Font Size

Czcionka
alexjones.pl Technologia i nauka Wojskowość „Blady cień” dawnej potęgi: NI obliczył, jak bardzo osłabła amerykańska armia
Kategoria: Wojskowość   Piątek, 25 listopad 2016 13:08 Autor: admin

„Blady cień” dawnej potęgi: NI obliczył, jak bardzo osłabła amerykańska armia

„Blady cień” dawnej potęgi: NI obliczył, jak bardzo osłabła amerykańska armia foto: Wikimedia Commons/CC

W wojskach lądowych na 2016 rok służyło 479 000 żołnierzy (mniej niż kiedykolwiek od czasów II wojny światowej); w armii pozostało 30 brygad, o jedną trzecią mniej niż jeszcze 3 lata temu.

Marynarka wojenna dysponuje 273 okrętami — z analogiczną pod względem wielkości flotą Ameryka przystąpiła do I wojny światowej w 1917 roku. Siły powietrzne posiadają około 5 000 samolotów, mniej niż wtedy, gdy wyodrębniono je w oddzielny rodzaj wojsk w 1947 roku.

Ogólnie rzecz biorąc wojska lądowe, marynarka i lotnictwo zmalały o około 40% w porównaniu z końcem zimnej wojny, obliczył ekspert. Hur przytacza ciekawy przykład: w 1972 roku w czasie nalotów na Wietnam Stany Zjednoczone straciły około 20 bombowców B-52, jednak jeśli wtedy zestrzelone samoloty stanowiły „nieznaczny odsetek amerykańskiej floty powietrznej”, to obecnie utrata takiej samej liczby bombowców oznaczałaby stratę 10% ich całkowitej liczby. W tym przypadku „nasze lotnictwo bombowe byłoby dosłownie bezsilne”, pisze.

W szczytowym okresie zimnej wojny w latach 60. Stany Zjednoczone trzymały się doktryny, zgodnie z którą amerykańskie wojsko mogłoby w razie potrzeby prowadzić wojnę z ZSRR, Chinami i każdą inną potęgą.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego w kierownictwie amerykańskich sił zbrojnych przeważył pogląd, że główne zagrożenie pochodzi od regionalnych potęg, takich jak Korea Północna czy Iran. W związku z tym powstała doktryna, zgodnie z którą Stany Zjednoczone byłyby w stanie brać udział jednocześnie w dwóch lokalnych konfliktach. Jednak w rzeczywistości, zdaniem Hura, poziom potęgi wojskowej Stanów Zjednoczonych nie spełnia podstawowych żądań. W przypadku jednoczesnego rozpoczęcia dwóch dużych konfliktów regionalnych Waszyngton byłby w stanie w pełni uczestniczyć tylko w jednym.

Teraz można zauważyć niebezpieczną tendencję: potrzeby siły militarnej rosną, ale sam potencjał wojskowy kraju tylko spada, uważa ekspert.

Kierownictwo Departamentu Obrony sporządziło listę strategicznych zagrożeń dla Stanów Zjednoczonych: jest to Rosja, Chiny, Korea Północna, Iran i islamski terroryzm w różnych formach. Każdy potencjalny konflikt z dwoma pierwszymi krajami na liście raczej nie będzie „regionalny”.

Ponadto Stany Zjednoczone od dawna liczyły na swoją technologiczną wyższość, ale teraz ona w dużym stopniu została zniwelowana przez wysiłki Rosji i Chin w opracowaniu „asymetrycznej odpowiedzi” na amerykańską broń high-tech, przekonuje publikacja. Nawet Korea Północna (która nie tak dawno temu stała się mocarstwem nuklearnym) ma zdolność do naniesienia potężnego ciosu na amerykańskie bazy wojskowe w Azji, a promień rażenia irańskich pocisków obejmuje prawie cały Bliski Wschód.

Jest bardzo prawdopodobne, że nawet w przypadku powstania jednego dużego konfliktu regionalnego z pełnym udziałem Stanów Zjednoczonych, poziom strat może okazać się zaskakująco wysoki. W rzeczywistości amerykańskie siły zbrojne już nie mają należytej ilościowej i jakościowej przewagi nad siłami wielu potencjalnych przeciwników, konkluduje National Interest.

 

Źródło: Sputnik Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(6 głosów)



Ostatnio zmieniany Piątek, 25 listopad 2016 14:49
alexjones.pl Technologia i nauka Wojskowość „Blady cień” dawnej potęgi: NI obliczył, jak bardzo osłabła amerykańska armia