Font Size

Czcionka
alexjones.pl Technologia i nauka Medycyna Cyrk Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła - prostata
Kategoria: Medycyna   Wtorek, 10 październik 2017 11:13 Autor:

Cyrk Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła - prostata

Z cyklu: „P-235, państwo istnieje formalnie”

Ale nam się narobiło w ostatnim czasie. Minister Zdrowia, p. Konstanty Radziwiłł, stworzył w rodzaju: „Szczepimy się”. Nie wiem jakich to zatrudnia doradców od pijaru, ale wyraźnie uwidacznia się fakt traktowania polskiego społeczeństwa jak przygłupów, którzy nic nie wiedzą i nic nie rozumieją.

Jeszcze gorsze świadectwo wystawił sobie p. marszałek Senatu, Stanisław Karczewski. Jak wiadomo, Senat to najwyższa Izba Ustawodawcza w Polsce. Innymi słowy, powinna zatrudniać ludzi nie tylko mądrych, ale i kompetentnych. Wynagrodzenie, z podatków społeczeństwa, sami sobie przyznają i jest, co tu ukrywać, niemałe. Niestety, ostatnie działania wskazują, że niezupełnie te dwa warunki są brane pod uwagę. Oczywiście zrozumiałym jest, że p. marszałek Senatu może nie mieć zielonego pojęcia o medycynie, ale powinien dobrać sobie odpowiednich doradców nie tylko od pijaru, czyli taniej popularności, czyli takich, w wyniku których wystawia nie tylko siebie, ale i Senat na pośmiewisko. No bo jak w tak błahej sprawie bierze udział w cyrku ministra K. Radziwiłła, to co z innymi akcjami?

Ale od początku.

Minister K.Radziwiłł, jak donosi Gazeta Wyborcza z 21 września 2017 roku, dokonał publicznego szczepienia p. Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Oczywiście nikt tak naprawdę nie wiedział, co znajduje się w strzykawce, ale zakładamy, że to naprawdę była szczepionka. I mamy poważny problem z wiedzą merytoryczną p. K. Radziwiłła.

Po pierwsze, w szczepionce znajdują się substancje dodatkowe, zwane enigmatycznie czyli, aby ukryć prawdę, adiuwantami. Takim adiuwantem jest jedna z największych neurotoksyn, tj. aluminium.

Na wszelki przypadek poniżej przypomnę zawartość aluminium w kilku szczepionkach.

Szczepionka DTaP, w zależności od producenta, zawiera od 170 do 625 mcg aluminium. Małogłowie jakie wystąpiło w BRAZYLII przed dwoma laty, stwierdzono właśnie u kobiet, którym w okresie ciąży podano tą szczepionkę. Wiadomo, płód ma wagę od kilku gramów do kilkuset, a nie kilogramy. Wg ulotki producenta, nie wolno jej było podawać dzieciom poniżej 4. roku życia. W celu zatarcia śladów wymyślono historię z wirusem Zika.

Szczepionka przeciwko pneumokokom zawiera 125 mcg aluminium.

Szczepionka Hepatitis A zawiera 250 mcg aluminium.

Szczepionka HPV zawiera 225 mcg aluminium.

Szczepionka o nazwie Pentacel tzw. kombinowana zawiera 330 mcg aluminium. Może dlatego w Polsce jest taka nagonka na rodziców, aby podawali dziecku szczepionki np. 5 w jednym.

Szczepionka Pediatrix, także kombinowana, Hepatitis B plus polio, zawiera aż 850 mcg aluminium.

Sama szczepionka tzw. Hepatitis B zawiera, aż o 1400% więcej aluminium, aniżeli dozwolone jest przez FDA. Taki maluch może dostać co najwyżej ok. 10 mcg aluminium jednorazowo.

Wiadomo każdemu studentowi medycyny już od drugiego roku studiów, że toksyny, w tym leki, przelicza się na masę ciała. P. K. Radziwiłł podał osobnikowi o masie ok. 80-85 kg taką samą dawkę neurotoksyny, jaką wg jego zleceń [patrz kalendarzyk szczepień] dostaje 2.5 - 3,5 kg dziecko.

Innymi słowy, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, chcąc dokonać porównania skutków takich dawek, p. minister od zdrowia powinien podać p. Marszałkowi Senatu 30 - 35 ampułek tej szczepionki jednorazowo. Jak było widać, podano tylko jedną.

Skoro według kalendarza szczepień dziecko w okresie pierwszego roku powinno dostać aż do 10 dawek różnych szczepionek, to p. Marszałek Senatu powinien dostać ok. 300 - 350 ampułek tej szczepionki przeciwko grypie, aby dawka aluminium była podobna do tej, jaką otrzymują noworodki. Zdziwienie budzi fakt nieumiejętności dokonania tak prostych przeliczeń przez, bądź co bądź, lekarza.

Kompromitacja merytoryczna p. K.Radziwiłła polega także na tym, że twierdzi ex kathedra, że nieszczepione dzieci zagrażają tym szczepionym. To jest tego samego rodzaju porównanie gdybyśmy twierdzili, że trzeźwi kierowcy zagrażają pijanym drajwerom. Niby w jaki sposób trzeźwy ma zagrażać pijanemu? Ponieważ nie jeździ zygzakiem?

Wymaga to ministerialnej głowy. „Bez wodki nie razbieriosz”, jak mawiają nasi bracia zza wschodniej granicy.

Problem w Polsce staje się coraz bardziej poważny. Podobnie jak po 1944 roku, obecnie urzędnicy i aparatczycy rozmaitego szczebla, biorą się coraz częściej do kontroli i ręcznego sterowania nauką. Już nie dosyć, że zmniejszono wydatki na naukę do jednego z najniższych procentów PKB w Europie. P. prof. Buzek, agent Informacji Wojskowej od 1971 roku, o pseudonimie Docent, czy też Karol, obniżył fundusze przeznaczone na naukę do rekordowo niskiego poziomu 0.37% . Nawet w Stanie Wojennym było to 2.4% PKB. To obecnie, po 1989 roku wprowadza się ręczne sterowanie urzędnicze w postaci przyznawania grantów tym, którzy podpisują tzw. ekspertyzy, jak również poprzez nadawanie stopni zwanych naukowymi właściwym osobom. Proszę zauważyć, innowacyjność polskiej nauki spadła do zera, pomimo utworzenia aż 470 wyższych szkół, w tym aż 3 prywatnych medycznych.

A gdzie są te kadry nauczycieli akademickich?

A gdzie są te patenty i nowe teorie naukowe?

 

Ale za to coraz częściej widzimy i słyszymy rozmaitego rodzaju urzędników, usiłujących się wypowiadać w tematach naukowych. Tylko za żadne pieniądze nie można znaleźć ich prac badawczych, szczególnie w temacie, w którym zabierają głos, ogłupiając społeczeństwo, lub ośmieszając urząd.

Nie jestem gołosłowny, taki p. Główny Inspektor Sanitarny, zamiast zajmować się badaniem skażenia pestycydami żywności sprowadzanej do naszego Kraju, zajmuje się handlem szczepionkami i rapem. W tym samym czasie prasa medyczna donosi, że rakotwórcze pestycydy znajdują się już w mleku kobiet karmiących.

Tego rodzaju cyrki poważnie ośmieszają poziom edukacji w wyższych szkołach medycznych, kiedy to absolwent takiej szkoły po dwudziestu, czy więcej latach pracy, nie pamięta o podstawowej zasadzie obliczania dawki w stosunku do masy ciała. To, że p. Marszałek Senatu o tym nie wie, to zrozumiałe, ale przecież z pieniędzy społeczeństwa zatrudnia całą masę „ekspertów”, którzy powinni byli mu wytłumaczyć tak proste obliczenia, a nie ośmieszać powagę Senatu.

No, oczywiście możemy przyjąć inną wersję. Na potrzeby tego cyrku p. Marszałek uległ utylizacji do 2.5 kg, a to co pokazywano, to tylko efekt manipulacji telewizyjnej. Sam musisz się domyśleć Dobry Człeku, jaka jest prawda i czy to, co pokazywały polskojęzyczne mass media, niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem do 2099 roku, to fikcja literacka, czy też prawdziwy cyrk?

Chociaż z drugiej strony, w Polsce istnieją specjalne szkoły aktorskie, także opłacane przez podatnika, a więc lepiej oglądać przedstawienia w wykonaniu zawodowych aktorów, aniżeli kiepskich amatorów. Ewentualnie można dokonać zmian stanowisk.

Musimy jednakże pamiętać, że te największe koncerny szczepionkarskie reprezentują City of London Corporations, decydujące od lat o polskiej ekonomi. To oni decydują, co i za ile będzie sprzedawane w Polsce. To oni decydują, jakiej wysokości podatki będziesz płacił. Przypomnij sobie, jak to podniosła Platforma „chwilowo” vat i okazuje się, że PiS nadal utrzymuje tą wartość, najwyższą w Europie.

Jak więc widzisz, musisz się szczepić, ponieważ jest to legalny sposób okradania ciebie z tzw. podatku zdrowotnego, przymusowo Tobie zabieranego do ZUS i NFZ.

Proszę zauważyć, rolą ministra jest między innymi dbanie o sprawne działanie administracji swojego resortu. Tak więc po prawie 30 latach mogliby wreszcie ustalić ów koszyczek obligatoryjnych świadczeń, które przysługują podatnikowi, a za które procedury medyczne musi dopłacać. Od 1989 roku mówi się o owym koszyku świadczeń i obojętnie, jaki mamy rząd warszawski, nic się nie dzieje. Ty, głupi ludku, masz płacić, a my już wiemy, co za Twoje pieniądze zrobimy. Tak w skrócie wygląda działanie Ministerstwa. O podwyżkach podatku zdrowotnego mówi się przez cały czas, ale nawet nie wspomina, co z tego ma indywidualny podatnik.

A może już najwyższy czas przestać uważać społeczeństwo za bandę nic nierozumiejących kretynów i trzymanych za pomocą bata, vide sankcje nakładane na Rodziców, nie chcących brać udziału w tym cyrku na górze i tragediach dzieci poszkodowanych przez szczepionki.

 

To, że jesteśmy kolonią, świadczy brak podejmowania decyzji w stosunku do sędziego z Białogardu. Pomimo złamania licznych procedur przez tego sędziego w sprawie pozbawienia praw rodzicielskich, Minister Sprawiedliwości milczy.

 

Ten „cyrk” w wykonaniu Ministra unaocznia również rolę Izb Lekarskich. Jak wiadomo Izby chcą być uważane za wyrocznię w dziedzinie merytorycznej, innymi słowy chca dyktowac co jest dobre i zgodne z zasadami współczesnej wiedzy medycznej a co nie. A tutaj telewizyjny pokaz niewiedzy p. K.Radziwiłła jest pomijany milczeniem. Od razu widac jaką rolę przypisano Izbom.

 

Rady Starego Dochtora.

Coraz więcej moich znajomych jest w wieku, w którym układ moczowy odmawia posłuszeństwa, a szczególnie gruczoł zwany prostatą. Jednym z takich bardzo przykrych objawów powiększenia prostaty jest bezwiedne oddawanie moczu. Ratunkiem jest zakładanie cewnika zewnętrznego z jednej strony i masaże prostaty z drugiej strony.

Z cewnikami jest problem natury technicznej, ponieważ brak personelu medycznego, potrafiącego prawidłowo założyć kondom tak, aby mocz nie przeciekał bokiem.

Poniżej podam kilka praktycznych rad:

Dokładnie trzeba ogolić część skory, do której ma przylegać guma kondomu. Każdy zachowany włosek będzie źródełkiem przecieku moczu.

Po założeniu cewnika, wg instrukcji należy przycisnąć gumę do skóry. Moim zdaniem nie jest to właściwe postępowanie. Skóra rąk jest zazwyczaj za zimna do ocieplenia kleju znajdującego się w kondomie. Należy posługiwać się zwykłą suszarką do włosów i przez chwilę ogrzewać, po nałożeniu kondomu, całość a dopiero potem zacisnąć dłonie na kondomie.

Tak przyklejony cewnik trzyma nawet kilka dni, w przypadku takiej konieczności. Preferuję jednak codzienne zakładanie.

Zdejmowanie także stanowi poważny problem, szczególnie dla osób starszych, ze zdeformowanymi dłońmi i palcami. Otóż polecam wkładanie zwykłej gruszki medycznej do tej części kondomu, do której normalnie wkłada się dren woreczka. Po włożeniu gruszki wystarczy mocno nacisnąć i klej sam ustępuje.

Każdorazowo należy dokładnie wymyć mydłem i wysuszyć skórę prącia.

Woreczki są drogie, wiec po wylaniu z niego moczu, można wpuścić w tą samą gruszkę ok. 100 ml roztworu wodnego mydła z np. chlorheksydyną i po przepłukaniu kilkukrotnym pozostawić na noc. Rano wylać płyn i można używać woreczek nawet przez kilka dni.

Stanowczo odradzam zakładanie cewników wewnętrznych.

dr J. Jaśkowski

 

„Polityka jest ostatnim schronieniem łotrów.”

 

gda.15.10.2017 r.

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(16 głosów)



alexjones.pl Technologia i nauka Medycyna Cyrk Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła - prostata