Font Size

Czcionka
alexjones.pl Technologia i nauka Wojskowość NI wyjaśnił, czy Armata oprze się amerykańskim czołgom i rakietom
Kategoria: Wojskowość   Poniedziałek, 19 wrzesień 2016 09:02 Autor: admin

NI wyjaśnił, czy Armata oprze się amerykańskim czołgom i rakietom

Poprzednie pokolenia radzieckich i rosyjskich czołgów wyróżniały się prostą konstrukcją, jednak T-14 został zaprojektowany całkiem inaczej: został wyposażony w bardzo progresywne funkcje, które nigdy wcześniej nie były realizowane nigdzie na świecie, głosi artykuł. 

Armata jest inna niż pozostałe czołgi choćby dlatego, że ma bezzałogowe gładkolufowe działo. Zaletą takiej konstrukcji jest to, że sekcja załogi jest fizycznie odseparowana od pocisków. Ponadto, ta maszyna bojowa jest wyposażona w wielowarstwowe opancerzenie w połączeniu z dynamiczną obroną i systemem aktywnej ochrony „Afganit”, która zdolna jest zarówno fizycznie niszczyć cele, jak i unieszkodliwiać je. System zawiera system naprowadzania radioelektronicznego i radiooptyczny radar dla wykrywania, śledzenia i przejmowania broni. 

W walce z amerykańskimi czołgami Abrams M1A2 SEP v2 i M1A3 wiele będzie zależeć od tego, kto pierwszy zobaczy przeciwnika, pisze The National Interest. 

„Nowe pociski kierowane pozwolą Abramsowi atakować cele w odległości 12 tysięcy metrów. Ale rosyjskie czołgi również są wyposażone w przeciwczołgowe pociski kierowane i rzeczywiście, wszystko zależy od tego, kto kogo zobaczy pierwszy. To, jak Armata zaprezentuje się na polu walki będzie także zależeć od odbiorników czołgu i sieci komputerowych” – głosi artykuł. 

Co dotyczy amerykańskich rakiet przeciwczołgowych, między innymi TOW-2A, system oddziaływania na sprzęt radioelektroniczny środków atakujących pozwoli Armacie uniknąć porażenia, jeśli załoga zdąży przemieścić czołg na nową pozycję dopóki pocisk będzie w powietrzu. Z kolei system bezpośredniego porażenia środków atakujących rosyjskiego czołg ma szanse zaatakować TOW-2A. kompleks modułowy dynamicznej obrony „Relikt” również obniża prawdopodobieństwo tego, że uda się przebić opancerzenie Armaty. 

„Nawet, jeśli nie byłoby „Reliktu”, bojowy pocisk kumulacyjny TOW-2A z trudnością mógłby przebić przednie opancerzenie Armaty” – pisze The National Interest. 

Rakieta TOW-2B ma więcej szans na uszkodzenie Armaty, ponieważ atakuje swoje cele z góry. W tym przypadku „Afganit” i „Relikt” będą mniej efektywne. Jednak nawet w takiej sytuacji ucierpią możliwości ofensywne rosyjskiego czołgu, natomiast załoga pozostanie cała i będzie mogła opuścić pole boju, co jest najważniejsze, podsumowuje autor artykułu.

 

Źródło: Sputnik Polska


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(9 głosów)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 19 wrzesień 2016 12:00
alexjones.pl Technologia i nauka Wojskowość NI wyjaśnił, czy Armata oprze się amerykańskim czołgom i rakietom