności pomiędzy aktywnością Słońca a klimatem na Ziemi?

Wpływ cyklu słonecznego jest źle rozumiany. Nie istnieje korelacja z liczbą plam słonecznych, chociaż wiemy, że plamy słoneczne pośredniczą w elektromagnetycznych aktywnościach słońca. Duńscy astrofizycy odkryli jednak relację pomiędzy plamami słonecznymi i klimatem (Friis-Christensen i Lassen, 1991). To częstotliwość fali słonecznej. Występuje bardzo silna korelacja klimatu z częstotliwością cyklu słonecznego. Gdy cykle słoneczne są krótsze niż 11 lat przez kilka cykli, to planeta się ociepla; gdy cykle są dłuższe niż 11 lat przez kilka cykli, planeta się ochładza. Istnieje silna (95%) korelacja pomiędzy cyklem słonecznym a ochładzaniem oraz ociepleniem się półkuli północnej na Ziemi w ostatnich 150 latach. Klimat jest również silenie powiązanym z tym, co Zharkova i in. (2015) nazwali rytmem serca Słońca. W 1872 r., Lockyer nazwał obserwacje plam słonecznych meteorologią przyszłości. (…)

Oto jak to działa. Kiedy liczba plan słonecznych spada do minimum i tarcza elektromagnetyczna nie działa przez dłuższy czas, to promieniowanie kosmiczne tworzy chmury i mamy więcej opadów deszczu oraz śniegu (z jego współczynnikiem odbicia albedo), a planeta ochładza się (Svensmark, J. I in., 2016). Opady deszczy mają sens w tym kontekście, ponieważ ochłodzenie skutkuje kondensacją pary. Kiedy liczba plam słonecznych jest największa, promieniowanie kosmiczne jest mniejsze, to Ziemia się ociepla (Svensmark, H. i Friis-Christensen, 1997; Svensmark H., i in. 2007).

Ten schemat jest zgodny z ekstremami, burzowymi gorącymi latami i mroźnymi zimami małej epoki lodowcowej, które zbiegały się z Minimum Maundera, kiedy plamy słoneczne były nieliczne lub nie było ich wcale przez okres 60 lat. Grupa badawcza Zharkova przewiduje następną małą epokę lodowcową, które rozpocznie się teraz lub pod koniec 24 cyklu. Tak myśli też wiele innych osób badających Słońce, którzy uważają, że jest ono ważniejsze od dwutlenku węgla (Shaviv, 1998).

Ziemska atmosfera kurczy się podczas minimum słonecznego

Jak do tego dochodzi? NASA twierdzi, że gdy wchodzimy w okres minimum słonecznego, nasza atmosfera kurczy się. NASA nauczyła się żonglować satelitami, które wpadają w niższe orbity podczas cyklu słonecznego. Niżej w naszej atmosferze, Słońce napędza wiatr, a najważniejszym typem wiatru są prądy strumieniowe wiejące z mocą ponad 160 kilometrów na godzinę.

Kiedy atmosfera się kurczy, to strumienie powietrza zaczynają wirować z powodu problemów z brakiem przestrzeni. Ten sam prąd strumieniowy zostaje wciśnięty w mniejsze objętości w skurczonej atmosferze, i dlatego prądy strumieniowe zaczynają wirować. Również chmury występują wtedy na niższym pułapie.



Rysunek 1: Relacja pomiędzy pogodą i strumieniami powietrza fali Rossby’ego.

Prądy strumieniowe w górnej atmosferze, ze swoimi grzbietami i dolinami (podobnymi do tych na rzece Mississippi, ale znacznie bardziej rozległymi) zwykle przenoszą fronty atmosferyczne wraz ze strefami wysokiego i niskiego ciśnienia. Prądy w atmosferze utrzymują swoją prędkość tak jak w maksimum słonecznym, ale wędrują dalej na północ i południe, zabierając ze sobą chłodniejsze powietrze na południe i cieplejsze powietrze na północ. Zawirowania te są nazywane falami Rossby’ego. [1] Stąd pojawiają się duże wahania temperatury; na większości obszarów Ameryki Północnej mieliśmy do czynienia z dwoma wahaniami temperatury w maju, z temperaturami pomiędzy 10 i ponad 20 stopni. Wirujący prąd strumieniowy wywołuje ekstremalną pogodę. Z powodu wolnego tempa poruszania się, burze zachowują się jak zepsute zraszacze. W pewnych warunkach, normalny front atmosferyczny może wywołać powódź, ponieważ chociaż prąd strumieniowy porusza się bardzo szybko, boczny kurs meandra prądu strumieniowego wędruje powoli z zachodu na wschód, i czasami się zatrzymuje.



Rysunek  2: Warunki lądolodu grenlandzkiego we wrześniu 2018 r. Powstało wiele prac przypisujących zmniejszenie się pokrywy lodowej na Grenlandii w latach 2011-12 arktycznej amplifikacji temperatury (Grenlandzki Ośrodek Badań Klimatu i Duński Instytut Meteorologiczny). Lądolód grenlandzki rozrósł się znacznie od lata z lat 2011-12.

Rezultat jest podobny do zepsutego zraszacza wylewającego wodę lub śnieg w jednym miejscu czy regionie bez związku z lokalnymi warunkami na ziemi. Skutkiem tego jest powódź lub poważna zamieć. Wybrzeże Zatoki Meksykańskiej zostało ostatnio zaatakowane przez tropikalny sztorm Cindy, złapany przez wolno poruszający się prąd strumieniowy.

Jesteśmy świadkami zmian klimatycznych, których nauczono nas się bać, ale nie są one antropogeniczne, a pozaziemskie.

Nigdy nie zostało udowodnione, że dwutlenek węgla wpływa na klimat. To interesująca hipoteza, ale nie została udowodniona i nie znam żadnych badań eksperymentalnych wspierających tą hipotezę. Znajduje się ona w tym samym miejscu, co i inne nieuzasadnione hipotezy, jak np. hipoteza istnienia duchów, ale nie są wiarygodne bez eksperymentalnych dowodów. Friis-Christensen i Lassen znaleźli 95% korelację pomiędzy częstotliwością występowania plam słonecznych a klimatem. To niezwykła korelacja, rzadka w naukach przyrodniczych; redaktor naczelny magazynu Science skomentował to w następujący sposób: „piłka [to znaczy antropogeniczne globalne ocieplenie] leży teraz po innej stronie”. Tylko porównując prawą rękę z lewą możemy uzyskać ponad 95% korelacji. Zbieżność 95% zostawia jednak tylko 5% dla innych przyczyn (bez rozważania odchylenia standardowego).

Alarmiści klimatyczni twierdzą, że „korelacja to nie przyczyna”, jednak ci sami ludzie, używając zasady ostrożności (co jest sprzeczne z nauką) proszą nas byśmy uwierzyli w istnienie korelacji ziemskiej temperatury z CO2. Podczas gdy w ostatnich latach (cały XXI wiek) nie było żadnej takiej korelacji.

Duńskie laboratorium, prowadzone teraz przez Henrika Svensmarka znalazło dowody, w odstępach od roku 1991, na powstawanie chmur przez promieniowanie kosmiczne z głębokiego kosmosu. Jest to cykl modulowany przez elektromagnetyczny cykl słoneczny. To złożona teoria, ale została przetestowana w komorach mgielnych w Kopenhadze, jak również przez międzynarodowy zespół astrofizyków w Wielkim Zderzaczu Hadronów w Szwajcarii. Pomimo problemów z wprowadzeniem obcej eksperymentalnej substancji (aerozole organiczne zostały wprowadzone, żeby skomplikować test), nie ma wątpliwości, że promieniowanie kosmiczne tworzy chmury, czy to rdzeniem była siarka lub aerozole Great Smoky Mountain [Góry Appalachy w wschodniej części USA – red.]. Ponadto lądolód grenlandzki znowu zaczął się powiększać, a susza w Kalifornii skończyła się. Podczas ostatniego maksimum słonecznego 24 cyklu słonecznego, topnienie grenlandzkiej pokrywy lodowej było głównym zmartwieniem alarmistów klimatycznych.

Na rysunku nr 3 widzimy długości fali i częstotliwości cyklu słonecznego w szerszej perspektywie. Istnieje empiryczna relacja pomiędzy skumulowaną długością kilku cykli słonecznych a klimatem w przeszłości. Minimum Maundera nie zostało pokazane. Znajduje się po lewej stronie wykresu, i nie widać żadnych cykli i kilka plam słonecznych, stąd nazwa minimum. To był dość długi okres małej epoki lodowcowej, który charakteryzował się alpejskim przyrostem lodowców, epidemiami oraz głodem. Minimum Daltona było podobne i było kontynuacją małej epoki lodowcowej. Od tego czasu częstotliwość ustabilizowała się na poziomie około połowy długości fali 11.0 ± 1.5 lat. Nazywam to trendem Goldilocks (oczywiście niezbyt zimnym i niezbyt gorącym), jakiego doświadczyliśmy, gdy planeta ocieplała się. Trend Goldilocks może jednak zbliżać się do końca. Nie mieliśmy żadnego statystycznego ocieplenia dla XXI wieku pomimo wzrostu CO2 a cykle słoneczne trwały w przybliżeniu 12 lat. Jeśli obecny, 24cykl potrwa dłużej, wodospad Niagara może zamarznąć tak jak w 1912 i 2014 roku.



Rysunek  3: Trend Goldilocks lub szersza perspektywa. Czas pomiędzy maksimami i minimami cyklu słonecznego. Dane pochodzą z ze strony internetowej Narodowego Centrum Danych Geofizycznych, Boulder, Kolorado, USA.

Wnioski

Logiczne jest to, że gdy deszcz pada i chmury znikają, to ziemia ochładza się, a wilgotność powietrza spada i ciepło nie wraca do czasu powrotu plam słonecznych. Niezależnie od tego, czy ta prognoza jest prawidłowa, musimy pamiętać o zagrożeniach związanych z łysenkizmem, który jest doskonałym przykładem tego, że mieszanie nauki z polityką może doprowadzić do katastrofy. Przykładami są na przykład mit cholesterolu [statyna] zapoczątkowany w latach 50-tych przez lekarzy Eisenhowera lub zaprzeczenia temu, że woda w mieście Flint (w stanie Michigan) została zatruta ołowiem przez EPA.

Organizacje pozarządowe, ekologiczne grupy lobbystyczne, przemysł i rządy tworzą politykę pod teorię ocieplania się klimatu, ale zamiast ocieplenia możemy mieć do czynienia z ochłodzeniem. Dbanie o środowisko jest niezbędne dla naszego dobrobytu, ale nauka potrzebuje wolności słowa, a nie fałszywego konsensusu.

„…Szanując badania i odkrycia naukowe, musimy pamiętać, że istnieje również zagrożenie, że opinia publiczna stanie się zakładnikiem wąskiej elity naukowców.”– Dwight Eisenhower, 1961

Tłumaczenie i opracowanie

Redakcja stopwiatrakom.eu


Źródło: Stopwiatrakom.eu


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(19 głosów)



Ostatnio zmieniany Wtorek, 09 październik 2018 12:55
alexjones.pl Technologia i nauka Kosmos Nauka o klimacie: To Słońce reguluje klimat na Ziemi a nie ludzie