Font Size

Czcionka
Trzecia od Słońca Człowiek Przegląd informacji na temat szczepień
Kategoria: Człowiek   Środa, 23 styczeń 2013 19:55 Napisał

Przegląd informacji na temat szczepień

Szczepienia są ciągle bardzo ważnym tematem dyskusji. Nacisk ku szczepieniom i towarzysząca temu dezinformacja w mass mediach spotyka się jednak z coraz to większym oporem i świadomością. Wiele jest dostępnych informacji w alternatywnych środkach przekazu. Poniżej znajduje się opracowanie mające na celu ogólne przedstawienie i uporządkowanie informacji w tym temacie.

Koronnym argumentem zwolenników szczepień jest twierdzenie, że szczepienia w głównej mierze przyczyniły się do wyeliminowania wielu ciężkich chorób zakaźnych, które dziesiątkowały ludzkość przez wieki. Oczywiście, oficjalnie przyznaję się również rolę poprawy warunków higienicznych, lecz pozostając przy przekonaniu, że szczepienia były w tym procesie niezbędne.
(Polecam w tym miejscy zapoznanie się z bardzo dobrym artykułem, który przedstawia dokładniej jakie zmiany w warunkach otoczenia miały wpływ na zmniejszenie występowania chorób zakaźnych www.bioslone.pl/obalanie-mitow/jak-wymieraly-epidemie )

Przyglądając się jednak długoterminowym statystykom chorobowości i śmiertelności z powodu tych chorób widać, iż były one w zaniku na długo przed wprowadzeniem szczepień oraz, że wraz z nimi zanikały choroby, na które nie szczepiono.
Największy zbiór takich danych znajduje się na stronie: childhealthsafety.wordpress.com/graphs/
Podobne opracowanie dotyczące chorób ale ograniczone do tych występujących w Polsce:
faktyoszczepieniach.wordpress.com/

Istnieją co prawda pewne statystyki, które zdają się przedstawiać spadek występowania niektórych chorób po wprowadzeniu bądź zwiększeniu ilości szczepień. Warto by było tutaj wspomnieć o zjawisku tzw. cykli epidemicznych. Choroby zakaźne mają swoją właściwość do naturalnego wzrostu i spadku.
Jednak aby ocena efektywności szczepień była jak najbardziej obiektywna należałoby wpasować owe dane w odpowiedni przedział czasowy oraz powinne one dotyczyć tej samej populacji, co niestety wykracza poza ramy tego opracowania.

Należy więc bardzo głęboko rozważyć bilans korzyści i strat spowodowanych szczepieniami. Powyżej zostały podważone przekonania dotyczące ich skuteczności. Choć przedstawione argumenty są bardzo mocne, to oczywiście nie wyczerpują tematu. Jednak przenieśmy teraz rozważania z rozpatrywania korzyści z punktu widzenia zaszczepionej dużej zbiorowości na korzyści odnoszone przez jednostkę. Pomijając już fakt, iż sam pomysł poddania szczepieniom wszystkich dzieci (pomijając uzasadnione wyjątki) jednym preparatem, który czysto teoretycznie może okazać się destruktywny na zdrowie poprzez np. błędy w badaniach naukowych lub produkcji, jest bardzo ryzykowny, to przekładanie zdrowia ogółu nad zdrowie jednostki jest również kontrowersyjne.

Bardzo trafnie to zagadnienie jest ujęte w tych artykułach:
nowadebata.pl/2012/04/06/bledne-laczenie...ologii-i-matematyki/
nowadebata.pl/2012/03/14/epidemia-nietra...enia-a-ruch-drogowy/


Istnieją nawet dowody, na korzyści płynące z przebycia pewnych chorób w sposób naturalny. Przed tym należałoby dodać, że uzyskanie odporności poprzez szczepienie różni się od tego uzyskanego w sposób naturalny, które wiadomo jest trwalsze i skuteczniejsze. Poza tym w trakcie przebiegu naturalnej choroby zaangażowane są wszystkie elementy układu odpornościowego, które są ze sobą w różny sposób powiązane. Chyba łatwo sobie wyobrazić różnice między wstrzyknięciem prosto do organizmu lub zabitych formaliną drobnoustrojów bądź ich fragmentów a przechodzeniem ich przez naturalną barierę błony śluzowej przewodu pokarmowego czy oddechowego, gdzie już tam znajdują się immunoglobuliny A.
Przykładem jest to, że niedawne badania wykazały, że dzieci, które są wystawione na częste infekcje z racji przebywania w dużych zbiorowiskach, np. w przedszkolu, mają o 30-40% mniejsze ryzyko ostrej białaczki limfoblastycznej.www.sciencedaily.com/releases/2008/04/080428084232.htm

Pośrednio można wyciągnąć wniosek, że szczepienia zapewne nie potrafiłyby w ten sam sposób wpłynąć na prawidłowy rozwój układu odpornościowego.
Reklamy np. szczepionki przeciwko WZW typu A lub rotawirusom są coraz bardziej widoczne, warto więc było by się zastanowić nad bilansem korzyści takiego postępowania.

O szczepionce przeciwko pneumokokom, Haemophilus influenzae i zaburzeniach równowagi bakteryjnej. 


Kolejną, bardzo istotną kwestią, jest wpływ szczepień na równowagę całej flory bakteryjnej w organizmie człowieka. Choć w tym przypadku można wnioskować o pewnej niewielkiej skuteczności szczepień przeciwko pneumokokom, to jest to ograniczone jedynie do pojedynczego serotypu. Poszerzając perspektywę oglądu okazuje się, że w konsekwencji paradoksalnie wzrasta ilość chorób zakaźnych o podłożu pneumokokowym poprzez zastąpienie serotypowe. W dodatku zaburzona równowaga bakteryjna odnosi się także do stosunków pomiędzy innymi gatunkami, w rezultacie przyczyniając się do ekspansji bakterii takich jak H.influenzae, Staphylococcus aureus i inne!
Dokładne omówienie zagadnienia:
szczepieniapneumoihib.wordpress.com/
szczepieniapneumoihib.wordpress.com/fakty-o-pneumo/
szczepieniapneumoihib.wordpress.com/fakty-o-hib/

Ogólnie strona faktyoszczepieniach.wordpress.com/ jest w mojej ocenie najlepszą w Polsce stroną dotyczącą szczepień. Nie wiem kto jest jej autorem ale zasługuje na wielkie podziękowania :-)

Czy nieszczepione dzieci są zdrowsze? 

Niewiele jest badań porównujących stan zdrowia dzieci szczepionych i niesczepionych, bądź w zależności od różnej ilości przyjmowanych szczepień. Te, które istnieją są raczej sondażami bez należytej weryfikacji naukowej, lecz przeprowadzone przez niezależne osoby przy udziale niestety niewielkiego budżetu. Bardzo zastanawiające i podejrzane jest to, iż na przestrzeni 50 lat żadne badanie porównujące obie te grupy nie zostało przeprowadzone u USA przez CDC bądź inną odpowiednią do tego agencję. Czyżby obawiali się wyników? Sam zdrowy rozsądek nakazywałby prowadzenie takich obserwacji, więc pytanie czy to jest to przejawem skrajnej nieodpowiedzialności, czy przemyślanego działania?

Przykładem niezależnej działalności jest strona VaccineInjury.info założona przez lekarza Andreasa Bachmaira. Można na niej samodzielnie uzupełnić formularz, znajdujący się pod adresem:
www.vaccineinjury.info/vaccine-damage-report.html
Opracowane dotychczas dane zestawiono razem na stronie:
www.vaccineinjury.info/results-vaccinate...ed-unvaccinated.html


Następnym przykładem są badania z Salzburga na 1004 niezaszczepionych w ogóle dzieciach. Ich stan zdrowia został porównany do średniej w ich populacji. W tym przypadku również okazało się, że nieszczepione dzieci rzadziej chorują na takie choroby jak astma (żadne z nich nie miało astmy w porównaniu jej poziomem między 8-12% u reszty populacji) atopowe zapalenie skóry (1,2% vs. 10-20%), alergie (3% vs. 25%) bądź ADHD (0,79% vs. 5-10%)
www.vaccineinjury.info/vaccinations-in-g...tedunvaccinated.html

Co ciekawe, nieomalże połowa z tych dzieci była leczona naturalnymi terapiami, głównie za pomocą homeopatii. Wskazuje to, że odpowiedzialni rodzice nie tylko są świadomi zagrożeń ze strony szczepień lecz także znają alternatywne metody leczenia. Można tu również podać informację o tym, iż osoby najlepiej wykształcone najczęściej nie szczepią swoich dzieci, np. rodzice pracujący w Dolinie Krzemowej posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół, w których nie ma przymusu szczepień.


IAS- Immunization Awarness Society jest społeczną organizacją założoną w 1998r. W Nowej Zelandii, skupiającą zarówno osoby profesjonalnie związane z opieką zdrowotną oraz rodziców i opiekunów, których celem jest szczerzenie informacji na temat szczepień oraz podejmowanie badań w tej dziedzinie. W 1992 r. przeprowadziła sondaż wśród członków IAS oraz członków ich rodzin i innych osób z nimi powiązanych. Choć badania takie obarczone są dużą tendencyjnością to mimo wszystko w pewnym stopniu obrazują różnicę pomiędzy obiema grupami, zwłaszcza iż są one dość silnie zaznaczone. Wynika z nich, że szczepione dzieci częściej mają takie dolegliwości jak: astma, egzema, zapalenie ucha środkowego, zapalenie migdałków, wycięcie migdałków,
hiper-reaktywność, epilepsja, powolny rozwój czynności motorycznych.
Szczegóły w linku: www.vaccineinjury.info/images/stories/ias1992study.pdf

Najważniejszym jak dotychczas opracowaniem dotyczącym porównania stanu zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych jest raport przygotowany przez Angelike Kogel-Schauz.
(link do raportu: www.efi-online.de/PDF/ungeimpftegesuender.pdf i jej strony: www.efi-online.de/ )

Został on opracowany na podstawie bardzo szczegółowych danych dotyczących stanu zdrowia
17 641 niemieckich dzieci w wieku 0-17 lat zbieranych w latach 2003-2006r. Przez Instytut Roberta Kocha w ramach programu KiGGS - The German Health Interview and Examination Survey for Children and Adolescents.
Informacje dotyczyły pomiarów zdrowia fizycznego jak i psychicznego oraz warunków życiowych, czynników środowiskowych czy dostępu do opieki medycznej. W przygotowanym raporcie nie podzielono zebranych danych w zależności od statusu szczepień. Dokonała tego dopiero wyżej wspomniana osoba, wykupując owe dane od instytutu.
Uzyskane wyniki jasno wskazywały, iż wśród sczepionych dzieci częściej występował katar sienny, atopowe zapalenie skóry, alergia na nikiel, ADHS, trudności w mowie, problemy ze wzrokiem, skolioza, zapalenie ucha środkowego, zapalenie płuc, ospa wietrzna, salmonella, szkarlatyna a liczba infekcji w ciągu roku innych niż te, przeciwko którym były zaszczepione, była tym większa, im więcej szczepień dziecko przyjęło.
Co prawda odra, świnka i różyczka, będącymi typowymi chorobami wieku dziecięcego, występowały częściej u niezaszczepionych dzieci. wskazuje na pewną skuteczność szczepień, choć część zaszczepionych dzieci też na nie zachorowało, lecz różnice między tymi grupami nie były mocno zaznaczone.

Przytaczane na wielu internetowych stronach informacje, przedstawiające ogromne różnice w częstości występowania chorób na niekorzyść dzieci szczepionych, przedstawione w ostatniej tabeli znajdującej się na poniższej stronie, są niestety dość mało obiektywne.

www.vaccineinjury.info/vaccinations-in-g...sults-illnesses.html

W tym opracowaniu porównano dwie grupy. Pierwsza obejmowała nieszczepione dzieci, o których dane zbierano poprzez internetowy kwestionariusz od 29 grudnia 2010 r., pochodziły one głównie z USA, Kanady i Australii. Otrzymano je w ilości 11 367. Do przedstawienia drugiej grupy wykorzystano m.in. dane zebrane przez Instytut Roberta Kocha- niemieckie badanie KIGGS oceniające stan zdrowia 17 641 dzieci, czyli te same dane, na których pracowała Angelike Kogel-Schauz. Należy tu zaznaczyć, że VaccineInjury.info najprawdopodobniej wziął za grupę porównawczą zbiorcze dane, w których zawierały się informacje zarówno dzieci szczepionych jak i nieszczepionych. Porównania oby tych grup na podstawie badań KIGGS dokonała dopiero A. Kogel-Schauz.
Nie należy wyciągać jednoznacznych wniosków na podstawie powyższej tabeli, choć być może w pewnym stopniu jest ona wartościowa. Porównywane obie grupy znajdowały się w różnych oddalonych od siebie regionach, mogły być narażone na szereg innych czynników, również metody zbierania informacji były odmienne.

Ministerstwo Zdrowia w UK i JCVI- Joint Committee on Vaccination and Immunization


Istnieje obszerna dokumentacja, która wytyka liczne błędy popełnione przez te instytucje. Dotyczy m.in. ukrywania istnienia wielu niebezpiecznych reakcji ubocznych. Ich głównym zadaniem wydaje się być wyrobienie norm w ilości szczepień, pozornie w celu uzyskania odporności zbiorowej, która nie jest do końca wyjaśniona i nie ma mocnych podstaw naukowych. Więcej o tym w dalszym fragmencie.
Z uzyskanych zapisów spotkań komisji (część z nich nie była przeznaczona do użytku publicznego, lecz uzyskana za pomocą tzw. Freedom of Information Act) wynika, iż wiele jej członków miało powiązania z firmami farmaceutycznymi oraz to, że JCVI często wspólnie opracoywała z producentami szczepionek strategiczne cele, które zmierzały do zwiększenia zużycia szczepień.
Przy okazji omawiania powiązań członków różnych decyzyjnych komisji bądź towarzystw a przemysłem farmaceutycznym warto wyjaśnić dość powszechny mechanizm tzw. obrotowych drzwi. Nie zawsze bowiem obie strony muszą ze sobą bezpośrednio negocjować. Często jest tak, iż dana osoba przez pewien czas pełni ważne funkcje w rządowych komisjach a następnie jest zatrudniana w firmie farmaceutycznej lub odwrotnie. Znanym tego typu przykładem jest dr Julie Gerberding, która pełniła funkcje dyrektora CDC (Centers for Disease Control and Prevention- Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w USA) do 20 stycznia 2009r. A następnie 25 stycznia 2010 zajęła stanowisko odpowiedzialne za szczepienia w firmie Merck. I chyba nikt nie uzna za przypadek fakt, iż jako dyrektor CDC chciała wprowadzić szczepionkę Gardasil do kalendarza szczepień produkowaną właśnie przez firmę Merc.
Wracając do transkrypcji posiedzeń JCVI oraz DH, zebranych z lat 1983- 2010, wydają się one ukazywać następujące tendencje:

1) Zamiast odpowiedniego reagowania w postaci ponownego przebadania istniejącej strategii szczepień podczas gdy obawy co do bezpieczeństwa poszczególnych szczepionek zostały odkryte przez ich własne dochodzenie, JCVI albo a) nie podjęła działań, b) wypaczyła lub wybiórczo usunęła niekorzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa dane z publicznego raportu, c) podjęła intensywne wysiłki aby uspokoić zarówno opinię publiczną jak i autorytety o bezpieczeństwie szczepionek.
2) Znacząco ograniczył przeciwwskazania do szczepień w celu zwiększenia tempa szczepień pomimo niekorzystnych kwestii bezpieczeństwa
3) Wiele razy wymagał od producentów szczepionek wprowadzenia specyficznych poprawek w ich danych, gdy te były niezgodne z oficjalnymi zaleceniami JCVI
4) Stale opierał się na metodologicznie wątpliwych badaniach, jednocześnie ignorując niezależne badania, w celu promocji ich strategii szczepień
5) Stale i kategorycznie bagatelizował obawy co do bezpieczeństwa, podczas gdy aż nadto podkreślał skuteczność szczepień.
6) Promował i opracował plan wprowadzenia nowych szczepień, których skuteczność i bezpieczeństwo budzi wątpliwości, do dziecięcego kalendarza szczepień, zgodnie z założeniem, że licencja zostanie przyznana.
7) Aktywnie zniechęcał do badań nad kwestią bezpieczeństwa szczepionek
8 ) Rozmyślnie wykorzystywał zaufanie rodziców oraz brak istotnej wiedzy na temat szczepień w celu promocji naukowo nieuzasadnionego programu szczepionkowego, który stawia dzieci w pewnej grupie ryzyka poważnych i długotrwałych neurologicznych uszkodzeń.

Powyższy przetłumaczony fragment oraz uzasadnienie do pobrania: www.ecomed.org.uk/wp-content/uploads/2011/09/3-tomljenovic.pdf

Artykuł na ten temat:
childhealthsafety.wordpress.com/2012/03/...-up-vaccine-hazards/

Oszustwo naukowe w firmie Merck www.naturalnews.com/036328_Merck_mumps_v...alse_Claims_Act.html

Autyzm a szczepienia.

autyzmaszczepienia.wordpress.com/

Aby przedstawić wielce prawdopodobne powiązanie autyzmu bądź ogólnie uszkodzeń o podłożu neurologicznym ze szczepieniami, należałoby na początku omówić kwestię tiomersalu (inne nazwy to mertiolat, thimerosal). Jest to organiczny związek zawierający w swoim składzie rtęć, pełna nazwa to sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego. Toksyczność samej rtęci nie ulega wątpliwości, znany jest jej destruktywny wpływ głównie na tkankę nerwową. Można tu dodać, że stężenie rtęci w szczepionkach wynosi 0,01%, daje to ok. 62,2 μg tiomersalu, w tym 31 μg rtęci w pojedynczej dawce.

Kwestią sporną natomiast jest farmakokinetyka i metabolizm tiomersalu jako całego związku.
Wiadomo, że po dostaniu się do organizmu jest on najpierw rozkładany do kwasu tiosalicylowego oraz etylortęci, która, jak twierdzi część naukowców, nie akumuluje się i jest szybko wydalana z organizmu, w przeciwieństwie do metylortęci, której szkodliwy wpływ jest uznawany. Nie ustalono dopuszczalnych dawek etylortęci dla ogranizmu człowieka, przyjęto zatem normę metylortęci dla etylortęci.

Ogólnie rzecz ujmując, na tej argumentacji opierało się wiele oficjalnych raportów sygnowanych m.in. przez WHO czy IOM. Niestety, często analizy te zawierają błędy i nieprawidłowo wyciągnięte wnioski oraz nie uwzględniają szeregu innych badań. Druzgocące wobec tego jest przedstawienie badań wskazujących na to, iż także etylortęć może się akumulować w organizmie oraz, że szlakiem metabolicznym części etylortęci w ustroju jest demetylacja, w wyniku której z etylortęci powstaje metylortęć a następnie rtęć nieorganiczna.
Istnieje m.in. ta praca (www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1280342/) ukazująca owe procesy. Stwierdzono w niej nawet znacznie wyższą koncentracje nieorganicznej rtęci w mózgach oraz nerkach małp otrzymujących domięśniowo thimerosal niż tych otrzymujących metylortęć doustnie. Cytat:

There was a much higher proportion of inorganic Hg in the brain of thimerosal monkeys than in the brains of MeHg monkeys (up to 71% vs. 10%). Absolute inorganic Hg concentrations in the brains of the thimerosal-exposed monkeys were approximately twice that of the MeHg monkeys. Interestingly, the inorganic fraction in the kidneys of the same cohort of monkeys was also significantly higher after im thimerosal than after oral MeHg exposure (0.71 ± 0.04 vs. 0.40 ± 0.03). This suggests that the dealkylation of ethylmercury is much more extensive than that of MeHg. 

(Na podstawie tego krótkiego fragmentu można byłoby pochopnie zarzucić, iż jest to spowodowane po prostu mniejszą absorpcją metylortęci z jelita. Jednakże ta sama praca dowodzi, iż początkowe stężenie rtęci we krwi po wkłuciu domięśniowym thimerosalu oraz doustnym podaniu metylortęci jest bardzo podobne. Można w tym miejscu jeszcze przypomnieć, iż oficjalne raporty część swojej argumentacji opiera na okresie półtrwania etylortęci we krwi, która wynosi 7 dni i po tym czasie jest całkowicie eliminowana z krwi w porównaniu do metylortęci, której okres półtrawnia wynosi 19 dni. Np. taką argumentację zawiera oświadczenie o bezpieczeństwie szczepień ochronnych strona Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”-www.szczepienia.czd.pl/bezpieczenstwo%20...0ochronnych.php#tiom

O ile samo to zjawisko może być prawdziwe, to nie dostarcza informacji o możliwości przechodzenia etylortęci do innych tkanek bądź jej rozkładzie do nieorganicznej formy rtęci. Dokładniej o badaniach nad okresem półtrwania etylortęci we krwi na stronie:autyzmaszczepienia.wordpress.com/gdzie-t...yzm/7-pichicherousa/
Okazuje się, że nawet samo to badanie budzi wiele zastrzeżeń)

Wracając do pierwszej omawianej pracy, przedstawia ona jeszcze inne, ważne informacje. Demetylacja rtęci zachodzi na przestrzeni długiego czasu od ekspozycji a okresy półtrwania organicznej rtęci nie stanowią o procesie jej detoksykacji, gdyż w mózgu pozostaje skumulowana rtęć w postaci nieorganicznej. Dodatkowo, obecność nieorganicznej formy rtęci w mózgu jest w znaczący sposób połączona ze wzrostem liczby komórek mikrogleju oraz ze zmniejszeniem liczby astrocytów.
Ważną obserwacją przy tym jest wskazanie badań na osobach autystycznych, które stwierdzają u nich aktywny proces zapalny w mózgu wraz z wyraźnym pobudzeniem komórek mikrogleju (należących do komórek układu immunologicznego rezydujących w ośrodkowym układzie nerwowym)

Inne badania wskazujące na akumulację etylortęci. Wyjaśniają one także, iż jedynie niewielka część etylortęci jest wydzielana do moczu i kału.
www.researchgate.net/publication/2237016...ry_compounds_in_rats

Chronic effects of Mercury on Organisms by I. M. Trakhternberg

Największe i najlepsze opracowanie, zbierające wszystkie informacje dotyczące thimerosalu, zostało przygotowane przez zespół CoMeD i dzięki niemu przedstawione zostały powyższe wnioski.
Dostępny jest pod adresem: "Introduction and Review of a US Government filing,'Scientific Information Regarding the Use of Thimerosal As a Preservative in Vaccines' (21 September 2011, 69 pages)" Koniecznie polecam przeczytać ten raport, można dzięki niemu uzyskać pełny obraz ukazujący w jak skandaliczny sposób przygotowywane są wszelkie oficjale raporty.

Niedawno ukazało się nowe opracowanie odnoszące do ostatniego oświadczenia WHO.
"Review of 'Report to WHO: No New Concerns About Thimerosal' (6 June 2012; 37 pages) Rev. 1"

Strona główna grupy CoMeD: mercury-freedrugs.org/


Badania przeprowadzone przez prof. B. Haley'a na Wydziale Chemii Uniwersytetu Kentucky wykazały, iż pomiędzy działaniem tiomersalu a wodorotlenkiem aluminium (jest obecny w większości szczepionek) istnieje synergistyczne działanie, nasilające śmierć hodowli neuronów, które w normalnych warunkach w przeciągu kilku godzin wykazuje jedynie kilkuprocentowy ubytek. Dodanie tiomersalu w stężeniu 50 nM spowodowało śmierć ok. 70% neuronów w ciągu 24h. Jednak w połączeniu z wodorotlenkiem aluminium w stężeniu 500 nM przyczyniło się do śmierci 60% neuronów już w przeciągu 6 godzin a ok. 90% w ciągu 24h. Podanie samego wodorotlenku glinu nie miało większego wpływu na śmiertelność neurnów w ciągu 24 godzin. Podobne synergistyczne działanie wykazano dla tiomersalu i antybiotyku neomycyny (także obecnej w szczepionkach) Nie we wszystkich szczepionkach tiomersal i wodorotlenek aluminium występują razem, są jednak obecne m.in. w szczepionkach przeciwko WZW B (Euvax B, Hepavax-Gene), co staje się jeszcze bardziej niebezpieczne uwzględniając to, że to szczepienie podaje się w przeciągu pierwszej doby po urodzeniu przy słabo jeszcze rozwiniętej barierze krew-mózg w tym wieku.
Innym, bardzo istotnym badaniem, było wykazanie różnic we wpływie hormonów na przeżycie neuronów. Wiadomym jest, iż statystycznie częściej na autyzm zapadają chłopcy, stosunek do dziewczyn wynosi 4:1.
Żeńskie hormony działały ochronnie na toksyczność tiomersalu w szerokim zakresie dawki. Jednakże testosteron, który w niskich dawkach (0,01 do 0,1 μM miał działanie ochronne, w większych dawkach (0,5- 1,0 μM) w połączeniu z 50 nM tiomersalem spowodował śmierć 100% neuronów już po 3 godzinach. Sam tiomersal nie miał tak znaczącego wpływu w ciągu tego czasu. Widać tu wyraźnie jak teoria o związku tiomersalu z autyzmem nabiera szerszego ugruntowania.
Sprawdzono również poziom zawartości rtęci we włosach u dzieci, w zależności od liczby plomb amalgamatowych (które zawierają rtęć w swym składzie) u ich matek. Przedostawanie się rtęci w strukturę włosa jest jednym z mechanizmów jej detoksykacji. Wydaje się zatem, że pewna część dzieci może mieć wrodzona mniejszą zdolność do sprzęgania i wydalania rtęci z organizmu, być może również innych metali ciężkich, co znacznie naraża je na toksyczne efekty działania rtęci doprowadzających do ciężkich uszkodzeń neurologicznych.

Źródło- homeoint.ru/pdfs/haley.pdf

Kolejna ujawniona manipulacja

W Danii przez okres 1970- 1989 thimerosal był używany tylko w szczepionce przeciw krztuścowi (wP), którą dzieci otrzymywały w rekomendowanych trzech dawkach między 1970 a 1991r., skumulowana dawka etylortęci z thimerosalu wynosiła 125 mikrogramów do wieku 10 miesięcy a poziom wyszczepialności wynosił ponad 90%. Całkowita eliminacja tych szczepionek nastąpiła końcem 1992r. Zatem liczba dzieci do lat 10, które otrzymały 125 μg etylortęci ostro spadła między 1991 a 1993r. Widoczny był jednak wzrost diagnoz autyzmu w Danii.

Gdyby thimerosal był za autyzm odpowiedzialny, to po 1992 r. powinna spaść liczba nowych przypadków autyzmu. Z publikacji wynika, iż to jakiś inny czynnik powinien być za to obwiniany. Jednak dopuszczono się w badaniu fałszerstwa.
Z ujawnionych dokumentów, zawierających prywatne wiadomości e-mail wynika, że autorzy tego badania dopuścili się świadomej manipulacji danymi oraz zatajenia pewnych informacji. Dr P. Thorsen wiedział, że wycofanie thimerosalu zmniejszyło występowanie autyzmu, pomimo to ułatwiał publikacje owego artykułu. Ponadto badanie zawierało błędy metodologiczne, polegające na zmianach sposobu liczenia przypadków autyzmu, kryteriów diagnostycznych oraz nieuwzględnienia wszystkich grup epidemiologicznych.

Sprawa ta została zbadana przez zespół CoMeD, źródło:
mercury-freedrugs.org/docs/110927_Respon...LetterExhibits_b.pdf

linki do oryginalnych artykułów naukowych: pediatrics.aappublications.org/content/112/3/604
www.ajpmonline.org/article/S0749-3797%2803%2900113-2/fulltext

www.ajpmonline.org/article/S0749-3797%2803%2900113-2/fulltext (praca ta m.in. opiera się na wnioskach z zawierającego błędy artykułu powyżej)

Istnieją natomiast także dane statystyczne zbierane z innych krajów, które zdają się potwierdzać omawiany związek.
childhealthsafety.wordpress.com/2009/06/03/japvaxautism/

LANDMARK REVIEW CONFIRMS: MERCURY POISONING CAUSES AUTISM 

Proszę zauważyć, że dotychczas próbując opisać kwestię związku szczepień z autyzmem nie powoływałam się jeszcze na prace dr Andrew Wakefielda. który swoją pracą naukową już 1998r. zasygnalizował ten związek. Miało to na celu wskazanie jak wiele jest jeszcze innych różnych dowodów. W środowisku medycznym ta postać jest znana. Został on całkowicie zdyskredytowany przez to środowisko oraz odebrano mu prawo wykonywania zawodu zarzucając nieprawidłowo prowadzone badania naukowe oraz podejrzane powiązania finansowe. Pierwsze skojarzenia dotyczące afery wokół szczepień u znacznej części lekarzy sprowadzają się do tej historii, poprzestając na zapamiętanym wyobrażeniu o Jego nieuczciwości. Natomiast o fakcie, iż został on niedawno po wielu latach zmagań całkowicie oczyszczony przez sąd z zarzutów, nic się nie mówi.
Po więcej szczegółów:
www.whale.to/vaccines/wakefield.html
kefir2010.wordpress.com/2012/01/13/szcze...rtel-farmaceutyczny/
www.naturalnews.com/Andrew_Wakefield.html

www.drwakefieldjusticefund.org/

Dr Andrew Wakefield należy obecnie do grupy badawczej Vaccine Safety. Na jej stronie znajduje się wiele wartościowych informacji dotyczących samego zagadnienia szczepień oraz właściwości różnych składników zawartych w szczepieniach:www.vaccinesafetyconference.com/videos.html#ExleyVideo

autyzmaszczepienia.wordpress.com/gdzie-ten-dowod/mmr-a-autyzm/

Małpy, którym podano standardowe dawki szczepień, zachorowały na autyzm.
www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/...m_podano,p1904048302

www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/szczepienia_choroby_mozgu.pdf

Tiomersal może indukować apoptozę neuronów:
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16273274?dopt=Abstract

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12140745

Z powyższych informacji zaczyna powoli klarować się obraz, który nie tylko ukazuje jak wielkiego i tragicznego w skutkach błędu się dopuszczono, ale co równie bulwersujące- jaka zmowa kłamstw panuje wśród naukowców zajmujących wysokie stanowiska w decyzyjnych instytucjach. Gdyby oficjalnie przyznano się do tego, byłaby to chyba największa afera w historii medycyny. Zważmy, że tu nie chodzi o jedną lub kilka błędnych publikacji. Jest to stałe i wieloletnie budowanie fałszywego obrazu na podstawie perfidnych kłamstw.




Niebezpieczne składniki szczepionek, dodatkowe zanieczyszczenia. 

Powyżej została opisana tylko kwestia tiomersalu. W skład szczepionek wchodzą również inne związki. Bardzo często występuje w nich wodorotlenek aluminium (najprawdopodobniej przyczynia się do powstania wielu chorób przewlekłych, w tym związanych z nadreaktywnością układu immunologicznego), fenoksyetanol (toksyczny dla wielu komórek, osłabia także pierwotną odpowiedź immunologiczną), formaldehyd (kancerogen) oraz antybiotyki i inne związki.
Skrótowo są przedstawione na stronie: www.naturalnews.com/035431_vaccine_ingre...ide_effects_MSG.html

Dokładniej o dodatkach:
www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nex..._szczepionkach_1.php

Oczywiście istnieją zapewnienia producenta i niby niezależnych jednostek kontrolujących o bezpieczeństwie ich stosowania, lecz wyciągając wnioski z historii tiomersalu, czy takie zapewnienia mają jakąś wartość? Nie znamy także wzajemnych oddziaływań kombinacji tych składników, czy to w jednej szczepionce czy podawanych w kolejnych dawkach.

Dotychczas jednak omawiane były związki chemiczne, które zawarte są w ulotce. Jak się jednak okazuje w historii zdarzały się także zanieczyszczenia szczepionek onkogennymi wirusami, pochodzącymi z zainfekowanych zwierząt, których tkanki używano do hodowli właściwych wirusów używanych do produkcji szczepionek.
Bardzo ciekawy wywiad na ten temat oraz innych związanych z tym zagadnieniem kontrowersyjnych sprawach na stronie:
wolnemedia.net/zdrowie/zanieczyszczenia-szczepionek/

W artykule wspomniana jest historia wirusa SV-40. Dopiszę tutaj, iż znany jest już powszechnie fakt, że stosowana dawniej szczepionka przeciwko polio, produkowana na nerkach rezusów w latach 50- tych, zawierała pochodzący od tych małp wirus SV-40 wywołujący raka. Wykryto to w 1960r. a dopiero rok po odkryciu rządowa agencja kazała producentom szczepionek wyeliminować wirusa. Jednak preparat Salka stosowano do 1963r. Oficjalnie tłumaczy się to, że nie wiedziano wówczas, że wirus SV- 40 jest odporny na działanie formaliny, która była używana do produkcji tych szczepionek.
Niedawno ujawniono nagranie prywatnej rozmowy przechowywanej w państwowych archiwach, w której wypowiada się dr Maurice Hilleman, były szef działu szczepionek w Merck Pharmaceutical Co. Przyznaje on, iż od początku wiedziano o zainfekowaniu wirusem SV-40 materiału rozmnożeniowego oraz przyznaje, że importował małpy zakażone wirusem HIV.
Z rozmowy wynika również, iż tak zwana oficjalna wersja jest niekompletna.
Tutaj znajduje się tłumaczenie tej rozmowy: pracownia4.wordpress.com/2011/11/18/eksp...tworowych/#more-4642

O Gardasilu 

Rekombinowane DNA odnosi się do nowo powstałej molekuły DNA poprzez połączenie naturalnego lub syntetycznego DNA do innych molekuł DNA tak aby mogły replikować się w żywej komórce. Wszystkie rDNA są uważane za potencjalne zagrożenie, szczepionka Gardasil jest pierwszą szczepionką, w której znaleziono genetycznie modyfikowane DNA używany do produkcji protein wirusa.
Europejska Agencja Leków (agenda Unii Europejskiej z siedzibą w Londynie) twierdziła, że Gardasil jest szczepionką przygotowaną z wysoce oczyszczonych cząsteczek białka z głównego Kapsydu C1 wirusa HPV typu 6, 11, 16 i 18. Nie zawiera wirusowego DNA, nie może infekować komórek, mnożyć się ani powodować chorób.
Jednakże badania SANEVax Inc. ujawniły, że 100% z 13 przebadanych próbek było zanieczyszczonych wirusowym DNA. Wiadomym jest, nawet opierając się na literaturze medycznej wydanej przez FDA i Merc, że pochodzący z zewnątrz DNA we wstrzykiwanej szczepionce opartej na białku może zwiększyć ryzyko chorób autoimmunologicznych oraz mutacji genów, które mogą prowadzić do nowotworów. Próbki pochodziły z różnych krajów, m.in. z Polski, Hiszpanii, Nowej Zelandii, Australii i USA.
W fiolkach ze szczepionką Gardasil zaleziono cząsteczki rekombinowanego DNA wirusa. Dr Sin Hang Lee znalazł rDNA zarówno HPV- 11 jak i HPV-18, które były silnie przywiązane do aluminium, który jest adjuwantem. Jak SANEVax wyjaśnia w swoim oświadczeniu, testy te były przeprowadzone po tym, jak dorosłe kobiety doświadczyły nagłego ostrego młodzieńczego reumatoidalnego zapalenia stawów w przeciągu 24 godzin od otrzymania szczepionki przeciwko HPV.

W ich krwi znaleziono DNA wirusa HPV. Co jest znaczące w tej sprawie to to, że jest wysoce niespotykane aby znaleźć DNA wirusa HPV we krwi. HPV, jeśli obecny, znajduje się w nabłonku skóry i błon śluzowych. HPV lub jego DNA nie przetrwa sam przez dłuższy czas we krwi. Dlaczego HPV DNA był we krwi dwa lata po szczepieniu?
Przytaczając dr Sin Hang Lee naturalny HPV DNA nie pozostaje w świetle naczyń długo. Jednakże DNA znajdujące się w Gardasilu nie jest naturalnym DNA. Jest to rekombinowane DNA- genetycznie zmodyfikowana- aby być umieszczona w komórkach drożdży w celu produkcji tzw. VLP (virus-like particle) rDNA zachowuje się inaczej od naturalnego DNA. Może wejść do ludzkiej komórki, zwłaszcza w zmianach zapalnych spowodowanych przez efekt jaki wywiera aluminium, poprzez słabo rozumiane mechanizmy. Trudno przewidzieć dalsze konsekwencje. Może być w komórce tymczasowo albo pozostać na zawsze, mogąc powodować mutacje.

Streszczenie na podstawie:
healthimpactnews.com/2011/sane-vax-inc-d...84%A2-hpv-4-vaccine/

sanevax.org/sane-vax-to-fda-recombinant-...samples-of-gardasil/

Obszerne informacje dotyczące Gardasilu www.naturalnews.com/Report_HPV_Vaccine_0.html



Fundacja Judical Watch zdobyła dokumenty od FDA (Food and Drug Administration) zgodnie z postanowieniami Aktu Wolności do Informacji, ujawniające szczegółowe raporty ubocznych reakcji w odpowiedzi na szczepionkę przeciw HPV (Human Papilloma Virus)- Gardasil. Dane dotyczące skutków ubocznych zebrane zostały od maja 2009r. do września 2010. poprzez system VAERS.

(Wyjaśnię skrótowo czym jest VAERS- Vaccine Adverse Event Reporting System- jest programem obserwacji bezpieczeństwa szczepionek, współtworzonym przez CDC i FDA którego celem jest wykrycie możliwych sygnałów odwrotnych reakcji związanych ze szczepieniami. vaers.hhs.gov/data/index
Dane zbierane przez VAERS dotyczą wszelakich incydentów jakie wystąpiły po szczepieniu. Zawiera wszystkie możliwe powiązania między szczepieniami a reakcjami organizmów po przyjęciu danego szczepienia będące zarówno przypadkową korelacją jak i prawdziwym związkiem przyczynowo- skutkowym. Jednakże przypuszcza się, że do tej bazy trafia jedynie 10% przypadków, także rzeczywiste dane są 10 razy większe.
W celu weryfikacji czy dany incydent występujący po szczepieniu jest z nim powiązany i w jaki sposób odpowiedzialne są inne instytucje. Niestety w rzeczywistości zazwyczaj proces ten kończy się na wpisaniu do bazy VAERS.)

Łączna liczba przypadków wynosiła 3589. Powikłania łagodne, które stanowiły 77% i obejmowały np. bóle brzucha, zawroty głowy, mdłości, dreszcze, utrata świadomości, nieostrość widzenia, ból mięśni, słabość, zmiany rogówkowe, objawy te występowały zazwyczaj w przeciągu paru minut po zastrzyku
Poważne, nie śmiertelne opisy dotyczyły 22%
(stanowi to 789 osób, w tym 213 stałego upośledzenia, 25 diagnoza syndromu Guillaina-Barrego- ostra, zapalna neuropatia demielinizacyjna o nieznanej etiologii, do uszkodzenia dochodzi wskutek procesów autoimmunologicznych)
Śmiertelne 1% (28 osób, jednak w tym zawierają się 4 samobójstwa)

www.judicialwatch.org/press-room/press-r...eaths-tied-gardasil/

www.calwatchdog.com/2011/09/06/merck-funded-anti-parent-bill/

Niedawno potwierdzono wcześniejsze przypuszczenia: www.judicialwatch.org/blog/2012/02/medic...d-by-judicial-watch/

www.scribd.com/doc/83093097/Annals-of-Medicine-HPV-Vaccine

Posługując się tym przykładem chciałam ukazać jaką tak na prawdę mają wartość wszelkie oficjalne zalecenia, raporty, zapewnienia, wyjaśnienia itp. dotyczące szczepień (ograniczając się tymczasowo do tego zagadnienia) wydawane przez najwyższe instytucje odpowiedzialne za zdrowie społeczeństwa zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i Unii Europejskiej. Widoczne staję się zatem, że w głównej mierze mają one za zadanie wdrażanie programów firm farmaceutycznych. Końcowymi podwykonawcami są lekarze, którzy niestety często nie wiedzą do końca w jakim procederze biorą udział.
Ma to obecnie jeszcze większe znaczenie w związku ze zmianą ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych oraz nadchodzącymi informacjami o kolejnej epidemii grypy.
Czy szczepienia będą przymusowe i jaki tak naprawdę jest tym razem ich cel? Sprawa jest bardzo skomplikowana, najlepiej więc zapoznać się z następującym materiałem:

wolnemedia.net/zdrowie/list-otwarty-prof-doroty-majewskiej/
wolnemedia.net/prawo/nakaza-szczepic-sie-przeciwko-grypie/

Przymusowe szczepienia w Polsce - Posiedzenie senackiej komisji zdrowia 04.07.2012

Jane Burgermeister: Nadchodzi nowa fałszywa pandemia. Zabójcze szczepionki.


www.monitor-polski.pl/jane-burgermeister...rebecci-carley-cz-1/

Prawdopodobnie w przygotowywanych szczepionkach będzie znajdował się microchip:
www.monitor-polski.pl/pentagon-produkuje...k-na-przyszla-grype/

mariam.salon24.pl/432553,inzynieria-pandemii


Czy istnieje alternatywne rozwiązanie?

Pomimo przedstawienia informacji podważających skuteczności szczepień, nie można niestety jednoznacznie stwierdzić czy nie miały one żadnego znaczenia w zwalczaniu chorób zakaźnych. Nie wzbudza wątpliwości jednak fakt stosowania w szczepionkach ewidentnie szkodliwych konserwantów i adjuwantów, zanieczyszczeń oraz nadmiaru ich stosowania. Należy w tym miejscu rozdzielić samą ideę szczepień od jej jawnie wypaczonej obecnej formy. Wiadomo, że pomysł profilaktycznego uodparniania sięga już starożytnych Chin. Wcierano wówczas w śluzówkę nosa sproszkowane strupy ospowe. W Indiach natomiast zakładano ubrania od chorych na ospę osób bądź wkłuwano od nich ropę.
Czy musimy się zatem godzić na kompromis między szkodliwością szczepień a niebezpieczeństwem chorób zakaźnych bądź ich powikłań.
Istnieje jednak pewna metoda, która wydaję się być najskuteczniejsza i zarazem całkowicie bezpieczna. W homeopatii funkcjonuje pojęcie nozodów. Są to preparaty wytwarzane z chorej tkanki lub wydzieliny, które zostają poddane procesowi potencjalizacji tak, że w ostateczności nie zawierają żadnej pierwotnej substancji. Samej homeopatii należałoby poświęcić osobne opracowanie, w tym miejscu ograniczę się do przykładów skuteczności homeoprofilaktyki w postaci nozodów. Widać tu już pewne podobieństwo między tradycyjnymi szczepieniami, zawierającymi jednak materialną dawkę antygenu a nozodami, które wprawdzie nie zawierają pierwotnej substancji lecz samą informację o niej. Podobieństwo natomiast przejawia się w homeopatycznej zasadzie- similia similibus curantur -podobne leczy się podobnym.

Bardzo wyraźnym przykładem skuteczności nozodów jest historia zakażeń leptospirozą na Kubie. Leptospiroza występowała tam cyklicznie ze znacznym nasileniem po ulewnych deszczach. Wcześniejsza stosowana profilaktyka w postaci alopatycznych szczepień nie potrafiła wyeliminować całkowicie tej choroby, nadal notowano tysiące infekcji, które często kończyły się zejściem śmiertelnym. Jednak w 2007r. Wdrożono rządowy program homeoprofilaktyki w postaci odpowiednich nozodów. Efekty były zdumiewająco skuteczne- liczba zakażeń zmalała aż do 10, przy czym żadne z nich nie zakończyło się śmiercią.
homeopathyresource.wordpress.com/2009/01...-reported-from-cuba/
www.finlay.sld.cu/nosodes/en/ProgramaNOSODES2008Eng.pdf

Kolejny przykład pochodzi z Brazylii. W 1974r. Oraz w 1998r. dzięki homeoprofilaktyce udało się podczas epidemii znacznie zmniejszyć występowanie zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, dając ponad 90% ochronę. Dokładne dane na stronie:homeopathyplus.com.au/homeopathic-immuni...ningococcal-disease/ :
Study 1
In 1974, during an outbreak of meningococcal disease in Brazil, 18,640 children were protectd homeopathically against meningococcal infection, and 6,340 were not. The following results were obtained:
18,640 protected homeopathically – 4 cases of Meningococcal infection.
6,340 not protected – 32 cases of Meningococcal infection.
Based on the infection (attack) rate in the unprotected group, 94 cases of infection should have been expected in the homeopathically protected group. Instead, there were only four – the homeopathic option had been 95% effective against meningicoccal disease. 1
Study 2
The results of the first study led to the Brazilian government funding a larger study in 1998. It was conducted by two Professors of Medicine from the University Foundation in Blumenau, Brazil, and a Blumenau specialist physician and Health City Secretary.
A total of 65,826 people between the ages of 0-20 were protected homeopathically against meningococcal disease while 23,532 were not. Over a 12 month period, the following results were obtained:
65,826 protected homeopathically – 4 cases of meningococcal infection.
23,532 not protected – 20 cases of meningococcal infection.
Based on the infection (attack) rate in the unprotected group, approximately 58 cases of infection should have been expected in the homeopathically protected group. Instead, there were only four.
Statistical analysis showed that the prophylactic gave 95% protection against the disease in the first six months and 91% protection over the year.2


Przytoczyć można także obserwacje lekarzy, którzy na podstawie własnej praktyki doświadczyli skuteczności homeoprofilaktyki. Jednym z nich jest James Compton Burnett, który żył w XIX wieku, kiedy to epidemie były znacznie powszechniejsze. Stosował on szczepionkę przeciwko ospie (Variolinum) w potencji 30c. Dzięki niej żadna z uodpornionych w ten sposób osób nie zachorowała.
„Best of Burnett”, str. 70:
I have for the last nine years been in the habit of using vaccine matter, in the thirtieth homeopathic centesimal potency, whenever small pox was abous, and I have thus for not seen any one so treated get variola. 
books.google.pl/books?id=kKhIYLiWa0wC&pr...#v=onepage&q&f=false
Słynni homeopaci tacy jak H.C. Allen czy dr Dorothy Shepherd stosowali z powodzeniem Diphtherinum zapobiegając dyfterytowi.

Nie są to oczywiście jedyne przykłady, podobnych historii można by jeszcze sporo przytoczyć. Myślę, że ze wszystkich przedstawionych powyżej informacji i dokumentów klaruje się mniej więcej obraz zagadnienia szczepień. Dokładając do tego wiedzę na temat naturalnych metod leczenia, które są zapominane bądź spychane na bok a często bardziej skuteczne, możliwe byłoby zapanowanie nad epidemiami chorób zakaźnych bez godzenia się na jakiekolwiek kompromisy.


Wartościowe strony i książki związane z tematem szczepień: 


„Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach dla myślących rodziców.” Dr Aleksander Kotok, Wydawnictwo lekarskie SIMILIMUM

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP" stopnop.pl/

vaccgenocide.wordpress.com/

kefir2010.wordpress.com/szkodliwe-szczepionki-all-in-1/

davidicke.pl/forum/szczepienia-brutalna-prawda-t9509.html

www.safeminds.org/
 

źrółdo: sercenowegoswiata.pl, autor: Paula Ch.


Polub nas na facebooku

Oceń ten artykuł
(1 głos)



Jeśli chcesz skomentować, ale nie używasz portali społecznościowych, możesz użyć naszego niezależnego systemu komentarzy.
Żeby to było możliwe, należy musisz mieć w naszym portalu zarejestrowane i aktywowane konto użytkownika, a także musisz być zalogowany. Rejestracja trwa chwilę i jest bezpłatna.
Rejestracja w portalu
Logowanie
Ostatnio zmieniany Środa, 03 lipiec 2013 17:52
Trzecia od Słońca Człowiek Przegląd informacji na temat szczepień