Font Size

Czcionka
alexjones.pl Technologia i nauka Medycyna Nauka jak religia, szczególnie w medycynie
Kategoria: Medycyna   Piątek, 03 czerwiec 2016 13:05 Autor:

Nauka jak religia, szczególnie w medycynie

Z cyklu: "Państwo istnieje formalnie"

Już od 1973 roku, tj. od chwili zlikwidowania prywatnego nauczania i wprowadzenia przymusu państwowego, czyli powołania Komisji Edukacji Narodowej, oświata została zamieniona na tresurę młodego pokolenia. Trzeba wyraźnie podkreślić, że ówcześni ludzie doskonale zdawali sobie z tego sprawę i masowo bojkotowali nowe szkoły. Kołłątaj żalił się w listach, że liczba uczniów gwałtownie maleje.

Upadek nauki i oświaty zaczął się znacznie wcześniej, kiedy to Zygmunt zwany Starym koło roku 1520 zezwolił swojemu kuzynowi na otwarcie aż 3 wyższych szkół dookoła Polski, a sam reprezentował tak niski poziom intelektualny, że nie tylko nie otworzył żadnej szkoły wyższej w Kraju, ale jeszcze w dodatku przyczynił się swoimi decyzjami do znacznego pomniejszania roli Uniwersytetu Krakowskiego. To szkolenie polskiej młodzieży w państwie pruskim, zaowocowało rozbiorami i „liczeniem” na pomoc króla Prus. Jakie były tego rezultaty, wiemy obecnie bardzo dobrze - 125 lat okupacji.

Czas ten wykorzystano do takiego pomieszania z poplątaniem historii tych terenów, że obecnie nawet uczciwi do szpiku kości ludzie plotą rozmaite bzdury. Najłatwiej te bzdury wychwycić analizując zdarzenia historyczne. Dlatego właśnie Ministerstwo Oświaty prowadzi centralny program ogłupiania, pod nazwą edukacji.

Podam jeden tylko przykład. W 1138 roku zmarł Bolesław zwany Krzywoustym i zaczął się okres enigmatycznie zwany rozbiciem dzielnicowym. Kto wprowadził to idiotyczne pojęcie, ustalić już nie sposób. Większości ludziom nic to nie mówi i sadzą naiwnie, że nadal było jakieś państwo polskie. A prawda jest taka, że do 1320 roku Polska byłą pod okupacją Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

Czyli okres 1795 - 1918 wcale nie był jedynym okresem okupacji. Taki sam okres zależności politycznej i płacenia daniny, czyli podatku obcym przeżywaliśmy od 1138 do 1320. Czyli przez 180 lat, a więc znacznie dłużej. Zauważyć proszę, że to także wymazano z naszej historycznej pamięci.

Wymazano z naszej pamięci także okres 1596 do 1664 kiedy to rządziła nami dynastia Wazów czyli lenników Habsburgów czyli Cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. To właśnie ta dynastia za pieniądze Wenecji i nie tylko, wmieszała nas w wojny tureckie.

Jeszcze gorzej było po 1695 praktyczne do 1795 ponieważ dynastia saska także podlegała Habsburgom czyli cesarzom Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

No! A już kompletnym nieporozumieniem jest Konstytucja zwana 3 Maja, napisana przez degenerata włoskiego, agenta kilku wywiadów po francusku, oddająca władzę królewską dziedzicznie w ręce dynastii saskiej czyli niemieckiej, czyli podporządkowującą nas na pokolenia Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu Narodu Niemieckiego!!!

Czyli legalnie chcieli nas zaszufladkować na pokolenia.

Jak więc widzisz Sz. Czytelniku okresy samodzielności państwowej były bardzo krótkie i wywiady obcych państw skutecznie blokowały byt samodzielny ludności zamieszkującej te tereny.

Obecnie nie dzieje się nic innego. Przecież jak to podał P. Piskorski, partia Tuska była finansowana przez Niemcy. A potem np. ministrem obrony Narodowej był psychiatra p. Klich wcześniej i później pracujący w instytucji finansowanej przez Rząd Niemiecki. Stąd te zakupy starych Leopardów A-2 do A-4, a Niemcy mają na stanie A-7 czyli o 3 generacje do przodu. Jeszcze podobno do tych A-2 są tylko po 2 pociski, nawet na wiwat nie starczy. Ale generalnie, jako jedni z nielicznych w Europie Środkowej i NATO wydajemy aż 2% PKB na zbrojenia.

Otóż dlaczego nauka została zamieniona w religię?

Stało się to z bardzo prostych powodów. Po pierwsze, po wymordowaniu 75% polskich profesorów, 56% lekarzy, 27% inżynierów i 26% nauczycieli w „Mordach Katyńskich”, nie mieliśmy kadr, które mogłyby rozwijać naukę.

Już F. Koneczny prawie 100 lat temu twierdził, że oświata nie może iść przed nauką. A w tym Wesołym Baraku nad Wisłą [J.Pietrzak] zlikwidowano naukę i wprowadzono paradogmaty od Wielkiego Brata. Innymi słowy, nauka musiała uzasadniać polityczne bzdury. I trzeba przyznać robiono to skutecznie, ponieważ nawet podręczniki medyczne mówiły wyraźnie już na pierwszych stronach, że największym naukowcem był i jest J.W. Stalin.

A za pisanie wierszy w rodzaju:

„A nasz Ojczulek Stalin

Ma usta słodsze od malin”,

awansowano na profesora i przewodniczącego Rady Państwa - Jabłoński.

Poważnie.

Pomimo, że usiłowano nam wtłoczyć materializm, jako istotę nauki, to w żaden sposób nie udało się wyjaśnić istoty zagadnienia bytu. Kwestionowali materializm u podstaw najwięksi materialiści, czyli fizycy.

I tak na przykład Max Plank twierdził:

Wszelka materia powstaje i istnieje tylko dzięki sile. Musimy założyć, że za tą siłą istnieje świadomości i inteligentny umysłu. Ten umysł jest matrycą wszelkiej materii.

A inny cudowny człowiek, zamordowany w 1943 roku przez Otto Skorzennego, Nikola Tesla, który chciał dać społeczeństwu darmową energię, a więc pozbawić możliwości okradania społeczeństw, twierdził:

Nauka powinna zaczynać się od badania zjawisk niefizycznych, sprawi to większy postęp w jednej dekadzie, aniżeli we wszystkich poprzednich dekadach łącznie.

Atomy, lub cząstki elementarne same nie są prawdziwe; tworzą świat potencjonalności lub możliwości, zamiast jednej rzeczy lub faktu.” To twierdzenie należy do Wernera Heisenberga. Jego zasada nieoznaczalności nie jest do dnia dzisiejszego kwestionowana.

Innymi słowy, w nauce nie ma dogmatów, a wraz z rozwojem naszej wiedzy zmienia się spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Przykładowo od szkoły podstawowej uczą nas o układzie słonecznym, jako czymś niby stałym, a nie wspominają, że cały ten układ z prędkością 20.000 km/s pędzi ruchem spiralnym do przodu.

W medycynie sprawa jest jeszcze bardziej poważna. Wniesienie mózgu na ołtarze w 1789 roku przez rewolucję masońską, zwaną francuską, niczego nie wyjaśniło. Mózg jako materia, bez świadomości, jest niczym. Statystycznie większość ludzi posiada mózgi o masie 1400 g i nic z tego nie wynika. Przykładowo w Polsce 100% ludzi posiada umiejętność czytania i pisania, a jak się okazuje, tylko dwa promile rozumieją słowo pisane.

Innymi słowy, takim paradygmatem jest pojęcie mózgu, a mózg bez świadomości, która go ożywia, jest niczym. Widzimy to na przykładzie większości tzw. dyrektyw, czy przepisów wykonawczych do ustaw.

Takie bezmyślne postępowanie scharakteryzował już N. Tesla:

Dzisiejsi naukowcy angażują matematykę do eksperymentów i wędrują od równania do równania, ale w ostateczności budują struktury, które nie mają związku z rzeczywistością.

Prosty przykład: WTC pomimo, że konstrukcja była budowlą stalową z belek 11 x 14 cm w odległości o 140 cm, jedna od drugiej, to wg setek „profesurów” uczelnianych w Polsce wystarczył kawałek blachy aluminiowej, aby tą konstrukcję sproszkować. Tak nauka podkłada się pod politykę. Jak pisałem stalowa brzoza ze Smoleńska to pikuś przy tym odkryciu.

To, że obecna nauka jest religią, potwierdzają także inne fakty. Materializm opiera się na tym, co możemy zrozumieć naszymi niedoskonałymi zmysłami, a szczególnie wzrokiem.

Ale przełóżmy to z polskiego na nasze. Widzimy tylko to, co znajduje się w granicach 380 do max 700 nm. Czyli częstotliwości światła widzialnego. Znalazłem ładny przykład porównawczy. Jeżeli byśmy przyrównali całe widmo fali elektromagnetycznej jako linię o długości 2700 mil, to to co my widzimy, to jest fragment wielkości 2.54 cm. To wskazuje nam właściwe miejsce naszego istnienia. Czyli nasza wiedza ogranicza się do 0,0000000031313% tego, co naprawdę istnieje.

Tak więc proponuję trochę pokory w ocenianiu siebie. A dlaczego przyjmuje się taką butę w stosunku do poznania? To bardzo proste. Naukę tworzy polityka, ona szafuje pieniędzmi i tytułami. Innymi słowy, nie matura a chęć szczera robi z ciebie... [wpisać właściwe słowo proszę]. Czyli jak mam układy, to mogę zostać dyrektorem, prezesem itd. Skoro tak, to nie muszę się specjalnie wysilać, aby coś tam poznać. A nawet jak już się przed 20, czy 40 laty zmuszałem, aby coś tam zrozumieć i zapamiętać, to mi tu żaden chłystek nie będzie zmieniał poglądów. A co, mam od nowa wszystkiego się uczyć?

Prosty przykład z rowerem Wrońskiego. Technicznie rzecz do wykonania i znacznie poprawiłaby transport kołowy. Ale nie jest na rękę sprzedawcom ropy, więc dopiero po ponad 200 latach od wynalazku skonstruowano pierwsze rowery na nim oparte.

https://www.youtube.com/watch?v=fH-CNB1a-cA

https://www.youtube.com/watch?v=I7El-xCHnDU

Oświatą rządzą bowiem korporacje i fałszywa nauka. Korporacje zapewniają sobie odpowiednie przepisy, zmuszające społeczeństwo do takiego tańczenia, a nie innego.

Przykładem jest sprawa wprowadzenia do obrotu leków zwanych statynami, fluorowanie zębów szczególnie u dzieci, czy wmuszanie szczepionek.

Najczęściej do pilnowania takich bezmyślnych dla dobra społeczeństwa, a bardzo korzystnych dla producentów przepisów, wybiera się odpowiednich ludzi. Ludzi ci, zajmując określone stanowiska obrastają w piórka i zaczynają wygłaszać własne poglądy jako rzekomo naukowe.

Takim przykładem klasycznym może być lek. med. G.Wrona, obecnie robiący za Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej NIL.

Jak podała prasa, p. lek. med. G.Wrona wszczął postępowanie wobec lekarek dr n. med. Doroty Sienkiewicz i lek. med. Katarzyny Gross Wanderdorff, zarzucając im wypowiedzi „podające nieprawdziwe, niezgodne z aktualną wiedzą medyczną informacje o szkodliwości stosowanych szczepień”.

Mało tego, lek. med G.Wrona stwierdza ex kathedra, że ostrzeganie przed skutkami ubocznymi szczepień jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa. P. lek.med G.Wrona uważa również, że ekspertami mogą być osoby zatrudnione na dwu etatach, to jest w korporacjach farmakologicznych i potem jako eksperci oceniający produkty tych korporacji.

No i mamy poważny problem, nie tylko prawny.

Po pierwsze, jak wiadomo zainteresowanym, Polska ratyfikowała Deklarację Praw Człowieka, w której jasno stoi, że wolność wypowiedzi jest dobrem powszechnym i nie można za to być karanym. Pomimo, że od tego czasu minęło kilkadziesiąt lat, jak wyraźnie to widać, p.lek.med. G.wrona jeszcze się tego nie nauczył.

Po drugie, nawet w ustawie O Chorobach Zakaźnych z 2008 roku stoi jak byk, że lekarz musi przedstawić wszelkie informacje odnośnie szczepień.

Po trzecie, nie ma żadnych danych pisemnych, żadnych prac, że p. lek. med. G.Worna kiedykolwiek zajmował się toksykologią, medycyną środowiskową, medycyną pracy, epidemiologią, czy historią medycyny. Trudno więc znaleźć jakiekolwiek podstawy merytoryczne jego wypowiedzi.

W ogóle to jest bardo dziwna sprawa, życiorys p. lek.med G.Wrony, pomimo, że chłop ma koło 50 lat, zaczyna się dopiero od dziwnych zmian w roku 2011/12. Zupełnie nie wiadomo, gdzie studiował, jaką specjalizację kiedy i gdzie zdobył, gdzie pracował wcześniej. Jest to zupełnie podobne do życiorysów tzw. działaczy partyjnych, przywożonych w teczkach swego czasu. Dziwni ci ludzie nie mieli ani ojca ani matki, nagle znajdowali się jako dyrektorzy itp.

Kto to jest bowiem p. lek. med. G.Wrona? Według prasy lokalnej woj. poznańskiego to taki wędrujący dyrektor. Najpierw zrobiono go dyrektorem w Pile, ale bardzo krótko, został odwołany. Potem przeniesiono na dyrektora w Koninie, chyba jeszcze krócej był nim. Sam złożył rezygnację w wyniku konfliktu z pracownikami. Następnie został dyrektorem w Rejonowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu i już po 2 miesiącach wynikł konflikt kończący się odejściem. W tym samym czasie był w Zarządzie „Szpitale Wielkopolskie” sp.z oo, gdzie doszło do licznych, jak podaje prasa, nieprawidłowości. P.G.Wrona to człowiek byłego wicemarszałka woj. poznańskiego Wojtasiaka czyli polityczny. Nawet po licznych odejściach stworzył dla niego p. marszałek, stanowisko doradcy medycznego. Czyli kariera typowo polityczna.

Dziwnym trafem, podobnie jak inni członkowie Izby Lekarskiej, nie wypełnił deklaracji Ministerstwa o kontaktach z firmami farmaceutycznymi. Minęły od tego czasu już prawie 2 lata i jeszcze ma trudności z przypomnieniem sobie faktów?

A najlepsze na końcu. Otóż jak wiadomo obowiązuje w medycynie klauzula sumienia. Dziwnym trafem zawęża ją się tylko do aborcji, czyli skrobanek. A przecież dotyczy ona poronień, czyli uśmierceń w każdej postaci. Innymi słowy poziom wiedzy p. lek. med G.Worny jest jeszcze w okresie kamienia łupanego. Wie, że skrobanka i nóż to jest zabronione, no może się orientuje, że pigułka poronna uśmiercająca dziecko po 3 dniach, to także powinno być zakazane, ale wstrzykiwanie na przykład Polisorbatu 80, powodującego deformacje macicy, to jest dozwolone. Zatruwanie aluminium w dawce setki razy przekraczającej dopuszczalne normy, jest dozwolone. Czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Jest to dziwna przypadłość, ciągnąca się u nas od czasów komunistycznych. Jak wiadomo, pierwszym ministrem od atomu był krawiec ciężki. I nikomu to z towarzyszy partyjnych ani „profesurów” wyższych uczelni nie przeszkadzało. Jak widać, niedaleko odeszliśmy od tego okresu.

Jest jeszcze jeden problem ekonomiczny. Otóż rzecznik odpowiedzialności zawodowej, rzekomo pilnujący poziomu merytorycznego zawodu, pomija zupełnym milczeniem czyste zabobony i znachorstwo w rodzaju leczenia ADHD pomimo, że już przed 7 laty twórca tego pojęcia wyjaśnił, że nic takiego nie istnieje. On to po prostu stworzył, ponieważ potrzebował kasy, a wiadomo, że na nowości kasę łatwiej zdobyć. W samej Warszawie, czyli pod bokiem p. lek. med. G.Wrony, znajduje się kilkadziesiąt przychodni reklamujących się leczeniem ADHD, czyli nie istniejącej choroby, i jak wyraźnie jest to widoczne, ta sprawa nie przeszkadza miłującemu wiedzę Rzecznikowi.

Podobnie pomimo faktu znanego medycynie od 75 lat, że fluor wcale nie zapobiega próchnicy, a jest neurotoksyną szczególnie niebezpieczną dla dzieci i młodzieży, tuż pod bokiem NIL i „naszego” Rzecznika kwitnie w najlepszym trucie młodego pokolenia.

No, nie wspomnę o etyce, z jednej strony podwyższanie składek członkowskich, a z drugiej strony zakupy dziwnych rzeczy. Dla kogo i czy tylko ze składek, a nie dotacji przemysłowych? Ja tylko pytam, ponieważ sprawa wyszła na światło dzienne nie przez Rzecznika, pilnującego rzekomo etyki, a przez posłów.

Tak więc z powodu polityki NIL, lekarze nie mogą wymienić poglądów na lamach prasy medycznej. Jedynym sposobem prezentowania pewnych faktów pozostał internet.

Dlatego Nauka musi być jak religia z niezmienialnymi paradogmatami w zależności od etapu politycznego.

A sprawa obu PT Koleżanek jest typowym przykładem straszenia środowiska przez urzędników, nie posiadających nawet podstawowych kwalifikacji z danego tematu.

Podobnie jak to obecnie robią sanepidy straszące Rodziców nieszczepiących dzieci Sądami Rodzinnymi i odbieraniem pociech. Szczyt głupoty tych ludzi jest tak widoczny, że tylko kwitnące datki przemysłowe mogą to wyjaśnić. Ale jest to kolejny dowód, że wymiar Sprawiedliwości po rządami p. Ministra Ziobry, pomimo zapowiedzi, nie rusza problemu.

dr J. Jaśkowski

 

Tylko odkrywanie prawdy powoduje,

że nasze życie jest ciekawe i pożyteczne. JJ

 

W więzach organizacji prawdę diabli wezmą.

prof. T. Kotarbiński.

 

http://educodomi.blog.pl/category/dr-jaskowskiego-historia-i-polityka/

http://www.polishclub.org/2015/01/29/dr-jerzy-jaskowski-panstwo-ktorego-historia-jest-na-klamstwie-nie-moze-przetrwac/

http://www.polishclub.org/2012/11/04/dr-jerzy-jaskowski-historia-polski-szczeglnie-xx-wieku-w-skrcie/

http://tagen.tv/vod/tag/jerzy-jaskowski/

http://www.cda.pl/video/62232005

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/dr-jerzy-jaskowski-twory-zwane-panstwem-a-nowe-choroby/

 

Gdańsk 03.06.2016

Kontakt: jerzy.jaś Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Otrzymane od autora mailem


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(4 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
alexjones.pl Technologia i nauka Medycyna Nauka jak religia, szczególnie w medycynie